Kino w Polsce zaczęło się od ogrodnika?

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2016 15:30
- W 1896 agent braci Lumière, który wędrował z miasta do miasta z lumière’owską aparaturą i filmami, przyjechał do Krakowa - zaczął swoją opowieść o narodzinach X muzy w Polsce prof. Marek Hendrykowski.
Audio
  • O narodzinach X muzy w Polsce mówi prof. Marek Hendrykowski (PR, 18.11.2016)
Kadr z filmu LArroseur arros braci Lumire z w 1895 r. Uważany jest za pierwowzór filmu fabularnego
Kadr z filmu "L'Arroseur arrosé" braci Lumière z w 1895 r. Uważany jest za pierwowzór filmu fabularnegoFoto: Brothers Lumière/Wikimedia Commons

Za datę rozpoczynającą historię kina w Polsce uznaje się 14 listopada 1896 roku. Wtedy to dzięki francuskiemu "projekcjoniście" pokazano krakowskiej publiczności filmy braci Lumière. Był to, jak przypomniał gość Dwójki, zestaw krótkich filmików. - W pierwszej serii pokazano "Śniadanie dziecka" i "Oblanego ogrodnika". Słynne filmy, które wtedy obiegały cały świat – opowiadał prof. Hendrykowski.

Ale dlaczego właśnie Lumière’owskie filmiki dały początek zjawisku określanemu jako "początki kina w Polsce"? Czy wynalazek braci Lumière był technologicznie dużo lepszy niż inne, wcześniejsze, tego typu wynalazki (aparatura Edisona, pleograf Kazimierza Pruszyńskiego)? - Ten francuskocentryzm został nam wmówiony - ocenił gość Dwójki.

***

Tytuł audycji: Akademia kina

Prowadzi: Anna Fuksiewicz

Gość: prof. Marek Hendrykowski (filmoznawca)

Data emisji: 18.11.2016

Godzina emisji: 15.00


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Kondratiuk wprowadzał w swój świat niczym mag"

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2016 14:27
- Nigdy nie pracowałam z kimś takim. Na planie jego filmów byłam jak zaczarowana, podejmowałam się nawet najbardziej ryzykownych zadań - wspominała zmarłego reżysera Andrzeja Kondratiuka Katarzyna Figura.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sen nastolatka i poszukiwanie tożsamości. "Ederly" Piotra Dumały

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2016 19:40
- Wydaje mi się, że nie miałem dwudziestu lat, gdy jakiś sen w liceum się pojawił, o młodzieńcu w moim wieku, który wraca do domu i tam go biorą za kogoś innego - wspominał Piotr Dumała, opowiadając o genezie swojego najnowszego filmu "Ederly".
rozwiń zwiń