Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Rodzina - nasza mała ojczyzna

Cykl audycji kierowany do rodziców i opiekunów naszych młodych słuchaczy. To zbiór programów, w których gościliśmy ekspertów, znawców i przede wszystkim rodziców. Można w nim odnaleźć wiadomości związane z tematem historii, przeszłości i tego w jaki sposób tę wiedzę popularyzować i przekazywać młodemu pokoleniu. W cyklu odnajdziemy także wiele informacji związanych z obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. 
Zobacz więcej na temat: 

Patriotyczne zwieńczenie

3 września 1833 r. z inicjatywy Juliusza Foresta, adwokata, muzyka, kompozytora amatora, prezesa Towarzystwa Filharmonicznego w Tours, w salonach ratusza tego miasta odbył się uroczysty koncert. Z miejscową orkiestrą grał wtedy August Franchomme, wykonując swoje kompozycje. Wystąpił także Chopin, który bez towarzyszenia orkiestry, zagrał II i III cz. 'Koncertu e-moll' oraz 'Wariacje' op. 2. Najważniejszym punktem wieczoru było jednak chopinowskie 'Grand Duo E-dur' na temat z opery 'Robert Diabeł Meyerbeera', błyskotliwie zagrane przez kompozytora i jego przyjaciela Franchomme'a. Uroczysty koncert zwieńczyły mistrzowskie improwizacje Chopina, m.in. na temat 'Mazurka Dąbrowskiego'. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Świat muzyki symfonicznej

Wysyłamy w świat pierwszy odcinek kolejnego pasma. W ŚWIAT MUZYKI SYMFONICZNEJ przeniosą nas Grażyna Teodorowicz, wieloletnia redaktor Programu 2 oraz Krzysztof Teodorowicz, ceniony dyrygent i kompozytor. Muzyka symfoniczna jest największym magnesem dla melomanów, niezależnie od miejsca i czasu. Okres rozwoju i rozkwitu symfoniki, obejmujący ponad dwa stulecia, wydał wiele arcydzieł wybitnych twórców, ale pozostawił też mnóstwo wartościowych dzieł, które pozostają w ich cieniu, autorstwa zarówno największych mistrzów, jak i kompozytorów mniejszej rangi. Także i o tych kartach dziejów muzyki autorzy postarają się pamiętać... Dzisiaj w programie m.in. "Symfonia fantastyczna" Hectora Berlioza. START: g. 19:00.
Zobacz więcej na temat: 

Pismo Szafarskie

31 sierpnia 1824 r. 14-letni Frycek przebywając w Szafarni u Dominika Dziewanowskiego, napisał do rodziców list w formie „wydawanego” przez siebie „Kuriera Szafarskiego”. Podłużnym formatem przypominał  drukowany „Kurier Warszawski”. Pismo Fryderyka było drobne, okrągłe i wyraźne, podzielone na dwie szpalty. On sam, jako redaktor pisma, przybierał przeróżne pseudonimy, raz więc był Michałkiem lub Pichonem, drugi raz Jakubem albo Franciszkiem Chopinem. Rolę „cenzora” pełniła panna Ludwika Dziewanowska. „JPan Pichon przejeżdżając przez Nieszawę usłyszał na płocie siedzącą Catalani, która coś całą gębą śpiewała” – donosił rodzicom Fryderyk w swym szafarskim piśmie. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Jolanta Śliwińska. Miejsce trzecie. Nagroda: tablet

Uzasadnienie Kapituły: za wzruszającą historię oraz troskliwość i pieczołowitość w zachowaniu niezwykłych pamiątek i dokumentów z dalekiej syberyjskiej przeszłości rodziny. Opis jednego ze zdjęć: MOJA MATKA ALICJA Z KUCZEWSKICH DOBROWOLSKA. Nikt z mojej rodziny nie walczył z bronią w ręku o odzyskanie niepodległości Polski, ale… w 1912 roku mój dziadek, urzędnik bankowy został wywieziony, podobnie jak wielu pracowników państwowych, na Syberię. Osiedlony został w Czycie. W ślad za nim pojechała żona z kilkuletnią Lilą. I tam moja mama uczyła się patriotyzmu. W listopadzie 1914 roku, wówczas sześcioletnia, wraz ze swoimi rodzicami kwestowała na pomoc Polakom. 
Zobacz więcej na temat: 

Adam Andrzejewski

Przedstawia basen kąpielowy Towarzystwa Wioślarskiego w Łucku. Basen ten został wybudowany przed wojną na Styrze i jak widać cieszy się sporym powodzeniem sfer sportowych tego miasta. Ze zdjęcia jasno wynika, że przed wojną na Wołyniu uśmiech był powszechnym zjawiskiem. Zdjęcie to u dziadka Stefana musiało się znaleźć z tego względu, że przed wojną - tą ostatnią, dziadek mój wraz z moją babcią i moim tatą tam zamieszkiwał. Oprócz pracy w banku dziadek organizował struktury Polskiego Białego Krzyża. Kiedy przyszedł wrzesień 1939 r. znowu dziadek miał szczęście w nieszczęściu, bo jako porucznik dostał kartę mobilizacyjną w okolice Kutna czy Sochaczewa... I pewnie dlatego wrócił cało na łono rodziny.
Zobacz więcej na temat: