REKLAMA

Niepoprawny politycznie minimalizm na Kwartesencji

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2014 19:00
Polska premiera niezwykłych kompozycji Afroamerykanina Juliusa Eastmana już w niedzielę. Transmisja w Dwójce.
Kompozycje Juliusa Eastmana wykonają podczas niedzielnego koncertu na czterech fortepianach Emilia Sitarz, Bartek Wąsik (czyli Lutosławski Piano Duo), Joanna Duda i Mischa Kozłowski
Kompozycje Juliusa Eastmana wykonają podczas niedzielnego koncertu na czterech fortepianach Emilia Sitarz, Bartek Wąsik (czyli Lutosławski Piano Duo), Joanna Duda i Mischa KozłowskiFoto: Jack Mallon/Flickr, lic. CC BY 2.0

Philip Glass, ze swoim upodobaniem do powtórzeń i przesunięć, drobnymi krokami przemienił muzykę popularną i filmową. W soundtracku do filmu Paula Schradera "Mishima" ma swoje korzenie III Kwartet smyczkowy Glassa, który zabrzmi podczas trzeciego koncertu tegorocznej Kwartesencji.

Artysta, którego muzyka zamknie 10. Kwartesencję, nie dożył oczekiwanej zmiany na lepsze. Julius Eastman, afroamerykański pianista, kompozytor, wokalista i tancerz, zmarł w zapomnieniu na nowojorskiej ulicy niemal ćwierć wieku temu. Jego politycznie nieobojętne kompozycje "Evil Nigger" i "Gay Guerilla" wykonają na czterech fortepianach goście koncertu, pianiści Emilia Sitarz, Bartek Wąsik (czyli Lutosławski Piano Duo), Joanna Duda i Mischa Kozłowski. Muzyczny głos wykluczonych – to dobra, choć drobna, zmiana.

Program:

Philip Glass III Kwartet smyczkowy "Mishima”

Julius Eastman Evil Nigger na 4 fortepiany, Gay Guerilla na 4 fortepiany

Wyk. Royal String Quartet, Lutosławski Piano Duo, Joanna Duda, Mischa Kozłowski – fortepiany

Na audycję "Filharmonia Dwójki" zapraszamy w niedzielę (16.11) w godzinach 19.00-22.30. Program poprowadzi Adam Suprynowicz.

mat. promocyjne/mm/jp


Zobacz więcej na temat: koncert MUZYKA Philip Glass

Czytaj także

Kwartesencja. Na rutynę najlepsza jest kameralistyka

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2014 22:00
- Szukamy nowych brzmień i ciszy. Wielkie emocje i melodie zastępujemy skupieniem i harmonią - mówią o swojej "progresji" muzycy Royal String Quartet.
rozwiń zwiń