Grupa Z Lasu: wybieramy pieśni, które nie są nam obojętne

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2014 16:26
- Nie ma czegoś takiego jak czysta rekonstrukcja pieśni ludowych. Kiedy śpiewamy repertuar znany nam z nagrań osób żyjących albo nie żyjących, nawiązujemy z nimi relację - mówiła w Dwójce Jagna Knittel, założycielka grupy Z Lasu.
Audio
  • Grupa Z Lasu: wybieramy pieśni, które nie są nam obojętne (Źródła/Dwójka)
Grupa Z Lasu. Tygiel Kolberga  Białorusini, Polacy i Żydzi. Koncert w Studiu Koncertowym PR im. W. Lutosławskiego, 13 października 2014
Grupa Z Lasu. Tygiel Kolberga – Białorusini, Polacy i Żydzi. Koncert w Studiu Koncertowym PR im. W. Lutosławskiego, 13 października 2014 Foto: Grzegorz Śledź/PR2

Grupa Z Lasu była jedną z gwiazd transmitowanego przed Dwójkę koncertu "Tygiel Kolberga". W programie wydarzenia znalazły się pieśni trzech narodów: Polaków, Żydów i Białorusinów. Muzykę tej ostatniej nacji zaprezentował m.in. zespół Jagny Knittel. Wokalistka od lat zafascynowana jest bowiem pieśniami obrzędowymi z terenów Polesia: - Polesie jest jak magnes - opowiadała w rozmowie z Katarzyna Sałach. - Ma coś swojskiego. To są piaszczyste strony, błota i lasy. Atmosferą przypomina dzieciństwo na wsi. Coś szczególnego jest też w ludziach na Polesiu. Są prostolinijni, otwarci, gościnni, dobrze się tam czuję – wyjaśniła.

Jadwiga Knittel swoje wyprawy na Polesie zaczęła w roku 2000. Grupa Z Lasu zaczęła się formować w trakcie różnych projektów realizowanych na białoruskich wsiach. W audycji "Źródła" Jagna Knittel opowiadała, że w ciągu roku stara się odwiedzać Polesie przynajmniej trzy razy. - Tak się jakoś składa, że najczęstsze i najbardziej trwałe kontakty utrzymuję z wdowami. Szukając starszych osób, które potrafią śpiewać, trafiamy najczęściej właśnie do żyjących samotnie kobiet. One z reguły są zachwycone tym, że ktoś interesuje się ich pieśniami i że mają okazję do wspólnego śpiewu...

Więcej na temat grupy Z Lasu - w nagraniu audycji.

bch/mm

Zobacz więcej na temat: Białoruś folk muzyka ludowa

Czytaj także

Mazur - spiski taniec płodności

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2014 13:57
- Nasz mazur różni się od tego na Mazowszu, bo u nas jest to taniec magiczny. Symboliczne zapładnianie ziemi dokonuje się przez tak zwane pompki - mówiła w Dwójce Maria Wnęk - etnografka, założycielka i kierowniczka zespołu Zielony Jawor w Krempachach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Bieńkowski: są tu pieśni ze wsi, gdzie kołchozowy diabeł mówi dobranoc

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2014 15:27
- Wiele lat na Ukrainie nauczyło mnie praktyki terenowej: jak pytać?, o co pytać? No i jako taki wesołek pojechałem na Białoruś, gdzie się okazało, że moja strategia tu kompletnie nie działa... - o swoich terenowych nagraniach na Polesiu, zebranych na płycie "Białoruś. Śpiewy obrzędowe. Śpiewy z kołchozów", opowiadał Andrzej Bieńkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trzy dni później z trzecią płytą

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2014 13:22
W sklepach można już znaleźć trzecią płytę zespołu Trzy dni później. Wydawnictwo "Pokój jej cieniom" ukazuje się niedługo po zdobyciu przez grupę prestiżowego Grand Prix festiwalu Nowa Tradycja 2014.
rozwiń zwiń