Umiejętność słuchania. Piotr Ratajczak o spektaklu "Dwunastu gniewnych ludzi"

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2026 18:00
Jedenastu jest gotowych skazać oskarżonego na śmierć. Jeden ma wątpliwości i prosi tylko o godzinę rozmowy. 24 września Teatr Współczesny w Warszawie zaprezentuje "Dwunastu gniewnych ludzi" w reżyserii Piotra Ratajczaka. Historia znana z filmu Sidneya Lumeta sprzed blisko 70 lat staje się pytaniem o pochopne sądy, wielość "prawd" i zdolność do słuchania argumentów drugiego człowieka.
Piotr Ratajczak opowiedział o swoim nowym spektaklu Dwunastu gniewnych ludzi. Premiera 24 września 2026 roku w Teatrze Współczesnym w Warszawie
Piotr Ratajczak opowiedział o swoim nowym spektaklu "Dwunastu gniewnych ludzi". Premiera 24 września 2026 roku w Teatrze Współczesnym w WarszawieFoto: Aliaksandr Valodzin/East News

Dwunastu przysięgłych trafia do jednego pomieszczenia, by zdecydować o losie młodego człowieka oskarżonego o zamordowanie własnego ojca. Dowody wydają się przekonujące, zeznania świadków spójne, a wynik narady niemal oczywisty. Podczas pierwszego głosowania jedenastu mężczyzn opowiada się za skazaniem. Tylko jeden nie podnosi ręki.

Posłuchaj w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>

Nie dlatego, że jest przekonany o niewinności oskarżonego...

– Nasza interpretacja jest taka, że on nie wie, czy ten chłopak jest winny, czy niewinny. On tylko mówi: z szacunku dla kary śmierci i tego, że chcemy skazać tego chłopaka, dajmy mu chociaż godzinę na to, żeby porozmawiać. Nie wysnuwajmy pochopnych opinii, sądów – tłumaczył podczas spotkania w Dwójce Piotr Ratajczak.

Punktem wyjścia przedstawienia jest tekst Reginalda Rose’a, który światową popularność zdobył przede wszystkim dzięki filmowi Sidneya Lumeta. Niemal cała akcja rozgrywa się w jednym pomieszczeniu i opiera na rozmowie. Mimo to historia pozostaje angażująca nawet wtedy, gdy doskonale znamy jej zakończenie. – To jest absolutne arcydzieło dialogu, a także tych wszystkich zdarzeń, które następują po sobie. Widzimy to piąty, szósty raz, wiemy, jak się skończy, wiemy, kto zabił, a dalej oglądamy – mówił reżyser.

Dwanaście interpretacji jednej rzeczywistości

Dla reżysera szczególnie interesujący okazał się proces, w którym pozornie pewna wersja wydarzeń zaczyna się rozpadać. Zeznania świadków przestają być jednoznaczne, pojawiają się kolejne pytania, a fakty mieszają się z osobistymi doświadczeniami i uprzedzeniami przysięgłych.

– Fascynująco ścierają się między sobą interpretacje rzeczywistości. Mamy pewne zdarzenie, które nastąpiło. Powołujemy się na świadków, potem okazuje się, że ci świadkowie stają się niepewni i każdy z bohaterów tej dwunastki próbuje zinterpretować te zdarzenia wedle własnej narracji czy własnej konfabulacji – opowiadał.

W tym miejscu tekst sprzed niemal siedmiu dekad zaczyna, zdaniem reżysera, szczególnie mocno spotykać się ze współczesnością. – To jest bardzo duża prawda o człowieku, ale też o dzisiejszych mediach. O takiej wielości prawd, w których nie można uzyskać jakiegoś porozumienia czy konsensusu – mówił. 

***

Premiera spektaklu "Dwunastu gniewnych ludzi" w reżyserii Piotra Ratajczaka została zaplanowana na 24 września w Teatrze Współczesnym w Warszawie.

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Adam Suprynowicz

Goście: Piotr Ratajczak (reżyser)

Data emisji: 18.09.2026

Godz. emisji: 16.30

oprac.zuzannachowaniec

Czytaj także

"Krótki spektakl o matce i córce". Kobiety o kobietach w Teatrze Dramatycznym

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2026 17:58
Pierwsza premiera Teatru Dramatycznego w Warszawie w tym sezonie artystycznym łączy twórczynie z dwóch pokoleń. W "Krótkim spektaklu o matce i córce", opowieści o jednej z najważniejszych i zarazem najtrudniejszych relacji, zobaczymy Helenę Urbańską i Anitę Sokołowską. W audycji "Wybieram Dwójkę" artystki podzieliły się wrażeniami ze wspólnej pracy nad przedstawieniem.
rozwiń zwiń