Jak Andrzej Panufnik wprowadził dawną muzykę angielską do Birmingham

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2014 10:00
- Już w pierwszym sezonie z naszą orkiestrą wprowadził do repertuaru utwory Purcella, Avisona czy Boyce'a. Przed epoką wykonawstwa historycznego to było prawdziwie rewolucyjne podejście, które zaskoczyło lokalną publiczność - opowiadał Richard Bratby, archiwista City of Birmingham Symphony Orchestra.
Audio
  • Jak Andrzej Panufnik wprowadził dawną muzykę angielską do Birmingham (Stulecie Panufnika/Dwójka)
Siedziba City of Birmingham Symphony Orchestra, którą prowadził Andrzej Panufnik
Siedziba City of Birmingham Symphony Orchestra, którą prowadził Andrzej PanufnikFoto: CBSO/Adrian Burrows/mat. prasowe

Andrzej Panufnik był dyrygentem artystycznym tego zespołu w latach 1957-59. Co ciekawe, kontrakt zabraniał mu przeprowadzki i nakazywał pytać o zgodę przed każdym występem z jakimkolwiek innym zespołem. Największym wyzwaniem były jednak codzienne obowiązki, który polski muzyk wykonywał z wielką sumiennością. Niestety nie dało się to pogodzić z karierą kompozytorską, wiec po dwóch latach zrezygnował z pracy w Birmingham.

- To był jednak bardzo ważny i owocny czas w historii orkiestry. Niewiele wcześniej uzyskała one stałe finansowanie od miasta i teraz musiała przekształcić się z zespołu prowincjonalnego w orkiestrę na europejskim poziomie. Andrzej Panufnik włożył mnóstwo pracy w przebudowę zespołu i jego brzmienia. Nie obyło się bez konfliktu ze związkami zawodowymi i staromodnym koncertmistrzem, który w końcu musiał odejść na emeryturę - opowiadał Richard Bratby.

Rozmówca Agaty Kwiecińskiej i Michała Nowaka przypomniał też, że Panufnik nie chciał wykorzystywać posady do prezentacji własnej muzyki. Dopiero bezpośrednia prośba władz orkiestry skłoniła go do uwzględniania w drugim sezonie czterech swoich utworów, bardzo dobrze przyjętych przez lokalną publiczność.

Wydawcą tych ostatnich była od 1955 roku londyńska firma Boosey&Hawkes. Obecna szefowa oficyny podzieliła się ze słuchaczami Dwójki statystykami. Okazuje się, że najczęściej muzykę Andrzeja Panufnika wykonywało się w ostatnich piętnastu latach w Wielkiej Brytanii, USA i Niemczech. Polska była dopiero czwarta, a zaraz za nią - Francja Holandia i Japonia. - Myślę, że ten rok wywinduje Wasz kraj na pierwsze lub drugie miejsce - powiedziała Jane Suskind, podkreślając głębokie osadzenie twórczości Panufnika w polskim kontekście.

Zachęcamy do wysłuchania audycji "Stulecie Panufnika" w cyklu "Przestrzenie kultury".

Audycja "Stulecie Panufnika" powstaje we współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza w ramach programu "Polska Music".

mm/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak Panufnika do Polski przemycano

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2014 18:00
– W 1975 r. z mojej książki o muzyce polskiej usunięto kilkadziesiąt fragmentów o Andrzeju Panufniku. Tymczasem wydanie w stanie wojennym ukazało się bez żadnych ingerencji cenzury – mówił w Dwójce krytyk muzyczny Grzegorz Michalski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nadwrażliwość Panufnika i zdyscyplinowanie Argerich. Jacek Kaspszyk o wybitnych muzykach

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2014 16:00
- Do każdego koncertu podchodzi jak do pierwszego i najważniejszego. Rutyna z nią jest praktycznie niemożliwa - mówił Jacek Kaspszyk o wielkiej nieobecnej Festiwalu "Chopin i jego Eruopa". Andrzej Panufnik z kolei nigdy nie przychodził na próby...
rozwiń zwiń

Czytaj także

I w czasie wojny tworzono wielką muzykę

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2014 17:50
- Cieszymy się z powrotu tych utworów do obiegu – mówił w "Poranku Dwójki" o najnowszym wydawnictwie Sinfonii Varsovii, poświęconemu twórczości polskich kompozytorów w czasie Ii wojny światowej, jej dyrektor Janusz Marynowski.
rozwiń zwiń