Miasto, które żyło własnym rytmem. "Wrocław niezależny lat 90."

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2026 17:50
Archiwalne fotografie, filmy, plakaty, ulotki i wydawnictwa z lat transformacji. Od 6 marca w galerii Studio BWA Wrocław będzie można zobaczyć wystawę "Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90.". Ekspozycja opowiada o środowisku artystycznym, które w czasie przemian ustrojowych tworzyło własną estetykę i własny obieg kultury. O kulisach powstawania wystawy opowiedział w Dwójce jej współkurator, dziennikarz i animator kultury Paweł Piotrowicz.
Wystawę Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90. oglądać będzie można od 6 marca we wrocławskim Studiu BWA
Wystawę "Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90." oglądać będzie można od 6 marca we wrocławskim Studiu BWAFoto: materiały prom.

Jak podkreślają organizatorzy, będzie to opowieść o mieście, które "żyło własnym rytmem, łącząc muzykę i sztuki wizualne, stworzyło psychodeliczny, eksperymentalny i niezależny krajobraz artystyczny".

Dla Pawła Piotrowicza historia tej sceny jest także osobistym doświadczeniem. W latach dziewięćdziesiątych był jeszcze nastolatkiem. Już wtedy chłonął jednak atmosferę wrocławskiej kultury niezależnej. – Już w owym czasie, jako piętnasto-, szesnastolatek zaczynałem chodzić na koncerty. Energia, którą się wtedy zaraziłem, wciąż jest bazą realizacji, które przygotowuję – przyznał podczas rozmowy w Programie 2 Polskiego Radia. 

Posłuchaj w audycji "Wybieram Dwójkę" >>> 

"Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90."

Ekspozycja przypomina najważniejsze postacie tamtego czasu. Pojawiają się na niej nazwiska i hasła dobrze znane z historii wrocławskiej alternatywy: Kormorany, Grupa Luxus, Entropia czy Lech Janerka. – To, co działo się w latach dziewięćdziesiątych, wywodzi się z lat osiemdziesiątych – z działań takich grup jak Klaus Mitffoch, Miki Mauzoleum czy Grupa Luxus. Ci artyści działali także później i ich aktywność przeniosła się w nową dekadę – wyjaśniał Paweł Piotrowicz.

Lata 90. i czas wielkich zmian 

Jak zaznaczył, lata 90. to czas zmian, głównie rzeczywistości i ustroju politycznego. – Zaczęliśmy funkcjonować – muzycy i my jako społeczeństwo – w zupełnie nowych realiach. Na wystawie pokazujemy tę "nową rzeczywistość": społeczną, miejską, to, jak wtedy wyglądał Wrocław –  powiedział.  – Poruszamy się na tej wystawie śladami miejsc, które już nie istnieją albo ich funkcja mocno się zmieniła – dodał.

 

Świat współpracy między artystami 

Jedną z najważniejszych cech wrocławskiej sceny była bliska współpraca muzyków i artystów wizualnych. To właśnie ten splot sztuk tworzył jej niepowtarzalny charakter. – Uważam, że rzeczywiście jest to cecha charakterystyczna wrocławskiego środowiska. Oczywiście na świecie często zdarza się, że te światy się mieszają, ale w latach dziewięćdziesiątych to było coś, co w Polsce szczególnie wyróżniało Wrocław – ocenił. 

***

Wystawa zatytułowana "Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90."  będzie dostępna dla zwiedzających od 6 marca.

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Monika Zając

Gość: Paweł Piotrowicz (współkurator wystawydziennikarz i animator kultury)

Data emisji: 4.03.2026

Godz. emisji: 16.30

pg/zch

Czytaj także

Bar "Barbara" we Wrocławiu - jak feniks z popiołów

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2025 17:13
- Otwarta w 1965 roku "Barbara" była pierwszym  barem typu szwedzkiego, miejscem super rozpoznawalnym dla wszystkich wrocławian i wrocławianek. W latach transformacji lokal mocno ucierpiał, przez długi czas był opuszczony, aż w 2015 r. został przywrócony do życia jako biuro organizacyjne Europejskiej Stolicy Kultury - mówiła w Dwójce Dominika Kawalerowicz, szefowa Wrocławskiego Instytutu Kultury. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Żyjnia: galeria jak sanatorium. We Wrocławiu powstaje nowa przestrzeń dla sztuki

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2026 17:37
- Żyjnia zrodziła się jako przestrzeń do spędzania czasu w sposób, który dziś jest coraz trudniejszy w miastach. Inspirowaliśmy się pałacami zdrojowymi, gdzie ludzie leżeli, siedzieli i czerpali radość z użytkowania przestrzeni. To zupełnie inne doświadczenie niż w tradycyjnej galerii sztuki - mówiła na antenie Dwójki Katarzyna Roj, autorka koncepcji Żyjni, dyrektorka programowa BWA Wrocław Galerii Sztuki Współczesnej.
rozwiń zwiń