Barbara Krafftówna: miałam szczęście być aktorką komediową

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2018 12:00
- Aktor komediowy bardzo często potrafi dobrze radzić sobie z repertuarem dramatycznym, ale aktor dramatyczny czasami nie jest w stanie przekroczyć progu komedii. Ja miałam szczęście być tym pierwszym - mówiła w Dwójce wybitna aktorka teatralna, filmowa, telewizyjna i radiowa.
Audio
  • Barbara Krafftówna wspomina swoje wczesne lata dziecięce (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Barbara Krafftówna wspomina pracę w teatrze i w radiu (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Barbara Krafftówna o swojej pierwszej i najważniejszej roli (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Barbara Krafftówna o pracy pod kierownictwem Iwo Galla i rolach w filmie (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Barbara Krafftówna o latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
Barbara Krafftówna
Barbara KrafftównaFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Barbara Krafftówna 1200.jpg
Barbara Krafftówna: nasz magiczny świat jest zagłuszany

W cyklu "Zapiski ze współczesności" Barbara Krafftówna  wspominała wybrane epizody z własnej biografii. Przedwojenne dzieciństwo kojarzy się jej z obrazami, zapachami mieszkań i... papierosów, które przygotowywała ojcu - architektowi. Mama zajmowała się wychowywaniem dzieci, pięknie śpiewała, grała na pianinie i skrzypcach, starsza siostra zaś marzyła o karierze aktorskiej. To dzięki niej Barbara Krafftówna trafiła w czasie wojny do podziemnego studia teatralnego Iwo Galla w Gdyni.

Po wojnie grała w Łodzi i we Wrocławiu. Jej pierwszym sukcesem teatralnym była rola Klary w "Ślubach panieńskich" Aleksandra Fredry w reżyserii Marii Wiercińskiej. Potem trafiła do stolicy, gdzie występowała w Teatrze Nowej Warszawy, Komedia, Narodowym i Współczesnym. Równolegle z teatralną - rozwijała się jej twórczość filmowa. Z wielkim sentymentem wspomina rolę Felicji, którą zagrała w filmie według opowiadania Kazimierza Brandysa "Jak być kochaną".

- Moja komediowa charakterystyka aktorska dawała nadzieję, że mogę odnaleźć się także w dramacie. Tak też się stało, czego doświadczyłam i na deskach teatru, i w filmie. Taką kreacją jest właśnie rola Felicji. Dla mnie samej to do dziś niezwykłe zjawisko - wspominała aktorka.

Barbara Krafftówna występowała również w "Podwieczorku przy mikrofonie" i Kabarecie Starszych Panów. Umiała doskonale zagrać postać tragiczną i komiczną, co potrafią tylko nieliczni artyści. Później wyjechała do Ameryki. Zaproponowano jej zagranie tytułowej "Matki" Witkacego. Nawiązała tam kontakty ze środowiskami akademickimi, brała udział w spektaklu "Hippolytus" w reżyserii Michaela Hacketta. Wróciła do Polski. Swoje gawędy w Dwójce kończy stwierdzeniem: "Moim miejscem w tej chwili jest praca".

Za swoje wybitne role w spektaklach telewizyjnych i słuchowiskach radiowych Barbara Krafftówna odbierze na tegorocznym Festiwalu "Dwa Teatry" w Sopocie prestiżową Wielką Nagrodę, przyznawaną od 2006 roku. 

***

Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności

Przygotowała: Witold Malesa

Gość: Barbara Krafftówna (aktorka teatralna, filmowa, telewizyjna i radiowa)

Data emisji: 25-29.06.2018

Godzina emisji: 12.45

mko/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krafftówna. Ruda piękność ze "wzdychającej epoki"

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2016 13:00
– Trochę mi głupio o tym mówić, ale ci, z którymi się stykałam, zaczynali od formy wzdychania – mówiła wybitna aktorka, bohaterka książki "Krafftówna w krainie czarów".
rozwiń zwiń