X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Jak sztuka użytkowa łączyła Polaków

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2013 22:00
– Punktem kulminacyjnym art déco była wystawa Sztuk Dekoracyjnych w Paryżu w 1925 roku, podczas której wielu projektantów pokazało wspaniałe przykłady sztuki użytkowej, a Polacy otrzymali ponad dwieście nagród – opowiadała w "Sezonie na Dwójkę" prof. Czesława Frejlich.
Audio
radio w stylu art dco
radio w stylu art décoFoto: Wikipedia/Nite_Owl/Creative Commons 2.0

Wyzwolone kobiety, luksusowe transatlantyki, drapacze chmur. Epoka przepychu, wyrafinowanej elegancji i szalonej zabawy – epoka glamour. Art déco, styl międzywojnia, ogarnął wtedy cały świat i wszystkie dziedziny sztuki, od malarstwa i rzeźby po architekturę, dekorację wnętrz, modę, film i fotografię. Ludzie wszystkich klas chcieli mieć modne przedmioty i otaczać się nimi. Geometryczna prostota, elegancja form i oszczędny ornament to symbole epoki art déco. Dbano o najdrobniejsze szczegóły, a każdy projekt dopieszczano do perfekcji.

Polski design okresu międzywojennego bogactwo form i oryginalność stylu czerpał ze sztuki ludowej, ale czy oznacza to, że był siermiężny i prowincjonalny? - Polska po I Wojnie Światowej borykała się z wieloma problemami, nie tylko ekonomicznymi. Nie należy zapomnieć, że w połączonych w jeden kraj zaborach, były różne języki, różne prawo. Sztuka użytkowa miała połączyć to społeczeństwo w jedną całość i wydaje się, że punktem kulminacyjnym były wystawa Sztuk Dekoracyjnych w Paryżu w 1925 roku, podczas której wielu projektantów pokazało wspaniałe przykłady sztuki użytkowej, a Polacy otrzymali ponad dwieście nagród – opowiadała prof. Czesława Frejlich.

Słuchacze Dwójki spytali podczas audycji: Czy lekkość stylu art déco była reakcją na powagę modernizmu? – Jeśli chodzi o formy stylistyczne, to art déco był bardziej frywolny niż modernizm. Za to ten drugi był kierunkiem, który z ogromną powagą traktował zadania, które przed sobą stawiał. Różne cele społeczne, rozbicie pewnych stylistyk, to wszystko były zadania do wykonania, stawiane przed artystami, architektami i projektantami. Natomiast art déco jest formą lekką, w sensie zachęcenia do pewnej zabawy, dowcipu, żartu. Pamiętajmy że sam termin pojawił się około roku 1975 w związku z 50-leciem wystawy Sztuk Dekoracyjnych w Paryżu, a w latach dwudziestych art déco podobnie jak modernizm był zaliczany do tzw. sztuki moderne i wcześniej nikt nie używał tego terminu – mówił prof. Józef Mrozek.

Rano człowiek się budzi patrzy w kalendarz rysowany przez Tadeusza Gronowskiego i zapala papierosa – pudełko rysowane przez Tadeusza Gronowskiego. Na ulicy na każdym słupie parę plakatów rysowanych przez Tadeusza Gronowskiego zachęca człowieka do kupowania różnych przedmiotów. Gdy bierze się do ręki książkę – okładka Tadeusza Gronowskiego i przegląda "Panią" – rysunki Tadeusza Gronowskiego. (…) Wszędzie spotyka się to nazwisko. Gdy odbiorę honorarium za ten artykuł w wiadomościach – winieta tytułowa Tadeusz Gronowski, kupie akcję projektowane przez Tadeusza Gronowskiego i wyjadę pierwszym statkiem Red Star Line, plakat rysował Tadeusz Gronowski, aby odetchnąć i nie słyszeć więcej o tym człowieku.
Tak na łamach wiadomości literackich na temat Tadeusza Gronowskiego wielkiego mistrza grafiki użytkowej, ilustracji książkowej i plakatu pisał ironizując Antoni Słonimski. – Ten cytat zainspirował mnie, żeby pomyśleć jak duża była świadomość Antoniego Słonimskiego o tym, kto to robił. Może było za dużo informacji o autorze, ale my z kolei zapominamy o nich często i nie wiemy, kto robił to krzesło, na którym siedzimy. W związku z czym nie doceniamy go. Gdybyśmy mieli świadomość Antoniego Słonimskiego, to byśmy nie niszczyli naszego dorobku i może stałby jeszcze Supersam w Warszawie – podkreślała w rozmowie Anna Maga.

Gośćmi audycji byli: prof. Czesława Frejlich, Anna Maga i prof. Józef Mrozek.

Audycję przygotowała Hanna Maria Giza.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Obrazy i transatlantyki. Sztuka II Rzeczypospolitej

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2012 21:43
W warszawskiej "Zachęcie" oficjalnie otwarto wystawę "Sztuka wszędzie”. Od wtorku będzie czynna dla publiczności.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tramwaje w kształcie łodzi promowały Bałtyk

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2013 20:00
Warszawiaka mogła niewiele obchodzić polityka morska. Sztuki wizualne były dobrym sposobem na przekonanie podatników do budowy portu, chociaż z jakością tych dzieł bywało różnie...
rozwiń zwiń