Chińskie kłopoty "Mulan"

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2020 10:51
- To jest amerykański film o chińskiej rzeczywistości. Na starcie jest to duża komplikacja, która narażona jest na różne polityczne zawirowania - wyjaśniał kontrowersje wokół filmu "Mulan" Rafał Tomański, dziennikarz, autor książek o Azji. 
Plakat
PlakatFoto: Mat. prasowe

Posłuchaj
07:00 [ PR2]PR2 (mp3) 16 wrzesień 2020 08_49_22.mp3 Rozmowa o kontrowersjach wokół filmu "Mulan" (Poranek Dwójki)

 

Akcja amerykańskiej produkcji toczy się 2000 lat temu podczas najazdu Hunów na Chiny. Główną bohaterką jest młoda dziewczyna o imieniu Hua Mulan, która przebrana za mężczyznę zaciąga się do cesarskiej armii, aby pomóc swojemu schorowanemu ojcu. - Jak połączymy fakty, a właściwie kraje, które współpracują przy tym filmie, to obraz komplikuje się - relacjonował dziennikarz Dwójki Adrian Bąk.

Oscar nie tylko za film. Akademia wprowadza kryteria równościowe >>>>

Sprawa kontrowersji wokół "Mulan" Disneya - fabularnej wersji filmu animowanego z 1998 roku - nie jest nowością. Premiera była przekładana kilka razy. Co więcej na Twitterze i Instagramie pojawiły się hasztagi #BoycottMulan i #BanMulan. Ma to związek z wpisem opublikowanym przez aktorkę grającą główną bohaterkę Liu Yifei na Weibo, jednym z największych serwisów społecznościowych w Chinach. - Aktorka poparła chińską policję, która pacyfikowała demokratyczne protesty w Hong-Kongu. Między Chinami a tym regionem dochodzi do wielu napięć w związku z jego demokratycznymi dążeniami - tłumaczył red. Bąk.

DisneyFilmy/Mulan - zwiastun #3 [napisy]

Kolejny powód, to miejsce kręcenia zdjęć, czyli region Sinciang, gdzie znajdują się obozy internowania dla Ujgurów, będących muzułmańską mniejszością w Chinach. - Z uwagi na sprawę Sinciangu chiński rząd doszedł chyba do wniosku, że nie warto promować tego filmu na szeroką skalę - komentował wydarzenia wokół produkcji krytyk Philip Ho. - Wręcz ukrywają go, bo nie chcą, żeby wywoływał negatywne skojarzenia. Ciekawe, jak zwróci się produkcja, która kosztowała 200 mln dolarów - zastanawiał się.

Amerykański film musiał uzyskać zgodę Chin na promocję, co jak domniemywali komentatorzy, wplątało Disneya w powinności wobec Pekiniu.

O pozostałych kłopotach produkcji "Mulan" w audycji.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Przygotował: Paweł SiwekAdrian Bąk

Goście: Rafał Tomański (dziennikarz, autor książek o Azji), Philip Ho (krytyk filmowy)

Data emisji: 16.09.2020

Godzina emisji: 8.50


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Czerwony" kodeks moralny dla Chińczyków

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2019 10:10
W audycji "Puls świata" rozmawialiśmy o życiowych wskazaniach prezydenta Xi Jinpinga dla obywateli Chin. Zgodnie z jego zapisami Chińczycy mają "dziedziczyć czerwony gen". Co to oznacza? Wyjaśnił Rafał Tomański, ekspert do spraw Azji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Żegnaj, mój synu"– rodzinna saga z historią współczesnych Chin w tle

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2020 17:00
– Pomimo że film trwa trzy godziny, nie czuje się tego. Jest tam miejsce na łzy i na dużo pozytywnych emocji. To dobre chińskie kino – mówiła Agnieszka Zając ze studia filmowego OTO FILM o dramacie "Żegnaj, mój synu" w reżyserii Xiaoshuai Wanga.
rozwiń zwiń