360 godzin materiału i siedem lat opowieści. Praca przy "Kandydatach Śmierci"

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2026 10:20
Ponad 360 godzin nagrań, materiały powstające na przestrzeni wielu lat i bohaterowie, którzy zmieniają się razem z filmem. Dokument "Kandydaci Śmierci" Macieja Cuske jest opowieścią o dorastaniu, przyjaźni i męskiej bliskości. – Chciałam, żeby ten film był też o szczerości, prawdzie, bliskości, która może być między grupą mężczyzn – mówiła w Dwójce Katarzyna Orzechowska, montażystka i współreżyserka filmu.
Kadr z filmu Kandydaci Śmierci Macieja Cuske.
Kadr z filmu "Kandydaci Śmierci" Macieja Cuske.Foto: kadr z filmu

"Kandydaci Śmierci" powstawali przez siedem lat. Jednak historia zapisana w filmowych kadrach jest znacznie dłuższa. Jej początki sięgają siedemnastu lat wstecz i wspólnych wakacyjnych wyjazdów grupy przyjaciół. Maciej Cuske cyklicznie wracał z kamerą do swoich bohaterów. Dzięki temu możliwe stało się uchwycenie czegoś, czego w dokumencie nie sposób wyreżyserować – rzeczywistego upływu czasu.

Posłuchaj w audycji "Rozmowy na lato" >>> 

360 godzin nagrań i miesiące pracy nad filmem

Dla Katarzyny Orzechowskiej oznaczało to pracę z ogromnym archiwum. Zanim można było zacząć budować właściwą opowieść, trzeba było poznać setki godzin zarejestrowanego życia. – To było 360 godzin nagrań. Naprawdę, zanim doszliśmy do punktu, w którym mieliśmy pomontowane wszystkie sceny, minęło prawie półtora roku pracy. Oczywiście nie ciągłej, ale takiej regularnej – opowiadała w "Rozmowach na lato".

Montaż powstawał równolegle z kolejnymi etapami zdjęć. – Z założenia wiedzieliśmy, że magią tego filmu może być fakt, że będziemy cofać się w czasie, że dzięki temu uda nam się pokazać proces dorastania, dojrzewania, przeobrażania się z chłopca w mężczyznę – mówiła Katarzyna Orzechowska. – Wyjazdy zdjęciowe współczesne były trzy i one też odbywały się w odstępach lat. Natomiast myśmy z Maćkiem tak naprawdę od samego początku usiedli i zaczęli przeglądać wszystkie materiały, które już mieliśmy – wyjaśniała.

>>> Sprawdź także: Historia, która stoi za amatorskimi horrorami. Film "Kandydaci śmierci" w kinach

Podróż w czasie utrwalona na filmie 

– Wiedzieliśmy, że tematem będzie przede wszystkim dorastanie i to, jak zmieniają się priorytety: kiedy jesteś mały, jakie masz potrzeby, a jakie się pojawiają, kiedy wchodzisz w dorosłe życie i ono stawia ci wyzwania. Miał być to też film o przyjaźni – tłumaczyła montażystka.

W "Kandydatach Śmierci" dorastanie nie sprowadza się jednak do prostego zestawienia przeszłości z teraźniejszością. Katarzynę Orzechowską szczególnie zainteresowała relacja łącząca bohaterów i możliwość pokazania męskiej przyjaźni bez dystansu, za to z miejscem na emocje.

– Chciałam, żeby ten film był też o takiej szczerości, prawdzie, bliskości, która może być między grupą mężczyzn. Gdzie jest otwartość, przestrzeń na uczucia, na łzy, na śmiech, na mówienie sobie trudnych rzeczy – podkreślała.

"Przestrzeń na uczucia, na łzy i na śmiech"

Obrany kierunek wymagał zmiany sposobu, w jaki w filmie obecny jest sam Maciej Cuske. Początkowo reżyser chciał pozostawać przede wszystkim po drugiej stronie kamery. W trakcie montażu okazało się jednak, że nie można właściwie opowiedzieć tej historii bez pokazania także jego.

– Ta decyzja o wyeksponowaniu Maćka i jego obecności w filmie przyszła na późniejszym etapie montażu. Poczuliśmy, że on też musi się odsłonić, żeby to było uczciwe, szczere, prawdziwe. Proces, który przechodzi równolegle z bohaterami, też jest bardzo ważny. Cieszę się, że finalnie udało nam się tak to pokleić – mówiła gościni Dwójki.

Montażystka została ostatecznie wymieniona także jako współreżyserka "Kandydatów Śmierci". Jak przyznała, decyzja Macieja Cuske była dla niej zaskoczeniem i ważnym gestem po latach wspólnej pracy. – To był bardzo duży ukłon ze strony Maćka w moją stronę. Myślę, że poprzez to, ile czasu razem spędziliśmy, ile pracy włożyliśmy, postanowił mnie tak wyróżnić. Byłam bardzo poruszona jego decyzją – przyznała.  

***

Tytuł audycji: Rozmowy na lato

Prowadzi: Marta Strzelecka

Gość: Katarzyna Orzechowska (montażystka, współreżyserka "Kandydatów Śmierci")

Data emisji: 17.08.2026

Godz. emisji: 22.00

Oprac. zuzannachowaniec 

Czytaj także

Ile procent dobrego filmu to udana obsada? Sztuka castingu wg Nadii Lebik

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 08:46
Oscar za reżyserię obsady został przyznany po raz pierwszy w historii. Ale ta praca od dziesięcioleci ma ogromny wpływ na kino. W audycji rozmawialiśmy o wprowadzaniu do kina mało popularnych aktorów i odkrywaniu na nowo twórców z doświadczeniem. Tematem była codzienna, organizacyjna praca reżyserów castingu, o której opowiedziała Nadia Lebik.
rozwiń zwiń