"Monolok" i "Obudziła się zimną nocą". Męsko-damski tandem literacki z Polski

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2026 13:00
W "Czytelni" sięgnęliśmy tym razem po prozę polskich autorów. To wydany przed kilkoma dniami "Monolok" Pawła Sołtysa oraz "Obudziła się zimną nocą" Joanny Rudniańskiej, która swoją premierę miało pod koniec ubiegłego roku. Co o obu książkach sądzą nasi recenzenci?
Okładki książek Monolok i Obudziła się zimną nocą
Okładki książek "Monolok" i "Obudziła się zimną nocą"Foto: materiały prom.

>>> Posłuchaj audycji "Czytelnia"

"Monolok"

Stary fryzjer z Grochowa wspomina ludzi, których strzygł, kobietę, którą kochał, i miasto blednące pod coraz grubszymi warstwami nowoczesności. Mówi, jakby golił czas: powoli, z wprawą, czasem pod włos. Urodził się w roku czterdziestym w Warszawie, "ani dobry rok, ani dobre miejsce". Potem sierociniec, szkoła fryzjerska, miłość, praca, ludzie, miasto. Każde wspomnienie ciągnie za sobą następne, a jego własne życie plącze się w opowieściach tych, którzy siadali w jego fotelu, demokratycznie: doliniarz i profesor, ślusarz i literat. I płyną historie: o gołębiarzach, kociarach, siostrach tarocistkach, o zakopanych dzwonach, płonących łabędziach, niedowidzącym listonoszu i kobiecie rażonej piorunem. Wszystko w tym małym-wielkim kawałku Warszawy.

Bo to przecież różnie bywało, czasem świat, czyli Grochów, wyglądał, jakby ktoś przy przycinaniu baczków ciachnął ucho. A czasem jak niezamiecione włosy ułożone w dziwne podłogowe pukle. I pięknie, i strasznie trochę - pisze w swojej nowej książce Paweł Sołtys.

[źródło: materiały wydawcy]

Czytaj także: 

"Obudziła się zimną nocą"

To miało być opowiadanie. Zaczęłam je pisać jesienią 2021, gdy w Usnarzu Górnym, uwięzieni pomiędzy granicami od dwóch miesięcy tkwili migranci z Afganistanu. Polska stała się innym krajem. Potem, w lutym, zaczyna się pełnoskalowa wojna w Ukrainie i już wiadomo, że nigdy nie będzie, jak było.

Wiosną 2023 roku moje opowiadanie zostaje przyjęte przez jeden z papierowych periodyków, jednak nie zgadzam się na zmiany, które mają łagodzić jego wymowę, wycofuję je i w listopadzie drukuje je miesięcznik "Znak" pod tytułem "Teletubbies". A ja piszę je dalej.

W grudniu, po niedawnej zmianie władzy w Polsce, na festiwalu Watch Docs oglądam film "Mur" Kasi Smutniak. W dyskusji po filmie paneliści i publiczność zastanawiają się, jak teraz zmieni się podejście naszego Państwa do migrantów. Niektórzy są pełni nadziei, inni twierdzą, że będzie gorzej. Ja skłaniam się ku tej drugiej opinii.

I wciąż piszę to opowiadanie, aż okazuje się, że jest za długie i nie pasuje do zbioru przygotowywanego dla Niszy. I oto, po czterech latach, jest ta niewielka książka, 120 stron z moimi fotografiami. Ale czasem myślę, że wolałabym jej nie napisać - mówi o swojej książce Joanna Rudniańska.

Gośćmi audycji byli: Magda Mikołajczuk i Piotr Kofta.

***

Tytuł audycji: Czytelnia

Prowadzenie: Małgorzata Szymankiewicz

Data emisji: 17.01.2026

Godzina emisji: 12.00

pg

Czytaj także

Paweł Sołtys: Sebald to pisarz, którego jak już się dojrzy, to zostaje na resztę życia

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2025 16:16
- Długo się przed nim broniłem. Miałem koleżanki i kolegów, którzy byli jego wyznawcami. To mnie trochę odrzucało, nie byłem pewien, czy to nie jakaś moda. Pamiętam, że jechałem wtedy w trasę koncertową i zacząłem od książki "Campo Santo". To był koniec mojej wolności od Sebalda - mówił w Dwójce Paweł Sołtys, prozaik, muzyk i autor piosenek.
rozwiń zwiń