Jestem śpiewakiem

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2021 16:00
Będąc na festiwalu w Kazimierzu Andrzej Bieńkowski słyszy dobiegającą ze sceny kurpiowską pieśń. Zna wielu Kurpiaków. Ale tego wykonwcy „Zaświeć niesiądzu” na pewno jeszcze nie słyszał. Biegnie pod estradę, zobaczyć, co to za śpiewak. A śpiewa Adam Strug.
Audio
Adam Strug
Adam StrugFoto: mat.pras.

Podstawowa profesja

Powód, dla którego wystąpił na kazimierskim festiwalu był bardzo utylitarny. Pieniądze. Dotychczas Strug działał głównie jako grajek uliczny. Ale większą gotówkę zdobywał, biorąc udział w konkursach. „Zaświeć niesiądzu” nauczył się od Kurpianki ze wsi Cieciory. Zaśpiewał instynktownie. I bardzo źle. „Te ozdobniki, frazowania są niedopuszczalne!” – mówi po latach Strug.

Wg Bieńkowskiego, swoim występem Strug poruszył fundamentalne zagadnienie: co czyni artystę „wiejskim”, „ludowym”? Adres zamieszkania? Metryka?

- Moim zdaniem klucz jest prosty – środowisko, w którym wyrastasz. Nie ma znaczenia czy jesteś ze wsi czy z miasta, tylko czym nasiąkłeś – odpowiada Strug.

Jego babka przeprowadziła się ze wsi pod Łomżą do miasta. Półanalfabetka z pięknym głosem, śpiewająca z pamięci barokowy repertuar drobnoszlacheckich wiosek. Tymczasem konserwatywne jury w Kazimierzu, rwało włosy z głowy: oto lis w kurniku! Mieszczuch podający się za artystę ludowego!

Po części mieli rację. Z rodzinnego domu Adama na Kurpie było 8 kilometrów rowerem przez pola. Nie posługiwał się ich, kurpiowskim językiem. Po trzydziestu latach do Struga doszło jak kwadratowe były jego „niestety, interpretacje” kurpiowskich pieśni. Mimo tylu lat pracy, wciąż czuje się na początku drogi i – jednak – trochę na zewnątrz Kurpiowszczyzny.

Muzyczny język

- Każdy ze stylów jest nie do podrobienia. Melodie kujawskie są bardzo kunsztowne kompozytorsko. Nie wezmę się nigdy za radomskie. Tamtejsza „oberkowa” rytmika jest nie do podrobienia. To jest inny język muzyczny! W ogóle, zdaje mi się, że gdyby podejść do muzyki jak do języka właśnie, wiele rzeczy stałoby się łatwiejszych do opisania – mówi Adam Strug.

I jeszcze gwara. Bieńkowski podrzuca tu przykład skrzypka lubelskiego, Stanisława Głaza, który zauważył, że frazowanie i ozdobniki muzykantów w sąsiednich wsiach zmieniają się wraz ze zmianą akcentowania wyrazów. Gwara ma znaczenie. Gwara, według Bieńkowskiego, jest bardzo trudnym do „podrobienia” czy wyuczenia, elementem pieśni tradycyjnej. M.in. dlatego – sądzi etnograf – że wieś mówiła tak naprawdę kilkoma gwarami: jedną mówili starzy ludzie miedzy sobą, drugą młodsze pokolenie, używając gwary do starszych, miejskiego języka do dzieci. To powodowało chaos w oczach przybysza z zewnątrz.

- Mam taką ideę fix – podłapuje Adam Strug – że podstawowa jest genetyka muzyczna. Jesteśmy stworzeni do konkretnego repertuaru. Inna budowa krtani, ale i to, z czym się osłuchamy. Nie jest tak, że swobodnie możemy sobie przeskoczyć z ukraińskiego Polesia w Radomskie. Że możemy robić wszystko. W konsekwencji nie robimy niczego. Zaciemniamy obraz. Chodzi o to, by zachować endemiczne wyrazy muzyczne. A jednym z fundamentów jest właśnie gwara. Zwróćmy uwagę na słodycz pieśni lubelskich – mówi śpiewak, podając przykład Anny Malec – a śpiewaczki kurpiowskie? Śpiewają jak złamane żyletki. I ta ostrość jest nie do podrobienia. Śpiewaczka lubelska nigdy nie zaśpiewa „złamanej żyletki”, a kurpiowska nigdy nie da tej słodyczy.

Struga diabeł stróż

Adam Strug deklaruje, że pieśni tradycyjne nigdy mu się nie znudzą. Dlaczego zatem wziął się za piosenkę autorską?

- Piosenki układamy bezwiednie. Rodzisz się z tym. Od 14 roku życia pisałem piosenki. Muzyka tradycyjna broni się sama, muzyka autorska, z niewiadomych przyczyn się starzeje.

Ale muzyka tradycyjna wymusza – przynajmniej na naszym bohaterze – trzymanie się pewnych prawideł, „zakonu hierarchicznego, muzykanckiego, zakonu rzemieślniczego”. Za to w muzyce autorskiej, Strug może pozwolić sobie na wszystko. Daje w niej upust swoim fascynacjom minimalizmem amerykańskim na perskiej muzyce kończąc.

Połowa tekstów zawartych w autorskiej muzyce Adama Struga to utwory poetów, głównie międzywojnia. Rzemiosło tekściarskie jest dla niego bardziej swobodne, niż poetyckie. Z tym założeniem, że każdy (dobry) tekst piosenki, powinien być także wierszem.

***

Tytuł audycji: Źródła

Prowadził: Andrzej Bieńkowski

Gość: Adam Strug

Data emisji: 8.01.2021

Godzina emisji: 15.15

mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak