Co przed wojną jadano na warszawskiej Pradze?

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2020 10:00
- Gros warszawiaków to byli prości robotnicy, którzy zazwyczaj, jeśli wyskubali pieniądze, to na flaczki w przyzakładowej stołówce, w lotnym barze w okolicznym parku, tudzież od przekupy, która na bazarze miała serdelki w gorącej wodzie i pyzy – opowiadał Kamil Kołakowski, z zawodu rzeźnik, tropiciel historii stołecznej gastronomii.
Audio
  • Co przed wojną jadano na warszawskiej Pradze? (Droga przez mąkę/Dwójka)
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/Yermolov

Okolice Portu Praskiego, Solec z targiem na barkach, ubojnie rytualne na Nalewkach lub wieprzowina spod płaszcza wprost z "Prosiakowa". Tam w mięso zaopatrywała się przedwojenna Warszawa. Na szybkie danie można było zajrzeć do niektórych rzeźników, gdzie w ramach "handelku" serwowano "sloppy Joe", czyli kajzerkę z sypką wołowiną.

Mit, że Warszawa, zwana Paryżem Północy, jadała wyłącznie w ekskluzywnych restauracjach, konfrontowany jest często z przekonaniem o królowaniu pyz. Tymczasem, jak tłumaczy Kamil Kołakowski, pyzy są domeną czasów powojennych. - Przed wojną były raczej dodatkiem do dań, w zastępstwie ziemniaków. Dopiero era powojenna wprowadziła pyzy z Różyca ze słoniną. Danie kaloryczne, zapychające i jednocześnie tanie.

- W parkach, przy zakładach pracy, tam, gdzie toczyło się życie popołudniowe - snuł opowieść Kamil Kołakowski - pojawiały się lotne bary. Ściągały one na siebie niechęć policji sanitarnej i okolicznych barów, ponieważ niskimi cenami psuły rynek. Co więcej, o ile zimą utrzymanie świeżości produktów nie było kłopotem, o tyle latem ulatniający się szybko interes bywał źródłem zatruć.

Czym konkretnie raczyli się przeciętni zjadacze chleba? Jak wyjaśnił gość audycji, królowały podroby z tańszej wówczas od wieprzowego mięsa wołowiny, a więc pasztety z wątroby, cynaderki, płucka w żurku i pierogach oraz niesławne ze smaku i szybko zapomniane podroby serwowane na kwaśno. I jeszcze włoskie smakołyki: salcesony, wątrobianki i ozorki w szarym sosie.

***

Tytuł audycji: Droga przez mąkę

Prowadził: Łukasz Modelski

Gość: Kamil Kołakowski (rzeźnik)

Data emisji: 8.02.2020

Godzina emisji: 10.00


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Podróż po warszawskich restauracjach lat 90.

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2016 14:00
O tajnikach kulinariów sprzed ponad dwóch dekad lat opowiadał Tomasz Prange-Barczyński, redaktor naczelny magazynu "Wino".
rozwiń zwiń