Magdalena Abakanowicz i Wanda Czełkowska. Spotkanie, które trwa

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2026 10:23
Dwie wybitne rzeźbiarki jednego pokolenia, Magdalena Abakanowicz i Wanda Czełkowska i ich prace, ponownie można spotykać w jednej przestrzeni. Wystawa w Historycznej Pracowni Artystycznej Wandy Czełkowskiej w Warszawie. To dialog dwóch silnych osobowości, a zarazem refleksja o ciele, o materii i o tym, czym dziś jest rzeźba.
Fragment instalacji stoł Wandy Czełkowskiej.
Fragment instalacji "stół" Wandy Czełkowskiej.Foto: PAP/ Marcin Obara

Jak podkreśliły w Dwójce kuratorki wydarzenia, Marta Kowalewska, przewodnicząca Rady Fundacji Magdaleny Abakanowicz oraz Ona Winogrodzka, spadkobierczyni twórczości Wandy Czełkowskiej, impulsem do stworzenia ekspozycji była pamięć o ich jedynym artystycznym spotkaniu. Miło ono miejsce podczas Atelier 72 w Edynburgu, wydarzeniu zorganizowanym przez Richarda Demarco.

– To było wyjątkowe wydarzenie. Zaproszono wtedy tuzów polskiej sztuki, którzy dopiero zaczynali swoje kariery: Magdalenę Abakanowicz, Wandę Czełkowską, Józefa Robakowskiego, Edwarda Krasińskiego, Kantora, Szajnę i wielu innych. Obie artystki zrobiły tam coś zupełnie wyjątkowego, w duchu konceptualnym – wyjaśniła Ona Winogordzka. 

Posłuchaj w audycji "O wszystkim z kulturą" >>> 

Od Edynburga do Magazynowej

Pomysł na zestawienie dwóch rzeźbiarek narodził się z intuicji Marty Kowalewskiej. – Ten pomysł pojawił się natychmiast po wejściu do pracowni Wandy Czełkowskiej. Poczucie energii tego miejsca było tak silne, że od razu wiedziałyśmy, że ta wystawa musi powstać – opowiedziała w audycji "O wszystkim z kulturą". 

Jak zaznaczały kuratorki, obie artystki - choć różne w temperamentach i formalnych poszukiwaniach - mówiły językiem wyniesionym z tego samego doświadczenia. – Pochodziły z pokolenia artystek, które po traumie II wojny światowej próbowały odnaleźć nowy język i opowiedzieć o świecie, który się rozpadł. Ich sztuka nie mówi wprost, ale sięga do archetypów, do uniwersalnych emocji. To język zrozumiały w każdym zakątku świata – podkreśliła kuratorka. – To sztuka, którą się czuje. Nie trzeba jej objaśniać. Widzowie mówili o energii, wzruszeniu, o tym, że ta ekspozycja coś w nich uruchamia – dodała.

Dialog i napięcie między wrażliwościami

Wchodząc na wystawę, możemy zobaczyć korpusy ciała i głowy. – Chciałyśmy stworzyć rodzaj dialogu, ale pojawiło się też poczucie konfrontacji. Moc wynikająca z decyzji kuratorskiej. Dwie artystki o bardzo wyrazistych osobowościach twórczych zostały zestawione naprzeciw siebie, co przyniosło nową jakość, nową dynamikę i energię – mówiła Ona Winogrodzka. 

– Pokazujemy Magdalenę Abakanowicz taką, jakiej nie znamy, w ustawieniu gipsowych form, które służyły do tworzenia jutowego "Tłumu". Kanwą ekspozycji jest także odnaleziony przez Fundację film artystki. Z kolei w przypadku Wandy Czełkowskiej sięgamy po głowy z instalacji "stół", zestawione z innymi elementami rzeźbiarskimi i ułożone w dynamice – dodała.

Rzeźba, która oddycha

Jak zaznaczyły kuratorki, wystawa "Magdalena Abakanowicz – Wanda Czełkowska" to "sztuka, która nieustannie pyta o człowieka i jego miejsce w świecie. O potrzebę dotyku, o samotność, o trwanie”.

Ekspozycję można oglądać w Warszawskiej Historycznej Pracowni Artystycznej Wandy Czełkowskiej w Warszawie. 

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

PrzygotowanieKatarzyna Sanocka

Gość: Marta Kowalewska (przewodnicząca Rady Fundacji Magdaleny Abakanowicz) oraz Ona Winogrodzka (spadkobierczyni twórczości Wandy Czełkowskiej)

Data emisji: 18.02.2026

Godz. emisji: 19.10

zch

Czytaj także

Jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy XIX wieku. Sylwetka Cypriana Godebskiego

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2026 20:01
Urodził się i zmarł we Francji, mieszkał i pracował m.in. we Lwowie, Petersburgu, Wiedniu, Warszawie, Carrarze, Paryżu, w Belgii i Bretanii. Bohaterem audycji był Cyprian Godebski (1835-1909), jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy XIX wieku.
rozwiń zwiń