Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Dylematy Fontany

4 lipca 1857 r. Julian Fontana, najbliższy i najserdeczniejszy przyjaciel Chopina, przybył statkiem parowym „Franc-Comtois” z Marsylii do Hawany. Pragnął jak najszybciej spotkać się ze swoim czteroletnim synem i zabrać go na wieś. „Zastałem go gros et gras – pisał do przyjaciela – ale bełkotającego językiem złożonym z francuskiego, angielskiego, hiszpańskiego z dodatkiem wyrazów murzyńskich i jego własnych. [...] Chłopczyk piękny, bardzo łagodny i posłuszny, i kochający”. W Hawanie Fontana czekał na załatwienie spraw spadkowych po zmarłej żonie Camili. Długo zastanawiał się, czy wyjazd z synem do Paryża to najlepsze dla niego rozwiązanie: „Gdy będę w Boliwii, syn mój zostałby w Nowym Yorku, jego mająteczek [po matce] na Kubie, jego siostry i brat w Anglii, a wy wszyscy najdrożsi moi starzy przyjaciele w Paryżu, Francji lub w Polsce! – Czyż nie lepiej chłopczyka od razu zawieźć do Paryża?” (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Dar narodowy" - reportaż Moniki Chrobak o dworze Marii Konopnickiej w Żarnowcu na Podkarpaciu

Był najwyższym wyróżnieniem dla pisarza w czasach zaborów. W tym roku obchodzimy 180. rocznicę urodzin Marii Konopnickiej i z tej okazji odkryjemy na nowo wnętrza dworu w Żarnowcu na Podkarpaciu, który był darem narodowym dla wybitnej poetki, publicystki i tłumaczki. Kiedy obchodziła 25-lecie swojej pracy komitety jubileuszowe podjęły myśl, aby zakupić dla niej małą posiadłość złożoną z kawałka ziemi i domu. Tam prowadziła szeroką działalność pisarską, oświatową i społeczną aż do swojej śmierci. To w tym miejscu w 1908 roku powstały słowa słynnej „Roty”, która wkrótce urosła do rangi drugiego hymnu narodowego. Po śmierci pisarki dworek odziedziczyły jej córki, Zofia Mickiewiczowa i Laura Pytlińska. W 1956 roku Mickiewiczowa przekazała narodowi polskiemu dwór w Żarnowcu wraz z wszystkimi pamiątkami po matce. Ministerstwo Kultury i Sztuki w 1957 r. powołało do życia Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu. Ekspozycja została otwarta dla zwiedzającym w 1960 roku.
Zobacz więcej na temat: 

Nuda powodzi

3 lipca 1844 r. goszcząca w Nohant Paulina Viardot wyruszyła w podróż powrotną do Paryża. Wojciech Grzymała, przyjazdu którego oczekiwała zarówno George Sand, jak i Chopin, powiadomił, że nie może przybyć. Pustka zaczęła dokuczać kompozytorowi, stał się apatyczny, czuł się bardzo osamotniony. Zniszczone niedawną powodzią drogi uniemożliwiały transport, stąd też dom w Nohant, wypełniony zazwyczaj gośćmi, teraz świecił pustkami. Jedynym zajęciem Chopina stało się więc pisanie listów, zajęcie którego nie lubił, a któremu teraz poświęcał większość dnia i bezsennych nocy. Spacerował też całymi godzinami po pokoju nic nie robiąc, albo stał przy oknie zapatrzony w niekończącą się dal. Czasami pograł z Solange na fortepianie, albo wyruszał z nią na przejażdżkę po okolicy. Zabierali wówczas do kabrioletu ogromnego psa Jacques'a, układającego się tak, że z jednej strony wystawała jego głowa, a z drugiej zwisał puszysty ogon. (md)
Zobacz więcej na temat: 

600 km po Grenlandii w 28 dni

Miłka Raulin, podróżniczka, wielbicielka turystyki wysokogórskiej, zdobywczyni Korony Ziemi, od 1 czerwca może się pochwalić kolejnym, niesamowitym dokonaniem. Jest najmłodszą Polska z trawersem Grenlandii na koncie. Pokonała ponad 600 km grenlandzkiego lądolodu, poruszając się wyłącznie na nartach. Rozpoczynając swoją wyprawę Miłka ciągnęła za sobą sanie ważące 94 kg, czyli niemal dwukrotną masę swojego ciała. Karinie Terzoni opowiada o tym jak wyglądał podczas wyprawy, jak zostali dobrani członkowie ekspedycji i co się czuje leżąc w namiocie przy -39 stopniach, gdy bali absolutnie całe ciało.
Zobacz więcej na temat: 

Czucie drżeniem palca oddawane

2 lipca 1849 r. „Kurier Warszawski” donosił o koncercie „pana Kazimierza Wernika, który po powrocie swoim z obcych krajów” dał się słyszeć warszawianom. Licznie zebrana publiczność „z prawdziwą przyjemnością przepędziła te chwile, które młody Artysta, dla okazania swego talentu poświęcił”. Początkowo był uczniem Józefa Nowakowskiego, a po wyjeździe do Paryża uczył się u Chopina. „Delikatność i elegancja, a przytem czucie, drżeniem że tak powiem palca oddawane, są główną cechą gry jego; dlatego w exekucjach dzieł swego Mistrza [Chopina] był nieporównywalny” – pisał recenzent „Kuriera...”. Nie wszyscy jednak zachwycali się sztuką Wernika. Krytyk i znawca muzyki Józef Sikorski, w zeszycie „Biblioteki Warszawskiej” wystąpił z druzgocącą oceną „egzekucji dzieł Chopina” przez tego pianistę, pisząc: „Jeśli Chopin tak gra mazury swoje [jak jego uczeń Wernik], lepiej dla nas nigdy ich od niego nie słyszeć”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Dinozaur w szpitalu, czyli na co chorowały gady sprzed milionów lat?

Gruźlica sprzed milionów lat, choroby metaboliczne, czy złamania. To sprawy, wokół których również i nasze życie cały czas krąży. Choroby te znane są od bardzo dawna, i jak się okazuje, były również obecne kilkaset milionów lat temu! Jakie problemy trapiły świat wielkich gadów, które rządziły wówczas światem? Na to pytanie odpowiedź zna dr Tomasz Szczygielski z Instytutu Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk, z którym rozmawiał Kacper Kowalczyk.
Zobacz więcej na temat: