REKLAMA

Fizyk saksofonista

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2011 17:14
Czy fizyk teoretyk może byc dobrym improwizatorem? Teoretycznie tak...
Audio

John Butcher, angielski saksofonista, był gościem "Rozmów improwizowanych". Z saksofonem zaprzyjaźnił się na studiach na Uniwersytecie Surrey, gdzie uzyskał doktorat na podstawie rozprawy o ciężkich kwarkach, oddziaływaniach słabych i spinie. Jak godził niełatwe przecież studia z grą na saksofonie?

- W początkowym okresie studiów nie było aż tak trudno, ale potem faktycznie zaczęło mi to ciążyć. Podczas pracy nad doktoratem zająłem się trudniejszymi zagadnieniami, a jednocześnie w dziedzinie muzyki otwierały się przede mną coraz to nowe możliwości. Dodatkowo miałem szczęście pracować na prężnie działającym wydziale, którego szef niewiele wcześniej otrzymał Nagrodę Nobla. Poziom był tak wysoki, że w zasadzie nie byłem w stanie dotrzymać im kroku. Jakoś próbowałem sobie radzić, ale na pewno zaniżałem średnią - wspomina John Butcher.

Muzyka i fizyka - czy te doświadczenia jakoś się uzupełniały? Co dała muzykowi znajomość fizyki kwantowej?

- Fizyka teoretyczna to w gruncie rzeczy dziedzina dla samotników. Muzyka natomiast, zwłaszcza improwizowana, jest doświadczeniem wspólnotowym. Nawiasem mówiąc, między innymi dlatego zamieniłem fortepian na saksofon. Chciałem grać z ludźmi, a fortepian jest dosyć samotniczym instrumentem. Poza tym muzyka pozwala stworzyć swój własny świat, a nauka nie daje takiej możliwości, bo zajmuje się opisywaniem istniejącego świata. To najważniejsze różnice. Z drugiej strony skłonność do pracy naukowej zwykle oznacza pewne zdolności w zakresie myślenia analitycznego, które bardzo się przydają w pracy z instrumentem i w określaniu własnej pozycji wobec innych członków zespołu. Sam poświęciłem mnóstwo czasu na badanie metodą prób i błędów tego, jak działa saksofon i co można z niego wydobyć. Moje działania nosiły pewne znamiona analizy naukowej - wyjaśnia Butcher.

To tylko mała część rozmowy Tomasza Gregorczyka i Janusza Jabłońskiego z Johnem Butcherem. Aby dowiedzieć, się do czego skasofon jest zupełnie niepotrzebny, czym jest "jazzowa mentalność", a czym wolna improwizacja oraz dlaczego w domu Butchera wisi plaka The Beatles, wystraczy kliknąć ikonę dźwięku w ramce "Posłuchaj" po prawej stronie.

A w kolejny piątek, 15 kwietnia, zapraszamy na drugą część tej rozmowy.


Czytaj także

Jazz i podróże

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2010 14:41
Dzieje jazzu można próbować opisać w kategoriach podróży. W środowym "Czasie na jazz" podejmą się tego Janusz Jabłoński i Tomasz Gregorczyk.
rozwiń zwiń