To już 23. edycja największego festiwalu filmów dokumentalnych w Polsce (i 2. największego w Europie) – od 8 do 17 maja 2026 roku wybrane filmy będą wyświetlane w kinach w siedmiu miastach: Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Poznaniu, Katowicach, Łodzi oraz Bydgoszczy. Od 19 maja do 1 czerwca będzie można obejrzeć je online.
Podczas festiwalu organizowane są także spotkania z twórcami, twórczyniami oraz bohaterami i bohaterkami, warsztaty, koncerty oraz debaty. Hasło przewodnie tegorocznego festiwalu to "Poszukiwania".
– Przestaję dzielić filmy na fabularne oraz dokumentalne, zwłaszcza w dobie algorytmów i sztucznej inteligencji, które mają wpływ na fabuły, scenariusze, dialogi, zachowanie aktorów - właściwie na wszystko, co dzieje się wokół filmów. Wydaje mi się, że autentyczny rytm kina, jego serce, jest w kinie dokumentalnym. Z wielkim zadowoleniem obserwujemy rosnącą popularność MDAG. W zeszłym roku mieliśmy 183 tys. widzów – powiedział gość audycji "Klub kultury".
"Nigdy nie robimy założeń". Najlepsze dokumenty z całego świata
Dyrektor Konkursu Polskiego MDAG gościł w Programie 1 Polskiego Radia, aby opowiedzieć o 23. odsłonie festiwalu. W audycji wyjaśnił, jak wybierane są filmy, które zostają przedstawione widzom podczas wydarzenia.
– Nigdy nie robimy założeń. Szukamy najlepszych filmów dokumentalnych. To są filmy nagrodzone w Cannes, Wenecji, Berlinie, Rotterdamie, Sundance. Największą popularnością zawsze cieszą się filmy z Sundance i polskie – tłumaczył.
"Poszukiwania" wspólnym mianownikiem
Hasłem przewodnim MDAG 2026 są poszukiwania – nie tylko najlepszej formy ukazywania rzeczywistości, ale też zrozumienia, wartości czy rozwiązań światowych konfliktów.
– Tym, co spaja te największe filmy to zanurzenie się w naturze. Refleksja nad tym, kim jesteśmy. Jednym z najważniejszych filmów tegorocznej edycji będzie dokument "Pieśni lasu" Vincenta Muniera. To film, na który poszło 1,5 miliona Francuzów. W Warszawie i Wrocławiu będą spotkania z reżyserem – zdradził Wojciech Diduszko w rozmowie z Ulą Kaczyńską i Alkiem Hudzikiem.
W programie nie zabraknie też poruszających dzieł polskich dokumentalistów, m.in. Michała Marczaka. Reżyser "Wszystkich nieprzespanych nocy" powraca z filmem "Bez końca".
– Potrzeby bliskości, kontaktu i wejrzenia w siebie dominują w tym roku. Ten film, jak każde wielkie dzieło sztuki - używam tych słów całkowicie świadomie - jest wielopoziomową opowieścią – opisywał gość.
Dokument "Bez końca" przedstawia historię ojca, który poszukuje swojego zaginionego syna. Przeszukując głębiny Wisły, zaczyna patrzeć także w głąb siebie. Obawa przed najczarniejszym scenariuszem miesza się z nadzieją, że jego syn wciąż żyje. Film Michała Marczaka był prezentowany na festiwalu w Sundance.
Wojna, która rozdziera ciało i więzi
– Mam wrażenie, że w tym roku najmocniejszym filmem dotykającym teraźniejszości, a jednocześnie poetyckim, głębokim, fantastycznie sfilmowanym, pozbawionym zalet i wad reportażu jest film "Mariinka" (reż. Pieter-Jan de Pue – przyp. red.) – powiedział Wojciech Diduszko.
Film opowiada historię mieszkańców ukraińskiego miasta, pochłanianego powoli przez wojnę. Reżyser przygląda się poczuciu przynależności, lojalności wobec narodu oraz podziałom, które potrafią okazać się silniejsze niż więzi rodzinne.
– Każdy, kto ma jakiekolwiek wątpliwości co do tego, jakim wojna jest koszmarem, jak wpływa na codzienność, na pewno powinien wybrać ten film do obejrzenia – rekomendował gość audycji.
Podczas tegorocznej edycji MDAG prezentowany będzie także film Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta pt. "Ciało wojny", który w niezwykły sposób sprawdza, jak wojna zapisuje się w ciele, sztuce i tożsamości.
– To jest film artystyczny, opowiadający o tym, co wojna robi z naszymi uczuciami i ciałami – opisał Wojciech Diduszko.
Cały program 23. edycji festiwalu dostępny jest na stronie MDAG. Do wysłuchania całej audycji "Klub kultury" zapraszamy na polskieradio.pl.
ps