X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Nina Andrycz – królowa z woli ludu

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2014 19:05
Królową polskich scen nazwano ją po raz pierwszy już w roku 1935. Z biegiem czasu okazało się, że publiczność wyobraża sobie Ninę Andrycz tylko jako wielką damę. A gdy raz na scenie nazwano graną przez nią postać "suką", widzowie gwałtownie protestowali.
Audio
  • Nina Andrycz – królowa z woli ludu (Głosy z przeszłości/Dwójka)
Nina Andrycz
Nina AndryczFoto: W.Kusiński

– Gdziekolwiek w Polsce oczekiwany jest mój występ, publiczność oczekuje (nie bez racji), że zaraz kurtyna się podniesie i na scenę lub estradę wyjdzie kobieta słusznego wzrostu we wspaniałej krynolinie – zauważyła Nina Andrycz. – Kiedy tak odziana pani wkroczy, zebrani na sali spodziewają się, że wygłosi ona strofy wielkich poetów romantycznych – powiedziała, wspominając postaci wspaniałych i tragicznych kobiet z twórczości pisarzy wszystkich epok.

Aktorka wspominała, że wyłącznie w tych rolach akceptowała ją polska publiczność. – Z biegiem czasu społeczeństwo zaczęło się domagać, bym nie śmiała się wychylać z tego wysokiego stylu, abym nie burzyła mitu, który pod wpływem tych postaci ludzie sobie o mnie wytworzyli – mówiła.

Gdy więc raz zdarzyło się, że na scenie Teatru Polskiego Mariusz Dmochowski ryknął na koleżankę "ty suko!", do placówki napłynęły liczne listy z protestami. – "Ona nie suka, tylko dama i królowa, a my mamy dosyć chamstwa na ulicy, w tramwajach i autobusach i wypraszamy sobie podobne rzeczy na akademickiej scenie" – cytowała Nina Andrycz. – Z początku reżyser tylko uśmiechał się pod wąsem, ale po tygodniu zmiękł i powiedział "głos ludu – głos boży; trudno, wykreślamy »sukę«" – opowiadała.

Zapraszamy do wysłuchania archiwalnych wspomnień zmarłej 31 stycznia w wieku 102 lat Niny Andrycz w "

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie żyje Nina Andrycz. "Skończyło się pewne aktorstwo"

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2014 11:00
- Wraz z jej odejściem z tego świata zamknęła się wspaniała epoka polskiego teatru i epoka świetności Teatru Polskiego - o słynnej aktorce zmarłej w wieku 101 lat mówił w Dwójce Tomasz Mościcki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nina Andrycz: naszym jedynym prawdziwym skarbem jest życiorys...

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2014 17:00
Wybitna aktorka zmarła 31 stycznia w wieku 101 lat. Witold Malesa przypomniał w "Notatniku Dwójki" fragmenty archiwalnych audycji z udziałem artystki.
rozwiń zwiń