Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
"Mellomrom" to najnowszy album Michała Aftyki. Kolejny, którego tytuł od razu przyciąga uwagę. Wcześniej kontrabasista wydał płytę "Frukstrakt" – słowo wymyślone, które, jak sam opowiadał, przyśniło mu się pewnej nocy. Muzyk sam przyznaje, że ma szczególną słabość do tytułów zagadkowych, nieoczywistych, takich, które od początku ustawiają słuchacza w tryb ciekawości. - Tytuł musi się dać zapamiętać, nawet jeśli się go zapamiętuje błędnie - powiedział w rozmowie dla radiowej Dwójki.
"Mellomrom" - nowy album Michała Aftyki
Tym razem Aftyka sięga po język norweski. "Mellomrom" oznacza przestrzeń pomiędzy: odstęp, przerwę, moment zawieszenia. W muzycznym kontekście chodzi o to, co wydarza się między dźwiękami – w napięciu, w rytmie, w relacjach między instrumentami.
- To słowo stosowane jest głównie w typografii. Dokładnie chodzi o przestrzeń między czcionkami. Ja szukałem czegoś, co przez ten tytuł połączyłoby mnie z prozą Jona Fossego, która mnie w ubiegłym roku absolutnie zafascynowała. Od dawna nie doświadczyłem czegoś tak mocnego, obcując z jakąkolwiek formą sztuki. Wiadomo, że z muzyką jest coraz ciężej, bo im więcej płyt się zna, tym ciężej osiągnąć ten stan poruszenia. I to mi się właśnie przydarzyło rok temu - zdradził kontrabasista.
Czytaj też:
"Mellomrom", czyli jazz w dziewięcioosobowym składzie
Kompozycje Michała Aftyki są precyzyjnie zaprojektowane – także pod względem brzmienia zespołu. Na płycie "Mellomrom" muzyk pracuje z rozbudowanym, dziewięcioosobowym składem, w którym ważną rolę odgrywa sekcja dęta: niemal połowę instrumentarium stanowią saksofony. Do tego dochodzi wibrafon oraz podwójna sekcja perkusyjna, co wyraźnie poszerza pole rytmicznych napięć i współbrzmień.
Album nagrał zespół Orkiestra Dnia Poprzedniego, złożony z muzyków młodego pokolenia: Marcin Elszkowski (trąbka), Marta Wajdzik, Miłosz Pieczonka i Marcin Konieczkowicz (saksofony altowe), Robert Wypasek (saksofon tenorowy), Tymon Kosma (wibrafon), Artur Małecki i Stefan Raczkowski (perkusja) oraz Michał Aftyka (kontrabas).
- Taki pomysł chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Przypomina mi się sesja Ornette'a Colemana, gdzie w składzie były dwa kwintety, ale na różnych piętrach. A mi chodziło właśnie o to, żeby te dwa zespoły ze sobą zderzyć. Najbardziej mi zależało, żeby w tej przestrzeni rytmicznej zderzyć ze sobą dwóch perkusistów. I taki aparat wykonawczy daje taką możliwość - wyjaśniał gość "Poranka Dwójki".
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Roch Siciński
Gość: Michał Aftyka (kontrabasista, kompozytor)
Data emisji: 6.03.2026
Godz. emisji: 8.30
am/pg