Anne Applebaum zagląda za żelazną kurtynę

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2013 21:00
- Historia Europy Wschodniej jest częścią dziejów Zachodu, uzupełnia je i pomaga lepiej zrozumieć. Wcześniej poznanie tej części świata było bardzo utrudnione - mówiła w Dwójce Anne Applebaum, autorka książki "Za żelazną kurtyną".
Audio
  • Anne Applebaum opowiada o książce "Za żelazną kurtyną - ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956" (Dwójka)
Anne Applebaum
Anne ApplebaumFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Anne Applebaum to jedna z najwybitniejszych dziennikarek świata, autorka "Gułagu", laureatka Nagrody Pulitzera. Jej najnowsza książka "Za żelazną kurtyną - ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956" to moralny rozrachunek i bolesne przypomnienie, jak krucha może okazać się wolność społeczeństw.

W Dwójce Anne Applebaum przypomniała, że podzielenie strefy powojennych wpływów politycznych wynikało z doraźnych potrzeb głównych "rozgrywających" w Jałcie. - Zarówno dla Churchilla, jak i dla Roosevelta Europa Wschodnia nie była priorytetem w czasie wojny - mówiła. - W protokołach Jałty widzimy wyraźnie, że dla Zachodu ten region nie był najważniejszy. Dla Roosevelta istotne było, czy Sowieci będą go wspierać w wojnie przeciw Japonii i pomagać mu w tworzeniu ONZ. Dla Churchilla problemem była słabość Wielkiej Brytanii - dodała.

- Żelazna kurtyna była pewną metaforą opisującą podzielenie Europy - wyjaśniała dziennikarka. - Tak to wyglądało z perspektywy Zachodu. Dla Wschodu zaś żelazna kurtyna oznaczała dominację sowiecką. W mojej książce zastanawiam się, co owa dominacja znaczyła dla tego regionu i w jaki sposób była sukcesywnie rozszerzana od 1944 r., od Polski, przez Niemcy i Węgry do kolejnych państw - powiedziała.

Książka ukazała się po angielsku rok temu. Do tej pory ukazały się już tłumaczenia na szwedzki, duński, włoski, niemiecki; planowany jest też przekład francuski.  - To pokazuje, że zainteresowanie historią Europy Wschodniej jest wciąż duże - mówiła Anne Applebaum. - Świat nie chce już pisać o współczesnej polityce w Polsce, ale miniony okres historyczny jest wciąż ciekawy dla Zachodu, bo to przecież także część jego historii. Problem zimnej wojny był obecny w Ameryce, co pamiętam jeszcze z lat 80. Dla części Zachodu historia Europy Wschodniej może być czasem bardziej ciekawa niż dla mieszkańców tego regionu, bo ta historia uzupełnia naszą i pomaga ją lepiej zrozumieć. Wcześniej żelazna kurtyna utrudniała poznanie tej części świata - dodała.

Audycję prowadziła Hanna Maria Giza.

Komentarze1
aby dodać komentarz
Internautapisze2013-11-18 07:21 Zgłoś
Byle pisać prawdę, pani Anne, a nie to, co znów zachodowi pasuje. Ciekawe, jak Pani to zrobiła. Należy się to nie tyle nam, którzy wychowaliśmy się w PRL, ale milionom bezrobotnych, głodnych, bezbronnych Polaków w dzisiejszej Polsce. Doczekaliśmy takich czasów, kiedy my, Polacy, nie mamy w naszej ojczyźnie żadnych praw. Jesteśmy niewolnikami pracodawców. Ludźmi chorymi, słabymi, biednymi, pogardza się i lekceważy. Prokuratura, policja służy teraz do ochrony mafiozów, a prześladuje ofiary przestępstw. I to nie jest Polska ostatnich kilku, tylko Polska ostatnich kilkunastu lat. Tak, pisać o przeszłości. Byle pisać prawdę.

Czytaj także

PRL - emerytury szare jak rzeczywistość

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2013 17:00
- W latach 50., kiedy życie z emerytury było praktycznie niemożliwe, próbowano stworzyć specjalne świadczenia dla ludzi szczególnie zasłużonych. Jednym z jego beneficjentów był Leopold Staff, który otrzymał świadczenia wyższe niż średnia pensja - mówił w Dwójce prof. Dariusz Jarosz z Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Totalitaryzm - zwycięstwo fizjologii nad polityką

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2013 23:30
W audycji "Skarbiec Nauki Polskiej" mówiliśmy o książce dr Marcina Moskalewicza pt. "Totalitaryzm, narracja, tożsamość. Filozofia historii Hannah Arendt".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marci Shore uwiedziona przez Europę Środkową

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2013 21:00
- Nagły i dramatyczny przełom 1989 r. w krajach komunistycznych wywarł niesamowite wrażenie na całym moim pokoleniu - mówiła w Dwójce amerykańska historyczka Marci Shore, goszcząca na krakowskim Festiwalu Conrada.
rozwiń zwiń