Polskie Radio
Section05

Trójka

Skaldowie - "Prześliczna wiolonczelistka". Polski utwór na skalę światową

Za tym połączeniem muzyki barokowej, orkiestrowego popu, festiwalowego rozmachu i rockandrollowej energii stał jednak tylko jeden człowiek - kompozytor tej piosenki Andrzej Zieliński. Oprócz niego w nagraniu wzięło jeszcze udział pięciu innych Skaldów, orkiestra Polskiego Radia i Telewizji oraz... rzecz jasna, wiolonczelistka. Niewiele jednak brakowało, by ten wielki przebój nigdy nie powstał. Latem 1968 roku Skaldowie ulegli bardzo poważnemu wypadkowi, kiedy autobus wiozący zespół uderzył w drzewo. Wokalista Jacek Zieliński miał złamaną nogę, a jego brat doznał wstrząśnienia mózgu i trafił do szpitala. O tym zdarzeniu opowiada nagrany niedługo po wypadku utwór "Dwadzieścia minut po północy". Album "Cała jesteś w skowronkach", który powstawał więc w okresie rekonwalescencji zespołu, to jedna z najbardziej przebojowych i najważniejszych płyt w historii polskiej muzyki. Znalazła się na nim m.in. "Prześliczna wiolonczelistka", zawierająca tyle nośnych pomysłów, że można by nimi obdarzyć kilka innych piosenek...
Zobacz więcej na temat: 

Deepfake z Marylą Rodowicz atakującą farmaceutów to oszustwo!

Maryla Rodowicz padła ofiarą brutalnej manipulacji w sieci. Oszuści przy pomocy sztucznej inteligencji stworzyli fałszywe nagranie, na którym artystka rzekomo atakuje przedstawiciela branży farmaceutycznej. To nie jest niewinny internetowy żart, a co nas najbardziej powinno niepokoić: sam deepfake czy to, jak łatwo w niego uwierzyć? Filmik ma wzbudzić emocje, uwiarygodnić oszustwo oraz wyciągnąć dane i pieniądze od nieświadomych użytkowników? Czy dziś przeciętny internauta jeszcze ma realną szansę odróżnić prawdziwe nagranie od materiału wygenerowanego przez AI? Ofiarą deepfake’ów może być każdy z nas, kto na platformy społecznościowe wrzuca swoje zdjęcia czy nagrania? Gościni: dr inż. Ewelina Bartuzi-Trokielewicz, kierownik Zakładu Analiz Audiowizualnych i Systemów Biometrycznych, NASK
Zobacz więcej na temat: 

Bernard Gromek - "Revolterium", odc. 2

Bernard Gromek to reprezentant krakowskiej alternatywnej sceny muzycznej, śpiewający oraz piszący, ale "Revolterium" jest jego debiutem powieściowym. Według starej szkoły do napisania powieści trzeba dojrzeć, a autor jest mężczyzną dojrzałym. "Revolterium" to połączenie rewolucji i misterium. Zasadnicza akcja książki toczy się w 1848 roku w Krakowie. W retrospekcjach - w 1846. To czas Wiosny Ludów. Historię udało się autorowi zmieścić w 550 stronach. I jest to powieść historyczna, awanturnicza, niepozbawiona wątku miłosnego. Prezentujemy 16 fragmentów z początku i końcowej części powieści. Koncentrowaliśmy się na tym, co łączy i dzieli dwóch głównych bohaterów, uczestników rewolucji - zabijakę Maksymiliana Kroma oraz hrabiego Hipolita Zdańskiego. Czyta Mirosław Zdrojewicz. Lekturze towarzyszy muzyka Łukasza Borowieckiego - retro i nowoczesna zarazem. Książkę opublikowało wydawnictwo ZNAK Literanova.
Zobacz więcej na temat: 

"Załóż czapkę, bo się przeziębisz". Leksykon "mamizmów" w Trójce

"Zjedz mięsko, ziemniaczki zostaw", "A jak wszyscy będą skakać w ogień, to też skoczysz?". Brzmi znajomo? To tak zwane "mamizmy", czyli legendarne zdania, które słyszał chyba każdy z nas, a które z okazji Dnia Matki wzięliśmy pod lupę w audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek". Stworzyliśmy trójkowy leksykon "mamizmów" z tekstów, które zapamiętali słuchacze i dziennikarze Trójki.
Zobacz więcej na temat:  Dzień Matki

Skąd się wzięło powiedzenie "odwalić kitę"?

Wyraz "kita" to dialektalnie noga, udo, a całe wyrażenie "odwalić kitę" jest odpowiednikiem takich powiedzeń jak "wyciągnąć nogi" czy "wyciągnąć kopyta". Ma to oczywiście związek z ułożeniem ciała osoby, która nie żyje. Od połączenia "odwalić kitę" powstał czasownik "wykitować". Proces, w którym zastępujemy nazwę dwuwyrazową nazwą jednowyrazową, która niesie ze sobą takie samo znaczenie, nazywamy uniwerbizacją. Wszystkie te wyrażenia to oczywiście metafory, ponieważ śmierć trudno ogarnąć umysłem. Stąd określenia typu "odejść", "zasnąć na wieki", "zgasnąć" lub bardziej poetycko "przenieść się na tamten świat" czy "powrócić na łono Abrahama". Czasami staramy się oswoić śmierć za pomocą humoru i dlatego mówimy "wąchać kwiatki od spodu", "kopnąć w kalendarz", "zameldować się u św. Piotra", "zaliczyć Hades" czy właśnie "odwalić kitę". Takie wyrażenia mają regulować napięcie, łagodzić nasz lęk przed śmiercią. A skąd się wzięło słowo "nieboszczyk"?  
Zobacz więcej na temat: