Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Reżyserię spektaklu, realizowanego w Teatrze Wielkim w Poznaniu, powierzono Krzysztofowi Cicheńskiemu, który proponuje inscenizację łączącą mityczną Sycylię z nowoczesnym "gabinetem duszy", gdzie Roger – utożsamiany w tej interpretacji z samym Karolem Szymanowskim – konfrontuje się z własnymi, wypartymi pragnieniami.
"Król Roger" - religijno-mitologiczne fusion Szymanowskiego
Dla Krzysztofa Cicheńskiego fascynacja tym tytułem zaczęła się dużo wcześniej – jeszcze zanim pomyślał o pracy reżyserskiej. W monumentalnym "Leksykonie operowym" Piotra Kamińskiego, wśród setek haseł, zaznaczył małą, czerwoną fiszką właśnie "Króla Rogera".
- To był upragniony tytuł. Przede wszystkim fascynował mnie muzycznie. Ta muzyka w sposób emocjonalny, organiczny wyraża bardzo skomplikowane treści intelektualne, psychiczne, kulturowe. Tutaj Szymanowski proponuje nam takie fusion religijno-mitologiczne. I odszyfrowanie tego kodu jest fascynujące - podkreślił reżyser.
Czytaj też:
Energia ukryta w muzycznej warstwie opery
Jak podkreślił Krzysztof Cicheński, każde spotkanie z operą Szymanowskiego może prowadzić w nieco inną stronę. Sama partytura pozostawia twórcom przestrzeń, w której każda realizacja – poprzez decyzje reżyserskie czy dramaturgiczne – może akcentować inne sensy i przesuwać punkt ciężkości opowieści. W jego przekonaniu "Król Roger" jest już u źródła aktem interpretacji, jakiej dokonał kompozytor – wobec kultury i samego siebie.
- Ten miks tego, co bardzo osobiste u Karola Szymanowskiego – jego poczucia bycia w świecie – z tym kulturowym bogactwem, które go inspirowało, jest w "Królu Rogerze" wyrażone niezwykle intensywnie. To stanowi jego dodatkową wartość. Zanim jednak zacząłem wczytywać się w libretto i znaczenie tego dzieła, przede wszystkim uderzała mnie sama muzyka: jej intensywność, zmienność nastrojów i poczucie obcowania z czymś naprawdę ważnym - podkreślił gość "Wybieram Dwójkę".
Szymanowski wobec końca epoki
Opera Karola Szymanowskiego powstawała w szczególnym momencie historycznym: czas I wojny światowej i rewolucja październikowa oznaczały koniec pewnego świata i początek zupełnie nowego porządku. Można więc widzieć w tym dziele pewną ucieczkę w sferę fantazji i wyobraźni. Warto też pamiętać o słynnym wyznaniu kompozytora – "Roger to ja" – które podkreśla osobisty wymiar opery i fakt, że dramat króla staje się także zapisem wewnętrznych poszukiwań samego twórcy.
- Z inscenizacji wyniknie to, który z akcentów okaże się mocniejszy, bo jak się rozgrzebuje, to każda z warstw interpretacyjnych okazuje się mieć znaczenie. Myślę, że ucieczka od wydarzeń tamtego świata jest tu istotna – odwracanie wzroku i kierowanie się ku utopii, bo poetyka senna i fantastyczna jest w Królu Rogerze bardzo wyraźna; takie ukrywanie czegoś również coś o nas mówi - wyjaśnił reżyser.
- Wydaje mi się, że Szymanowski miał w sobie mechanizm przekładania problemów – osobistych i światowych – na formę twórczości, dlatego jest on tu kluczem biograficznym, ale w sensie intymnym, prywatnym. Bardziej jako wrażliwość niż postać historyczna. Ta indywidualność jest z jednej strony charakterystyczna dla Szymanowskiego, a z drugiej uniwersalna, bo te same mechanizmy psychologiczne są nam bliskie - podkreślił Krzysztof Cicheński.
Premiera spektaklu "Król Roger" w reż. Krzysztofa Cicheńskiego na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu w piątek 24 kwietnia br.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Jakub Kukla
Gość: Krzysztof Cicheński (reżyser operowy)
Data emisji: 20.04.2026
Godz. emisji: 16.30
am/pg