Jazzowy znak jakości, czyli Three Blind Mice. Spotkanie z Takeshim "Tee" Fujiim.

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2026 08:53
O płyty tej japońskiej wytwórni biją się kolekcjonerzy na całym świecie, a o wysokiej jakości tłoczeniach krążą wręcz legendy. Zapraszamy na spotkanie z powstałą w 1970 roku oficyną Three Blind Mice i jej założycielem Takeshim "Tee" Fujiim.
Takeshi Fujii (L) postawił sobie za cel nagrywać muzykę tak, by słuchacz miał wrażenie przebywania w klubie
Takeshi Fujii (L) postawił sobie za cel nagrywać muzykę tak, by słuchacz miał wrażenie przebywania w klubieFoto: Polskie Radio/Jakub Krzeszowski

Three Blind Mice była czymś więcej niż tylko jazzową wytwórnią. Takeshi Fujii postawił sobie za cel nagrywać muzykę tak, by słuchacz miał wrażenie przebywania w klubie – przy stoliku, kilka metrów od muzyków. Wysoka jakość nagrań, ogromna dbałość o każdy detal, naturalne brzmienie instrumentów i charakterystyczna cisza pomiędzy dźwiękami sprawiły, że płyty TBM do dziś uchodzą za jedne z najlepiej brzmiących nagrań jazzowych w historii.

Oficyna przyczyniła się też do popularyzacji japońskiej muzyki jazzowej i japońskich artystów, takich jak kontrabasista Isao Suzuki i Tsuyoshi Yamamoto, który czarował swoją niezwykłą grą na fortepianie.

Three Blind Mice, czyli nagrania z dbałością o detal

Japońską wytwórnię porównuje się dziś często do monachijskiego wydawnictwa ECM, a Takeshiego Fujiiego do Manfreda Eichera. Nic dziwnego. Powstałe w 1970 roku Three Blind Mice stało się symbolem audiofilskiego jazzu – nagrań realizowanych z obsesyjną dbałością o detal, przestrzeń i naturalne brzmienie instrumentów.

"Jazzu nie da się zapisać w nutach. On żyje przede wszystkim w nagraniach. Dlatego tak ważne są małe, niezależne wytwórnie. Gdyby nie one, artyści tacy jak Charlie Parker czy Billie Holiday mogliby po prostu zniknąć bez śladu" – mówił Takeshi Fujii, z którym Krzysztof Dziuba spotkał się w maju w Jokohamie.

Co jeszcze miał do powiedzenia legendarny japoński producent? Zapraszamy na spotkanie z Takeshim Tee Fujim w Dwójkowej "Nocnej Strefie", w której opowie nam on o historii TBM, o japońskich koncertach Johna Coltrane’a sprzed 60 lat, o wizycie Herbiego Hancocka w biurze wytwórni… i o tym, co robił aligator w wannie Isao Suzukiego.

***

Tytuł audycji: Nocna strefa

Prowadzenie: Krzysztof Dziuba

Data emisji: 25.05.2026

Godz. emisji: 23.00

Czytaj także

Nocny bilans dźwięków: muzyczne odkrycia z całego świata

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2025 01:00
Kończy się kolejny rok w muzyce… a my, jak co sezon, zapraszamy w podróż przez najciekawsze albumy ostatnich dwunastu miesięcy. W "Nocnej strefie" wróciliśmy do płyt, które zachwyciły, zaskoczyły i być może wyznaczyły nowe kierunki.
rozwiń zwiń