Wysłuchaj audycji "Wybieram Dwójkę"<<<
14 stycznia 2026 roku minęło 270 lat od śmierci Johanna Jeremiasa du Grain’a, ucznia Georga Philippa Telemanna, kompozytora, organisty, dyrygenta i klawesynisty, który po latach spędzonych w Hamburgu i Elblągu na stałe związał się z Gdańskiem, współtworząc jego osiemnastowieczne życie muzyczne. O znaczeniu tej dziś niemal zapomnianej postaci rozmawialiśmy z Aliną Ratkowską, klawesynistką, profesorem UMFC w Warszawie i dyrektor Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara w Słupsku.
Czytaj także:
Pierwsze spotkanie z muzyką Johanna Jeremiasa du Grain’a
Przygoda Aliny Ratkowskiej z muzyką tego kompozytora zaczęła się od informacji, jakie otrzymała od Jerzego Mariana Michalaka, nieżyjącego już badacza dziejów kultury w Gdańsku. - Pan Jerzy zwrócił moją uwagę na manuskrypty znajdujące się w Bibliotece Berlińskiej. Tak to się zaczęło. Najpierw studiowanie tego materiału, a potem szerzej całej twórczości kompozytora. W efekcie powstało nagranie, a także praca poświęcona trzem koncertom klawesynowym tego twórcy - zaznaczyła artystka w rozmowie z Jakubem Kuklą.
Tajemniczy życiorys
Wczesny okres życia du Grain'a owiany jest tajemnicą. - Wiemy, że był uczniem Georga Philippa Telemanna. Był związany z Hamburgiem, Elbląbiem i Gdańskiem. W Elblągu du Grain został tam przyjęty jako śpiewak, klawesynista, a do jego obowiązków należała także pomoc przy strojeniu organów w Kościele Mariackim. W Hamburgu odnotowano, że artysta występował jako bas. Być może to właśnie tłumaczy rozbudowane partie basowe w jego kantatach - powiedziała na antenie Dwójki badaczka kompozytora.
Przeprowadzka na Pomorze
W pewnym momencie swojego życia du Grain ożenił się z obywatelką Gdańska i przeniósł się tam, ale nie mógł znaleźć stałego zajęcia. - Kompozytor dowiedział się o wakacie przy organach w Kościele św. Elżbiety w Gdańsku, instrumencie nowym, powstałym po zniszczeniach wojny sukcesyjnej, wywołanej m.in. przyjęciem przez miasto Stanisława Leszczyńskiego. Jego koncerty cieszyły się w Gdańsku popularnością: wykonywał własne utwory, dzieła Telemanna i Händla - podkreśliła Alina Ratkowska.
Śmierć na estradzie
14 stycznia 1756 roku rozpoczął się koncert w Domu Angielskim przy dzisiejszej ulicy Chlebnickiej 16. W trakcie koncertu kompozytor doznał udaru i zmarł na miejscu. - To wyjątkowa sytuacja, odejście artysty podczas wykonywania muzyki. Pozostawił po sobie m.in. trzy koncerty klawesynowe i kilka kantat, znajdujących się dziś w Bibliotece Gdańskiej PAN. Zostały one zarejestrowane przez Goldberg Baroque Ensemble - dodała artystka.
Co słychać w Słupsku?
Alina Ratkowska zajmuje się także zarządzaniem. Pełni funkcję dyrektora Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara w Słupsku. Podczas rozmowy podzieliła się informacjami dotyczącymi najbliższych wydarzeń w tej instytucji. - Najbliższy koncert będzie w duchu karnawałowym, z muzyką latynoamerykańską pod batutą Rubena Silvy, z udziałem Marty Wyłomańskiej i Voytka Soko Sokolnickiego. Od końca stycznia wracamy do koncertów kameralnych. Wkrótce odbędzie się także koncert z udziałem marimby, wystąpi u nas Marianna Bednarska-Lechman - zaznaczyła w rozmowie z Jakubek Kuklą Alina Ratkowska.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Jakub Kukla
Gość: Alina Ratkowska (klawesynistka, profesor UMFC w Warszawie, dyrektor Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara w Słupsku)
Data emisji: 15.01.2026
Godz. emisji: 16.30
oł