Sny Buñuela zmieniły historię kina

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2013 09:00
- W swojej autobiografii pisał, że gdyby pozwolono mu wybierać, to jego dzień składałby się z 22 godzin snu, pod warunkiem, że może je zapamiętać - opowiadał w Dwójce krytyk filmowy Jacek Szczerba, który wziął udział w dyskusji na temat twórczości Luisa Buñuela.
Audio
  • Sny Buñuela zmieniły historię kina - dyskusja z udziałem Magdy Sendeckiej, Andrzeja Kołodyńskiego i Jacka Szczerby (Rozmowy po zmroku/Dwójka)
Sny Buuela zmieniły historię kina
Foto: sxc.hu

29 lipca minęła 30. rocznica śmierci mistrza światowego kina, wielkiego jego innowatora i skandalisty – Luisa Buñuela.

Filmy Buñuela, m.in. "Pies andaluzyjski”, "Anioł zagłady”, "Widmo wolności”, "Mroczny przedmiot pożądania”, "Viridiana”, "Dyskretny urok burżuazji”, sprawiły, że nadano mu miano największego – obok Bergmana i Felliniego – z XX-wiecznych reżyserów. A także ojca filmowego surrealizmu.

- On był surrealistą od początku do końca - opowiadał w "Rozmowach po zmroku" Andrzej Kołodyński. - Buñuel sięgał po proste pomysły, ale bardzo efektowne, że choćby przypomnę chwyt z "Mrocznego przedmiotu pożądania", w którym postać tej samej bohaterki grały dwie aktorki. W jego filmach szara realistyczna narracja nagle okazywała się być wypełniona czymś zupełnie innym, niż się spodziewaliśmy - dodawał.

Oskarżany niekiedy o nihilizm, naturę bluźniercy, Luis Buñuel w swojej autobiografii zatytułowanej "Ostatnie tchnienie” napisał: "Jestem rewolucjonistą, lecz rewolucja mnie przeraża. Jestem anarchistą, ale nie zgadzam się z anarchistami. Jestem sadystą, ale przy tym człowiekiem zupełnie normalnym. Wszystko rozgrywa się w mojej głowie”. Pomysły na swoje filmy czerpał ze snów, które często zapisywał. - Jego współpracownik Jean-Claude Carrière opowiadał, że Buñuel przez całe życie miał powracający sen. Śniło mu się, że przyjeżdża pociągiem na jakąś dziwną stację i chce wysiąść, żeby się czegoś napić, ale zawsze jak wysiadał, to pociąg odjeżdżał bez niego - opowiadał Jacek Szczerba.

Do innych pamiętnych obrazów rozgrywających się w głowie Buñuela należą takie pamiętne sceny jak ta przecinania oka brzytwą z "Psa andaluzyjskiego” czy scena orgii zaproszonych przez Viridianę ubogich, którzy ustawiają się niczym postacie z "Ostatniej wieczerzy” Leonarda da Vinci.
W "Rozmowach po zmroku” sylwetkę Luisa Buñuela oraz jego filmy przypominali krytycy filmowi: Magda Sendecka, Andrzej Kołodyński i Jacek Szczerba.  
Audycję przygotowała Anna Fuksiewicz.

bch

Zobacz więcej na temat: FILM reżyser
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Seidl obnaża faszyzm w codzienności Austriaków

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2013 08:56
- Niby ten film dotyka uniwersalnej kwestii fanatyzmu religijnego, ale też czuje się, że glebę dla tego doświadczenia stanowi Austria i jej społeczeństwo, mocno zamknięte, ksenofobiczne z natury - tak o filmie "Raj:wiara" mówił w Dwójce krytyk, Wojciech Kałużyński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Koniec nudy. Idziemy na film filozoficzny

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2013 22:00
Kino refleksyjne, pobudzające do myślenia – czy to już filozofia przełożona na język filmowy? Jak odczytywać dzieła Bergmana, Antonioniego czy też Kieślowskiego? W Dwójce dyskutowaliśmy o statusie kina filozoficznego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jakimowski: "Imagine" to obraz na wskroś polski

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2013 21:30
Choć akcja nowego filmu Andrzeja Jakimowskiego rozgrywa się w Lizbonie, a główne role grają w nim aktorzy z Wielkiej Brytanii, Rumunii i Francji, to zdaniem reżysera "Imagine” jest filmem bardzo słowiańskim.
rozwiń zwiń