X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Książka, którą aresztowano

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2011 10:08
Opowiadania o ludziach "po przejściach", biografia o bezkompromisowym pisarzu, Tadeusza Różewicza pisanie na marginesach, czyli Dwójka poleca dobrą literaturę.
Audio

/

 

Gościem literackiego "Sezonu na Dwójkę" był Piotr Wojciechowski, z którym rozmawialiśmy o tomie opowiadań "Serce do gry".

Książka Wojciechowskiego  to wysmakowana propozycja dla wszystkich miłośników dobrej literatury psychologiczno-obyczajowej. Pisarz poruszająco opowiada o ludziach "po przejściach" – wojennych, miłosnych, rodzinnych – którzy nagle znów odnajdują sens życia. Co przydarzyło się Arnoldowi, anonimowemu alkoholikowi, podczas wycieczki do Odessy? Czego dowiedział się Wowro, kontaktując się ze swym chorym ojcem po latach przerwy? Jak zmieniło się życie pewnego rencisty po napisaniu listów do wszystkich, od których kiedykolwiek dostał wizytówki? 

- W tę podróż należy się wybrać z małą walizeczką, prawie z pustym plecakiem – tak o lekturze swoich opowiadań mówi sam autor i dodaje - najbezpieczniejszymi towarzyszami podróży dla nas, pisarzy, są czytelnicy, którzy dzięki częstemu obcowaniu z kulturą mają wytrenowaną wyobraźnię.

Zdaniem Piotra Wojciechowskiego stanem alarmowym jest sytuacja, w której milkną narracje. Rozmowy, opowiesci są niezbędnym składnikiem życia nie tylko kulturalnego, ale w ogóle społecznego.

/

O ukazującej się właśnie książce biograficznej Fiodora Hubera "Wasilij Grossman. Pamięć i listy" opowiadał w naszej audycji tłumacz i rusycysta Jerzy Czech.

Wasilij Grossman (1905-1964) to jeden z najważniejszych pisarzy radzieckich. W czasie wojny był korespondentem wojennym. Uczestnik bitwy stalingradzkiej; z Armią Czerwoną doszedł aż do Berlina. Jako jeden z pierwszych opisał Majdanek i Treblinkę. Najsłynniejsza powieść Grossmana "Życie i los", stawiająca znak równości między nazizmem i stalinizmem, nie ukazała się za jego życia, maszynopis skonfiskowano. Fiodor Huber, przybrany syn Grossmana, z pokaźnego archiwum dzienników, listów i innych pism wybrał te materiały, które by najdobitniej ukazywały niełatwy charakter i skomplikowane życie osobiste Wasilija Siemionowicza.  

- Data aresztowania powieści "Życie i los" Grossmana jest pamiętna dla literatury światowej, bo do tej pory aresztowano jedynie pisarzy, książka dostała "wyrok" 20 lat – mówił Jerzy Czech. Grossman nigdy nie chciał iść na żadne kompromisy, nie zgadzał się na usunięcie kontrowersyjnych dla cenzury fragmentów swych książek. Na jednej z konferencji powiedział: "ja nie chcę uczynić swojej powieści bezpieczną".

 

/

Gościliśmy także Jana Stolarczyka – redaktora książki Tadeusza Różewicza "Margines, ale....".

Tytuł "Margines, ale..." pochodzi z cyklu felietonów Różewicza ukazujących się przez wiele lat w miesięczniku "Odra". Zebrane w tomie reportaże, opowiadania, szkice, felietony, mowy oraz wybór korespondencji ukazują się w formie książkowej po raz pierwszy. Stanowią one wcale niemarginalny komentarz do dzieła i biografii autora Kartoteki. Różewicz pisze o teatrze (np. przejmująco o roli milczenia), debiutach literackich, o podróżach, swoich mistrzach, wspomina zmarłych przyjaciół, opowiada o dziełach własnych i cudzych.

- Nie są to najistotniejsze utwory, ale te, które niosą z sobą przypisy, komentarze. Teksty tu opublikowane tworzą pole, na tle którego lepiej można odczytywać twórczość Tadeusza Różewicza - mówił Jan Stolarczyk. Inne tego typu utwory Różewicza - fragmentaryczne, pełne odniesień - to choćby "Teatr niekonsekwencji" czy  "Przygotowanie do wieczoru autorskiego".

Okolicznościowe teksty, wzbogacone o prywatny ton listów, wydane w jednym tomie, tworzą fascynującą lekturę, zdradzają wiele o Różewiczu-człowieku, który znany jest ze swej powściągliwości. "Margines, ale…" pełne są błyskotliwej obserwacji i oceny zjawisk, widac w nich przywiązanie do ludzi, z którymi poeta wchodził w relacje dalekie od powierzchowności. Mozaikowy obraz rzeczywistości pozostaje w zgodzie z Różewiczowską filozofią poznawaniu świata jedynie we fragmencie.

Audycję przygotowały Dorota Gacek i Elżbieta Łukomska.

Aby wysłuchać całej audycji "Sezon na Dwójkę", kliknij ikonę dźwięku "Co słychać w literaturze?", w boksie Posłuchaj po prawej stronie.

(Lm)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pospiesz się! Nakręć wiersz Tadeusza Różewicza!

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2011 15:05
44 wiersze czekają na scenarzystów, reżyserów i kamerzystów. Uwaga! Aby razem Biurem Literackim nakręcić poezję wielkiego polskiego poety trzeba się sprężyć!
rozwiń zwiń