Karol Kozłowski poleca "Ariodante" Jerzego Fryderyka Haendla

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2019 18:30
- W tej operze jest przede wszystkim jednorodność i klarowność czasu i narracji. Utwór jest pozbawiony wszystkich natrętnych bocznych historii, które u Haendla są przecież nagminne - mówił w Dwójce ceniony polski tenor.
Audio
  • Karol Kozłowski poleca "Ariodante" Jerzego Fryderyka Haendla (Moja opera/Dwójka)
Karol Kozłowski
Karol KozłowskiFoto: PR2

To była miłość od pierwszego wejrzenia. A właściwie od jednej arii - "Dover, giustizia, amor" złego księcia Polinessa. Nasz znakomity tenor wybrał dla Państwa arcydzieło Jerzego Fryderyka Haendla. I to w wykonaniu, które wciąż nie ma sobie równych. A jeszcze do niedawna mało kto znał tę operę w całości. - Wydaje mi się, że to jedna z tych oper, która jest w czołówce dzieł Haendlowskich. Jest znakomita pod każdym względem - opowiadał Karol Kozłowski.

Która postać jest, według śpiewaka, najciekawsza pod względem charakterologicznym? I które nagranie opery Ariodante wybrał nasz gość? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Moja opera 

Rozmawiał: Jacek Hawryluk

Gość: Karol Kozłowski

Data emisji: 1.09.2019

Godzina emisji: 17.00

am

Czytaj także

Niewierny Zeus, zazdrosna Hera i śmiertelna Semele

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2011 20:01
"Semele" Jerzego Fryderyka Haendla w sobotni wieczór zabrzmi w Dwójce pod batutą Christophe'a Rosseta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karol Kozłowski: partia Orfeo jest dla mnie jak balsam

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2019 11:57
- Głos mam z natury ruchliwy, ale też mam dosyć elastyczną i gęstą średnicę. Czuję się dobrze, śpiewając tę partię - mówił w Dwójce odtwórca tytułowej roli w operze "Orfeusz" Claudio Monteverdiego, która będzie mieć premierę w niedzielę, 24 lutego, na Zamku Królewskim w Warszawie.
rozwiń zwiń