Skąd się wzięła słowiańska słabość do Joy Division?

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2013 08:55
- W Jarocinie był taki moment, że co drugi zespół na festiwalu bardzo pożyczał z Joy Division - zauważał w Dwójce krytyk Robert Sankowski. O nieustającej polskiej fascynacji muzyką grupy Iana Curtisa może świadczyć nowy projekt Heart & Soul.
Audio
  • Fenomen Joy Division - rozmowa z Robertem Sankowskim i Łukaszem Klausem (Pop-południe/Dwójka)
  • Słownik popkultury: konsola (Pop-południe/Dwójka)
  • Relacja z premiery opery "Kobieta bez Cienia" - recenzja Jacka Marczyńskiego (Pop-południe/Dwójka)
  • Profesjonalizacja bloggerów - rozmowa z Jakubem Górnickim i Wojciechem Przylipiakiem (Pop-południe/Dwójka)
fragment okładki płyty zespołu Heart  Soul
fragment okładki płyty zespołu Heart & Soul

W 2007 roku zespoły krajowej sceny alternatywnej złożyły hołd manchesterskiej grupie na płycie "Warszawa: Tribute to Joy Division". Teraz po utwory zespołu sięgnęła nowa supergrupa Heart & Soul, złożona z muzyków takich zespołów jak Made in Poland, CKOD czy L.Stadt.

- Założycielami byli Bodek Pezda i Sławek Leniart. Oni zapoczątkowali cały projekt, ale muzyka Joy Division jest nam wszystkim bliska od lat - podkreślał perkusista Łukasz Klaus, który był gościem audycji "Pop-południe".

Na płycie "Heart & Soul Presents Songs Of Joy Division" znalazły się autorskie wersje kultowych utworów Joy Division. Zdaniem krytyka muzycznego Roberta Sankowskiego, muzykom udało się osiągnąć efekt co najmniej intrygujący:

- Grupie Heart & Soul bez większego grzebania w aranżach i wywracania piosenek do góry nogami udało się stworzyć zupełnie nowy klimat. Oni z tej kojarzonej z wiecznym dołem i depresją muzyki wydobyli ciepło i emocje, które w tych piosenkach były dotąd schowane.

Projekt w dużej mierze złożony z łódzkich muzyków wpisuje się w szerszy kontekst miłości polskich melomanów do manchesterskiego zespołu. - Pustka i rozpacz zawarte w piosenkach Curtisa bardzo dobrze współgrały z klimatem w Polsce po stanie wojennym, gdzie nie było wiadomo, co ze sobą zrobić. Myślę, że wielkomiejska samotność i rozpacz dorastania bijąca z utworów Joy Division oddziałuje na młodych ludzi do dziś - podsumowywał Robert Sankowski.

W audycji ponadto mówiliśmy o:

- Profesjonalizacji bloggerów - rozmowa o tym, jak zmieniają się blogi w związku z Blog Forum, które w ubiegłym tygodniu odbyło się w Gdańsku. Naszymi gośćmi byli Wojciech Przylipiak - autor bloga bufet.prl oraz Jakub Górnicki - współautor bloga podrozniccy.com

- Recenzowaliśmy operę "Kobieta bez cienia" w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego, której premiera odbyła się wczoraj w Bayerische Staatsoper. Opowiadał o niej Jacek Marczyński.

- W Słowniku popkultury przedstawiliśmy hasło "konsola".

Zobacz więcej na temat: MUZYKA
Komentarze1
aby dodać komentarz
bogu5552013-11-29 19:30 Zgłoś
"Skąd się wzięła słowiańska słabość do Joy Division?" Przyznam się że nie wiem i niewiele mnie to obchodzi.A tak w ogóle kto taki bełkot puszcza na antenę.

Czytaj także

Wiedźmin zarabia pieniądze

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2013 11:00
- Jednemu z czytelników tak spodobało się pierwsze opowiadanie o Wiedźminie, że przysłał na adres redakcji "Fantastyki" pieniądze dla Andrzeja Sapkowskiego - mówił w Dwójce Marcin Zwierzchowski, redaktor w miesięczniku "Nowa Fantastyka".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Przeminęło z wiatrem" nie przemija

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2013 12:00
- Dla Południa pamięć o wojnie secesyjnej była żywa przez pokolenia. Północ zaś czuła sympatię dla pokonanych południowców - mówił w Dwójce prof. Zbigniew Lewicki, wyjaśniając sukces książki i filmu "Przeminęło z wiatrem".
rozwiń zwiń