Dyrektor Promsów: wprowadzanie zmian to stały element naszego programu

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2014 18:00
- Na Cage’a, Stockhausena czy Birtwistle’a przychodzą do nas tłumy podobne do tych, które czekają na wykonanie IX Symfonii Beethovena - podkreślał Roger Wright w rozmowie z Barbarą Schabowską. Dyrektor Promsów rozstaje się z festiwalem pełen dumy.
Audio
  • Roger Wright: wprowadzanie zmian to stały element naszego programu (Letni Festiwal Muzyczny/Dwójka)
Neil Tennant z zespołu Pet Shop Boys, który wystąpi na jednym z koncertów tegorocznych Promsów
Neil Tennant z zespołu Pet Shop Boys, który wystąpi na jednym z koncertów tegorocznych PromsówFoto: Sebastian Gabsch/Geisler-Fotopre/PAP/DPA

- W Promsach zawsze chodziło o zdobywanie nowych słuchaczy. Już organizatorzy pierwszego festiwalu w 1895 roku myśleli o innej publiczności, którą można zaciekawić na przykład pokazując związki kina i muzyki klasycznej. Albo też wykorzystując słynny program BBC "Doctor Who” i prezentując jego ścieżkę muzyczną. - podkreślał Wright. Uznaliśmy więc, że skoro mamy lato sportu (poza Mundialem odbywają się też Igrzyska Wspólnoty Narodów w Szkocji), to jest dobra okazja by posłuchać muzyki związanej właśnie ze sportem, wykonywanej w wersji orkiestrowej - dodał.

Na tegorocznych Promsach mamy więc coś dla fanów sportu, ale też dla miłośników poezji oraz... zespołu Pet Shop Boys. - Oni zaśpiewają nie tylko swoje hity. Poprosiliśmy ich też na premierowe wykonanie kompozycji na chór i orkiestrę z elektroniką, napisanej przez członków zespołu Neila Tennanta i Chrisa Lowe’a, a zainspirowanej życiem i dziełem Alana Turinga. Mam nadzieję, że dzięki temu utworowi fani Pet Shop Boys uznają, że klasyka też jest coś warta - wyjaśnił Wright.

Oczywiście, jak podkreśla odchodzący dyrektor Promsów, rozwój festiwalu jest głęboko zakorzeniony w jego tradycji. Dominują więc w programie wykonania wielkiej klasyki, wzbogacone premierami dzieł takich XX-wiecznych znakomitości, jak Peter Michael Davis, Harrison Birtwistle czy John Tavener.  A jednym z kluczowych punktów odniesienia dla programu tegorocznej imprezy jest 150. rocznica urodzin Ryszarda Straussa. - Jestem bardzo szczęśliwy, że pokażemy trzy jego opery: "Kawalera srebrnej róży", "Salomeę" i "Elektrę". Dodatkowo w programie Ostatniej Noc Promsów znalazł sie bardzo rzadko wykonywany, lecz istotny utwór Straussa "Taillefer” - powiedział Roger Wright.

Jaka propozycja okazała się zatem na tyle kusząca, by skłonić rozmówcę Barbary Schabowskiej do rozstania z Promsami? Zachęcamy do wysłuchania wywiadu z "Letniego Festiwalu Muzycznego".

***

Poniżej plan Dwójkowych transmisji z Promsów na lipiec:

Jean-Philippe Rameau Koncerty ze zbioru Pièces de clavecin en concert

Wyk. Les Arts Florissants, dyr. Paolo Zanzu (klawesyn)

21 lipca (poniedziałek), godz. 13.00

***

Ryszard Strauss Ucieszne figle Dylla Sowizdrzała; Antonin Dvořák Koncert skrzypcowy a-moll; Ludwig van Beethoven VI Symfonia "Pastoralna"

Wyk. Julia Fischer - skrzypce; Tonhalle Orchestra Zurich, dyr. David Zinman

21 lipca (poniedziałek), godz. 20.30

***

Sir John Tavener Gnosis – prawykonanie (zamówienie BBC); Béla Bartók II Koncert skrzypcowy; Dymitr Szostakowicz X Symfonia e-moll op. 93

Wyk. Isabelle Faust - skrzypce, Sarah Connolly - mezzosopran, BBC Symphony Orchestra pod dyr. Jiríego Belohlávka

23 lipca (środa), godz. 19.30

mm

Zobacz więcej na temat: Londyn MUZYKA muzyka klasyczna

Czytaj także

Richard Blackford: to zwierzęta nauczyły nas tańczyć i śpiewać

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2014 13:00
- Ludzie nie mają monopolu na muzykowanie. Zwierzęta wydobywają dźwięki używając nie tylko własnych gardeł, lecz także środowiska, a nawet prostych instrumentów - uważa twórca "The Great Animal Orchestra". Symfonia Blackforda została prawykonana w sobotę na Festiwalu Muzycznym w Cheltenham oraz na antenie Dwójki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Penderecki: Lorin Maazel już na próbach dyrygował z pamięci

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2014 14:00
– Miał fenomenalną pamięć muzyczną. Przed prawykonaniem mojej symfonii w Paryżu na drugą próbę przyszedł bez partytury. Zapytałem: "Zapomniałeś jej"? Odparł: "Nie, ja już to znam" – wspominał wybitnego amerykańskiego dyrygenta Krzysztof Penderecki.
rozwiń zwiń