X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Andrzej Bieżan. Anarchista-dżentelmen i prorok we własnym kraju

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2014 18:00
- Był akademickim kompozytorem, a jednocześnie rasowym kontestatorem. Dziś jego muzyka okazuje się zaskakująco aktualna - mówił w "Bitej godzinie" Bolesław Błaszczyk, eksperymentujący wiolonczelista i badacza twórczości Andrzeja Bieżana.
Audio
  • Andrzej Bieżan. Anarchista-dżentelmen i prorok we własnym kraju (Bita godzina/Dwójka)
Okładka płyty Andrzej Bieżan: Polygamy
Okładka płyty "Andrzej Bieżan: Polygamy"Foto: materiały promocyjne

Pełen uroku artysta, ubrany na biało i otoczony wianuszkiem kobiet, a zarazem buntownik wciąż przekraczający granice artystycznych konwencji, w których był wychowany. - W jego domu rodzinnym panował niemal wojskowy rygor, także w kwestiach muzycznych. Podobną postawę reprezentował jego nauczyciel kompozycji Piotr Perkowski. Wydaje mi się, że bunt Andrzeja Bieżana to naturalna reakcja na otaczającą go rzeczywistość - wyjaśniał Bolesław Błaszczyk.

W czasach PRL-u jego działania były wyrazem sprzeciwu wobec obowiązującej wówczas oficjalnej doktryny i dążeniem do autentycznej ludycznej zabawy. Bieżan muzykował z jazzmanami, rockmanami, amatorami i dziećmi, konstruował nowe instrumenty, przedkładał twórcze spotkanie podczas improwizacji nad dopieszczone partytury. Dziś staje się dla młodych ludzi symbolem oporu wobec opresji płynącej z komercji i formatowania kultury.

Jeden z utworów Bieżana, stworzonych do programu telewizyjnego, nosił tytuł "Divertissement" i przeznaczony był "na aktorów cyrkowych, flet i kieliszki fajansowe", choć w jego finale kluczową rolę odgrywało ciało samego kompozytora. O powstaniu innego opowiadał jego współautor Krzysztof Knittel: - Po jednym z koncertów "Warszawskiej Jesieni" pojechaliśmy do mojego mieszkania na Wawrzyszewie, rozwiesiliśmy na sznurkach różne puszki i improwizowaliśmy. Potem poszliśmy do Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia i zrobiliśmy z tego utwór elektroakustyczny, który zamówił u nas Józef Patkowski - wspominał.

A o związku tytułu kompozycji "Poligamia" z prywatnym życiem jej twórców oraz ich upodobaniami - w nagraniu "Bitej godziny" Ewy Szczecińskiej.

mm/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szymański: świat nie ma sensu? Może chociaż mikrokosmos mojego utworu ma....

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2014 12:00
- Być może pisanie muzyki jest, podobnie jak filozofia czy nauki przyrodnicze, uczestniczeniem w rozpaczliwym wysiłku nadawania znaczenia czemuś, co być może żadnego znaczenia nie ma - mówił przed laty wybitny polski kompozytor, który w tym roku kończy 60 lat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Boreyko: Czwarta Symfonia Góreckiego nie stanowi przedłużenia Trzeciej

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2014 18:00
- W tej partyturze widzę raczej wpływy Drugiej Symfonii, "Beatus Vir", "Małego requiem". W pewnym sensie Górecki dokonał tu syntezy technik z różnych okresów twórczości - mówił jeszcze przed premierą "Czwartej" znakomity dyrygent
rozwiń zwiń

Czytaj także

Eugeniusz Rudnik: na śmietniku znalazłem Holoubka czytającego Mickiewicza

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2014 13:00
- Moim mistrzem był Władysław Hasior. On potrafił podnieść do rangi sztuki znalezioną na śmietniku lalkę bez głowy. Ja robię to samo z dźwiękowymi odpadami - mówił w Dwójce legendarny radiowy plądrofonista i pionier polskiej muzyki elektroakustycznej.
rozwiń zwiń