Trzeba uciec, skąd się przybyło, by to docenić. Joanna Skowrońska o muzyce ziemi łęczyckiej

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2020 16:00
Znana także jako Jana Skovronova, Joanna Skowrońska od lat dokumentuje pieśni tradycyjne w Polsce. Od 2010 roku współpracuje z dolnośląską fundacją Ważka, badając m.in. kulturę reemigrantów z Jugosławii. Ostatnio wraca do swoich korzeni w Polsce Centralnej, gdzie poświęca się tutejszej muzyce in crudo. Jest współtwórczynią albumu z „Bez nut – muzyka łęczycka”, pochyla się także nad pieśniami tradycyjnymi. We czwartkowych „Źródłach” przedstawi ich specyfikę oraz mistrzynie, od których czerpie repertuar. W tym odcinku pojawi się głównie repertuar pogrzebowy, w tym nagrania śpiewaczki Zofii Granosik z ziemi łęczyckiej.
Audio
  • Joanna Skowrońska opowiada o muzyce ziemi łęczyckiej (Dwójka/Źródła)
Joanna Skowrońska i śpiewacy z okolic Ozorkowa
Joanna Skowrońska i śpiewacy z okolic OzorkowaFoto: Joanna Skowrońska

Ozorków to małe miasto typu wiejskiego na ziemi łęczyckiej. Kraina dzieciństwa Joanny Skowrońskiej. Ale to także długo nieuświadomione źródło tęsknot muzycznych. „Jak to zwykle bywa, trzeba uciec skąd się przybyło, by to docenić.” – zaczyna opowieść o ziemi łęczyckiej Skowrońska.

– Gdy wyjechałam z Ozorkowa na studia, zorientowałam się, ze w moim domu od zawsze była muzyka! Tata grał w kapeli podwórkowej, ale i w GOK-u w Leśmierzu, u boku znamienitych muzykantów, m.in. z kapelą Kubiaka. Okazało się, że poza domem ludzie nie śpiewają, nie grają, nie tańczą! Poczułam pustkę. Ale dzięki temu zaczęłam się zastanawiać, czemu tak jest, o co w tym tak naprawdę chodzi.

Zanim zainteresowała się rodzimym regionem, Joanna Skowrońska zaczęła badać muzykę Kurpiów, Kujaw – te skale i rytmy zachwyciły ją bez reszty. Dużo czasu upłynęło zanim zwróciła się ku ziemi łęczyckiej. Fascynację tym obszarem rozbudziła w Skowrońskiej jej koleżanka, Joanna Gancarczyk, która kilka lat temu przeprowadziła się do Ozorkowa.

Dotarło do mnie, że to jest przecież właśnie to, czego szukałam w tych Kurpiach, w tych Kujawach i w innych miejscach, a jest przecież tu – w Jasionce! Pięć kilometrów od rodzinnego domu! Joanna Skowrońska

- Joanna powiedziała wtedy: „Tu jest taka świetna śpiewaczka – Zofia Granosik z Jasionki”. A do mnie dotarło, że to jest przecież właśnie to, czego szukałam w tych Kurpiach, w tych Kujawach i w innych miejscach, a jest przecież tu – w Jasionce! Pięć kilometrów od rodzinnego domu!

Pani Zofia ma zachwycający styl śpiewania – jasny i czysty w górze, ale ze słyszalnym rezonansem piersiowym w dole. Także to, że niezależnie od wysokości śpiewa tak samo głośno świadczy o jej maestrii.

Na podstawie utworu „Cokolwiek w świecie jest, wszystko marność” rozmówczyni Adama Struga zwróciła uwagę na akcentację w pieśniach. Jan Cytryniak z Kochowa śpiewał tę pieśń na podobną melodię „na trzy”, ale akcentując ją zupełnie inaczej, niż Zofia Granosik. 

Cechą charakterystyczną dla ziemi łęczyckiej jest to, że nie ma dłuższej formy pieśni jako takich. Zazwyczaj są to przyśpiewki czy też – po łęczycku – „dośpiewki” – pieśni dośpiewywane do muzykantów.

***

Tytuł audycji: Źródła

Prowadził: Adam Strug

Gość: Joanna Skowrońska (śpiewaczka, etnolożka)

Data emisji: 22.10.2020

Godzina emisji: 15.15

mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak