Maciej Łubieński: pisałem tę książkę z perspektywy prywatnej i obiektywnej

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2020 13:15
- Panuje stereotyp, że jak ktoś pisze rodzinną historię, to będą to takie historie, którymi ktoś nasiąkł i wylewa je na papier. Ja niczym nie nasiąkłem. O historii rodziny, tej głębszej, jakoś szczególnie u mnie w domu się nie rozmawiało. Musiałem więc dokonać pewnego researchu i sam dla siebie te rzeczy poodkrywać - mówił w "Poranku Dwójki" autor książki "Portret rodziny z czasów wielkości".
Okładka książki
Okładka książkiFoto: materiały prom.

Posłuchaj
15:00 Poranek Dwójki 29.09.2020 łubieński.mp3 Maciej Łubieński i jego "Portret rodziny z czasów wielkości" (Poranek Dwójki)

Piotr Łopuszański.jpg
Piotr Łopuszański: rzeczy pewnych o Koperniku i Leśmianie jest niewiele

Jest to saga rodzinna będąca portretem wielkich postaci historycznych sięgających epoki Wazów, ale także mniej znanych, a interesujących osób - jak pierwsza polska zakonnica z doktoratem.

"Portret rodziny z czasów wielkości" ma także podtytuł: "O prymasach, milionerach, zakonnicach, bankrutach, pisarkach i innych przodkach". Maciej Łubieński przyznał w audycji, że pisząc tę książkę, liczył, że odkryje jakieś ciemne, trudne wątki związane z historią swojej rodziny.

- Gdyby trafił się jakiś nicpoń, hultaj, to zawsze oczywiście jest ciekawsze. Trochę żałuję, że nie znalazłem takich ciemnych stron. Mógłbym wtedy przepraszać za jakiegoś przodka, rozpędzać dowolnie wyobraźnię. W sumie byli to tradycjonaliści, konserwatyści, a zarazem ludzie zorientowani na nowoczesność. To był taki typ konserwatyzmu, który nie zamykał się na świat, rozumiał, że on się zmienia i nie ma powrotu do przeszłości. Z tym też wiąże się to, że to nie jest rodzina, która szczególnie uczestniczyła w tej uwielbianej przez polską pamięć historyczną wojskowo-insurekcyjnej tradycji. Zdarzali się też powstańcy, ale raczej byli to ludzie, którzy poświęcili się karierom w administracji, w biznesie. Mówię tu o generacji XIX-wiecznej - tłumaczył gość Dwójki.

W dalszej części audycji Maciej Łubieński mówił m.in. o metodologii pracy nad książką "Portret rodziny z czasów wielkości" i o motcie rodu Łubieńskich, które napawa go przerażeniem.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadził: Jakub Kukla

Gość: Maciej Łubieński (autor książki "Portret rodziny z czasów wielkości")

Data emisji: 29.09.2020

Godzina emisji: 9.30

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Kowalska, ta od Dąbrowskiej". Sylwia Chwedorczuk: patrzę na tę biografię optymistycznie

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2020 12:35
- Nawet jeśli ma się wrażenie, że ona jest zawsze w parze z kimś i żyje życiem tej drugiej osoby, to jednak tę przestrzeń tylko dla siebie odnajduje dużo wcześniej. Ten jej upór w pisaniu. Bardzo wzruszający jest ten moment, gdy nie może już utrzymać ołówka i prosi swoją córkę Tulę, żeby to ona zapisywała w dzienniku jej spostrzeżenia o świecie. To pokazuje wielką determinacja w zapisywaniu jednak własnego życia - mówiła autorka książki "Kowalska, ta od Dąbrowskiej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anna Kaszuba-Dębska: Bruno Schulz był osobą smutną, ale ciekawą

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2020 11:09
- Pisząc tę biografię uświadomiłam sobie, jak bardzo była to smutna postać. Narzeczona Brunona Schulza po wielu latach napisała, że nic co smutne, nie było mu odmówione i wydaje mi się, że w tym zdaniu jest nutka prawdy - mówiła w Dwójce Anna Kaszuba-Dębska, autorka książki "Bruno. Epoka genialna".
rozwiń zwiń