Nie tylko Koziołek Matołek. 130. rocznica urodzin Mariana Walentynowicza

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2026 07:00
Marian Walentynowicz projektował wnętrza i pawilony, ilustrował książki i nuty. Tworzył plakaty, scenografie, reportaże z podróży, prowadził audycje radiowe, fotografował. W czasie wojny przeszedł szlak bojowy z 1. Dywizją Pancerną gen. Stanisława Maczka jako korespondent wojenny. 20 sierpnia mija 130. rocznica jego urodzin. 
Marian Walentynowicz, współtwórca Koziołka Matołka, ilustrator, architekt, podróżnik i korespondent wojenny. Zdjęcie wykonane w 1938 roku
Marian Walentynowicz, współtwórca Koziołka Matołka, ilustrator, architekt, podróżnik i korespondent wojenny. Zdjęcie wykonane w 1938 rokuFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Architekt, grafik, malarz, podróżnik, pedagog, żołnierz i korespondent wojenny. Marian Walentynowicz zapisał się w pamięci przede wszystkim jako współtwórca Koziołka Matołka, ale jego życiorys znacznie wykracza poza historię jednego z najpopularniejszych bohaterów polskiej literatury dziecięcej.

– Był twórcą naprawdę wszechstronnym, pracowitym i utalentowanym. Znany często tylko jako rysownik postaci Koziołka Matołka, był także autorem grafik, plakatów, reklam, karykatur, okładek partytur, scenografii baletowych i reportaży z licznych podróży  – wyliczał w rozmowie dla PAP Marek Górlikowski, autor książki "Ilustrator. Przygody ojca Koziołka Matołka tylko dla dorosłych".

Czytaj także:

Koziołek narodził się przy kawiarnianym stoliku

Najbardziej znany rozdział historii Kozioła Matołka rozpoczął się w 1932 roku. Przy stoliku kawiarni Lourse’a w warszawskim Hotelu Europejskim Marian Walentynowicz i wydawca Jan Gebethner zaczęli rozmawiać o stworzeniu polskiej historii obrazkowej. Pomysł miał być odpowiedzią na sukces rozwijającej się za granicą kultury obrazkowej i animacji.

Do współpracy zaprosili Kornela Makuszyńskiego. Pisarz początkowo miał podchodzić do propozycji z rezerwą, ale ostatecznie się zgodził. W grudniu 1932 roku gotowe było "120 przygód Koziołka Matołka". Nakład rozszedł się jeszcze przed końcem roku.

"Awantury i wybryki małej małpki Fiki-Miki"

Sukces był tak duży, że powstały kolejne części przygód bohatera wędrującego w poszukiwaniu Pacanowa. Później najmłodszym czytelnikom przedstawione zostały także "Awantury i wybryki małej małpki Fiki-Miki".

Nieprzypadkowo przygody przedstawiane w twórczości Mariana Walentynowicza przypominają niekończącą się podróż. Był zapalonym globtroterem. Odwiedzał Turcję, Tunezję, Maroko, Algierię, Egipt i Bliski Wschód, podróżował po Azji, Kanadzie i Afryce Zachodniej. W 1936 roku wyruszył w podróż dookoła świata, rozpoczynając ją dziewiczym rejsem "Batorego" do Nowego Jorku.

Doświadczenie podróży wykorzystywane w ilustracjach

Niewielu wie, że Marian Walentynowicz należał do National Geographic Society, a doświadczenia z podróży wykorzystywał w reportażach, rysunkach i ilustracjach. Dlatego również świat Koziołka Matołka jest tak rozległy: bohater trafia na morza, pustynie, do Chin, na Księżyc, spotyka niezwykłe postaci i nieustannie wpada w kolejne tarapaty.

Rysownik był również architektem. Studia na Politechnice Warszawskiej ukończył w 1932 roku, ale jego praca dyplomowa zdradzała jego wyjątkową wyobraźnię: zaprojektował lotnisko dla taksówek powietrznych z obrotową płytą startową, zlokalizowane u zbiegu Alej Jerozolimskich i Marszałkowskiej.

Po latach podobna skłonność do patrzenia w przyszłość pojawiła się także w jego działalności radiowej. W 1953 roku opowiadał słuchaczom o zautomatyzowanych domach i przenośnych telefonach bez przewodów, które miały transmitować obraz telewizyjny. Po wojnie Walentynowicz przez blisko dwie dekady był obecny na antenie Polskiego Radia. Prowadził m.in. audycje poświęcone rysunkowi i sztuce, a przesyłane przez dzieci prace komentował na antenie.

*** 

PAP/PolskieRadio/zuzannachowaniec 

Czytaj także

Twórczość przez duże "tfu", która zapewniła mu uwielbienie. Brzechwa małym i dużym

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2026 08:15
Jan Brzechwa nie cenił swojej twórczości dla dzieci, chciał być poetą lirycznym. To jednak dzięki takim wierszom jak "Tańcowała igłą z nitką" czy "Kaczka dziwaczka" przeszedł do historii polskiej literatury. Jego książki, do dziś wznawiane, przetłumaczono na kilkadziesiąt języków. W czwartek, 2 lipca mija 60 lat od śmierci autora uwielbianego przez kolejne pokolenia czytelników.
rozwiń zwiń