Bach i Ewa, która uchroniła Pawła Huelle przed samobójstwem... (wideo)

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2014 17:00
Do fascynacji talentem, osobowością i urodą Ewy Pobłockiej przyznali się w Dwójce Wojciech Michniewski, Paweł Szymański oraz Paweł Huelle. Jedna z najwybitniejszych polskich pianistek była gościem audycji "Five o'clock".
Ewa Pobłocka
Ewa PobłockaFoto: Grzegorz Śledź / PR2


-  Miałem wtedy depresję. Wracałem samochodem do Gdańska, rozważając możliwość odebrania sobie życia... - wspomina Paweł Huelle. - Zatrzymałem się na stacji, gdzie wśród sterty płyt disco polo natrafiłem na Bachowskie "Partity" w interpretacji Ewy Pobłockiej. To nagranie zmieniło moje życie. Nie chciałem już umrzeć. Pragnąłem wrócić do domu i dalej słuchać tej muzyki...

Po tym doświadczeniu znakomity prozaik napisał list do wybitnej pianistki i tak rozpoczęła się, trwająca po dziś dzień, znajomość. Bach okazuje się być zresztą dla Ewy Pobłockiej kompozytorem szczególnie istotnym, o wiele bliższym niż Chopin, którego utworów - jako przyszła laureatka słynnego warszawskiego konkursu - uczyła się intensywnie od szkoły podstawowej. To zresztą lipski kantor doprowadził ją do muzyki współczesnej, w tym do dzieł Witolda Lutosławskiego i Pawła Szymańskiego. Utwory tych trzech kompozytorów gość audycji "Five o'clock" przedstawił w Studiu PR im. Władysława Szpilmana.

Kto poznał Ewą Pobłocką w piżamie, kto pisał dla niej wiersze, a od kogo pianistka nauczyła się, że wykonawstwo Bacha powinno być jak modlitwa? Zapraszamy do obejrzenia całej audycji, którą poprowadziła Agata Kwiecińska, a której gośćmi byli Ewa Leszczyńska, Wojciech Michniewski, Paweł Huelle i Paweł Szymański.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Wspaniała książka, której nie da się przeczytać do końca"

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2012 11:00
Okazją do rozmowy o Gustawie Flaubercie jest wznowienie jego ostatniej powieści, "Bouvard i Pecuchet".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Porządny Szwab z ułańską fantazją"

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2012 15:30
- Moim ulubionym autorem, którego tłumaczyłem jest Jerzy Pilch. To co robię jako tłumacz to tylko fragment mojej działalności na na rzecz wymiany kulturalnej Polski i Niemiec - mówił o sobie Albrecht Lempp.
rozwiń zwiń