Wysłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"<<<
Tegoroczna, jubileuszowa edycja wydarzenia odbywa się 30 lat po śmierci reżysera i 15 lat po powstaniu Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Hasłem festiwalu jest "Człowiek na granicy" - między dobrem a złem, rzeczywistością a metafizyką, Polską a Zachodem, ale także między tym, co już zostało dokonane, a tym, co dopiero może się wydarzyć.
Archiwum Kieślowskiego inspiruje współczesnych twórców
Inspirującym punktem wyjścia jest archiwum reżysera, zawierające scenariusze, notatki i zdjęcia, dotyczące także projektów, których realizacji Kieślowski się nie podjął. Okazuje się jednak, że nawet takie przedsięwzięcia mogą być inspirujące.
- Podczas tegorocznej edycji zaprezentujemy zwiastun animacji "Jeleń" Izumi Yoshidy, na podstawie niezrealizowanej etiudy studenckiej Kieślowskiego - jednostronicowego pomysłu na animację z wymiarem proekologicznym, jeszcze z końca lat 60. Nabiera ona nowego spojrzenia osoby współczesnej, kogoś, kto zna świat animacji lepiej, bo Kieślowski ostatecznie animacji nie robił. Widać jednak, że był to rodzaj ćwiczenia ze szkoły filmowej - powiedziała w Dwójce Diana Dąbrowska.
- To fascynujące: kiedy może ożyć także to, co wydaje się być tylko jakąś ciekawostką, na przykład jakieś niezrealizowane pomysły z czasów studenckich. Tak więc to nie jest tylko przegląd tego, co było. Podoba mi się idea "co być może". Takie warianty patrzenia na historię wydają mi się też świetnie wpisywać w to, co Kieślowski starał się opowiadać – podwójność życia - dodała.
Zdjęcia już się zakończyły, "Jeleń" jest teraz w fazie postprodukcji. Animacja powstała w Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu, ale we współpracy także z Łódzkim Funduszem Filmowym.
Czytaj także:
Kieślowski i sztuka bycia pośrodku
Dyrektorka festiwalu mocno zaakcentowała pozycję Kieślowskiego jako człowieka środka. - Bycie pośrodku jest aktem możliwie największej odwagi. Bardzo często - i to dobrze widać w przypadku Kieślowskiego – wcale nie jest to wygodna pozycja. To znaczy, czasami jest nawet trudniejsza niż takie oddanie się jednej czy drugiej stronie tego skryptu dziejowego, bo wtedy idzie się już za prawidłowymi rozwiązaniami wynikającymi z dokonanego wyboru - mówiła w rozmowie z Marcinem Pestą.
- Bycie pośrodku, właśnie w takim jeszcze odnajdywaniu się i tak dalej, bywa często o wiele trudniejsze. Chociaż jest łączone na przykład u niektórych z lękiem - że boisz się wybrać. To jest właśnie człowiek refleksji, człowiek czułości. Jego twórczość zaprasza mnie do takiego dialogu i mogę tylko żywić nadzieję, że dla innych też będzie to takie zaproszenie - dodała.
Archiwum Kieślowskiego otwiera się na Europę
Archiwum Kieślowskiego w tym roku zostało wpisane przez Europejską Akademię Filmową na listę skarbów europejskiej kultury filmowej. To wyróżnienie dla Sokołowska, które zmienia perspektywę dla dalszej pracy nad spuścizną tego reżysera.
- Daje to ogromną widoczność na skalę europejską. A przy takim twórcy, który ma taką podzieloną twórczość, ma to duże znaczenie. Mamy przecież tę część francuską, która czyni go takim reżyserem, chwilami nawet bardziej francuskim niż polskim. Mam wrażenie, że właśnie Kieślowski jako człowiek, który tak bardzo chciał połączyć te światy po różnych stronach, jest do tego idealnym patronem - powiedziała Diana Dąbrowska w "Poranku Dwójki".
- Mówimy o twórcy, który chciał scalać Europę. Kiedy Krzysztof Kieślowski odbierał Europejską Nagrodę Filmową za "Krótki film o zabijaniu" - powiedział: "Mam nadzieję, że Polska leży w Europie". To zaproszenie, żeby być częścią czegoś większego, żeby się nie odseparowywać, żeby granice nie pokonywały nas - dodała.
XV Festiwal Hommage à Kieślowski odbędzie się w Sokołowsku od 27 do 30 sierpnia.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Marcin Pesta
Gość: Diana Dąbrowska (dyrektorka festiwalu Hommage à Kieślowski)
Data emisji: 12.08.2026
Godz. emisji: 8.30
Opracowanie: Oskar Łapeta