Mówi o sobie, że jest introwertyczką, że lubi schować się za swoimi tekstami i melodiami. Mieszka w stuletnim drewnianym domu na Spiszu, gdzie się wychowała. Do tego miejsca wróciła po 20 latach spędzonych w Warszawie, tu ukończyła studia na Uniwersytecie Muzycznym w klasie skrzypiec.
Powrót do domu
Dziś w sposób nietradycyjny gra na zapomnianych etnicznych instrumentach smyczkowych – suce biłgorajskiej, złóbcokach podhalańskich, chordofonie płockim, tureckim rebabie. Współtworzyła zespoły Naneli Lale, Same Suki, Lans Makabr, Female Brothers; z Marią Pomianowską - Arcus Poloniae, z Martą Sołek – InFidelis, z Basią Songin – duet Mehehe.
Jako twórczyni kostiumów współpracowała z grupą teatralną Squad Form. Komponuje i nagrywa muzykę do teatrów, filmów, słuchowisk. Niedawno grała w zespole, wykonującym oprawę muzyczną audioserialu "Znachor", zrealizowanego przez Polskie Radio.
Cisza jako narzędzie
Ale w górach tworzy też zupełnie sama. Komponując, odwołuje się do historii i kultury regionu, z którego pochodzi i nawiązuje do muzyki ludowej Bliskiego Wschodu i Azji. Pisze opowiadania i wiersze.
Z Heleną Matuszewską porozmawiamy w audycji o znaczeniu odosobnienia i ciszy w jej pracy. Zapytamy ją, dlaczego zdecydowała się na powrót na stałe do domu, w którym się wychowała i o to, w jaki sposób inspiruje ją Spisz, będący tyglem kultur.
Nasza rozmowa będzie też dotyczyła budowania kariery muzycznej, kiedy rezygnuje się z tradycyjnych sposobów promocji i z wydawania płyt na nośnikach fizycznych.
***
Na "O wszystkim z kulturą" w poniedziałek (16.02) o 19.10 zaprasza Marta Strzelecka.