"Rzeczywistość dopędziła fantastykę". W jakiej dystopii żyjemy?

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2026 11:43
Technologia może ułatwiać życie, ale jej konsekwencje nie zawsze dają się przewidzieć. Szczególne obawy budzi sztuczna inteligencja - nie tylko ze względu na jej możliwości, ale też na ludzką skłonność do przypisywania algorytmom woli, osobowości i odpowiedzialności. Hasłem przewodnim festiwalu idei Igrzyska Wolności było "Tech for Humanity", czyli technologia dla ludzkości. Co oznacza i z czym się wiąże?
Jak rozwój nowych technologii zmienia nasze myślenie o przyszłości? Dlaczego rzeczywistość coraz częściej przypomina scenariusze znane z literackich dystopii?
Jak rozwój nowych technologii zmienia nasze myślenie o przyszłości? Dlaczego rzeczywistość coraz częściej przypomina scenariusze znane z literackich dystopii?Foto: Shutterstock

Technofil, technofob, a może technoentuzjasta? Profesor Dariusz Brzostek, kulturoznawca i teoretyk literatury z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, skłania się ku ostatniemu określeniu. Opatruje je jednak dość istotnym zastrzeżeniem: jego entuzjazm jest bardzo umiarkowany.

– Może się to przekładać po prostu na realistyczne podejście do technologii. Moje założenie zawsze jest takie, że technologie mogą bardzo wyraźnie nas wspierać w naszych działaniach, ale generują też – i to jest chyba najciekawsze wyzwanie – problemy poznawcze i etyczne, których nie możemy się nawet domyślać, zanim one nie zaczną funkcjonować w rzeczywistości – tłumaczył podczas spotkania w Dwójce.

Posłuchaj audycji "Strefa literatury" >>>


Gdy konstruktor nie wie, jak zachowa się maszyna...

Doktor Małgorzata Kafel, tłumaczka i literaturoznawczyni, przywołała w tym kontekście Stanisława Lema. Jej zdaniem znaleźliśmy się już na etapie, w którym stopień zaawansowania technologii stał się źródłem naszej niepewności. – Maszyna osiągnęła taki poziom złożoności, że właściwie sam konstruktor nie jest w stanie do końca przewidzieć, w jaki sposób będzie ona funkcjonowała. To w nieuchronny sposób budzi pewne obawy i lęki – mówiła.

W przypadku sztucznej inteligencji dochodzi do tego jeszcze jeden problem: traktowanie algorytmu tak, jakby był samodzielnym podmiotem. – Mamy naturalną, chyba ludzką skłonność do antropomorfizowania technologii, w szczególności sztucznej inteligencji, która jest zresztą ochoczo podsycana przez Big Techy. Im bardziej będziemy patrzyli na algorytmy jak na coś, co ma jakąś wolę, podmiotowość, czy nawet osobowość, tym łatwiej będzie zrzucić część odpowiedzialności za działania podejmowane przy ich użyciu na samo narzędzie – zaznaczyła.

"Jest mnóstwo pisarzy, którzy przewidywali różne zjawiska"

Nie wszystkie zagrożenia związane z rozwojem technologii są jednak dla nas zupełnie nowe. Jerzy Rzymowski, redaktor naczelny "Nowej Fantastyki", zwrócił uwagę, że literatura fantastyczna od dziesięcioleci próbuje wyobrażać sobie nie tylko przyszłe wynalazki, ale przede wszystkim ich społeczne i etyczne konsekwencje.

– Fantastyka zajmuje się od wielu, wielu lat przewidywaniem rozmaitych zagrożeń. Nie tylko wymyślaniem tych rzeczy, które później są wcielane w rzeczywistość. Żyjemy tak naprawdę w dużym stopniu w czasach, kiedy rzeczywistość dopędziła fantastykę, czasami nawet ją przegoniła – mówił.

Jak dodał, literatura pozwalała wcześniej przyglądać się konsekwencjom postępu cywilizacyjnego i technologicznego oraz związanym z nim dylematom. – Być może gdyby częściej słuchano fantastów, nasza rzeczywistość wyglądałaby mądrzej – stwierdził. – Jest mnóstwo pisarzy, którzy przewidywali różne zjawiska, tak naprawdę po prostu pokazując pewne możliwości techniczne i przepuszczając je przez filtr człowieczeństwa. Ogromnym problemem tak naprawdę jest tutaj człowiek – podsumował Jerzy Rzymowski.


***

Tytuł audycji: Strefa literatury

Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Goście: prof. Dariusz Brzostek (kulturoznawca, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu), dr Magdalena Kafel (tłumaczka i badaczka literatury), Jerzy Rzymowski (redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Fantastyka")

Data emisji: 25.10.2026

Godz. emisji: 11.00

oprac. zuzannachowaniec

Czytaj także

Kateřina Tučková: "Bílá Voda" to w zasadzie historia utraconej wiary

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2026 17:00
- W swojej pracy najpierw przyglądam się literaturze specjalistycznej. Szalenie istotny jest dla mnie wielogłos, który ujawnia się w toku tej pracy. To wielogłos przeszłości. Uważam, że bardzo ważne jest, by czytelnik poznał wszystkie te głosy i mógł samodzielnie się z nimi zmierzyć - opowiadała w Dwójce Kateřina Tučková, autorka powieści "Bílá Voda", uhonorowanej Literacką Nagrodę Europy Środkowej Angelus.
rozwiń zwiń