X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Historia

Największy na świecie zbiór relacji ocalonych z Holokaustu dostępny w Polsce

23.04.2012
0 0 0
Archiwum, założone w 1994 roku przez Stevena Spielberga, to największy zbiór biograficznych relacji wideo na świecie.

Dom Spotkań z Historią zaprasza na otwarcie czytelni multimedialnej VHA (Visual History Archive), gdzie zostaną udostępnione bezcenne zbiory archiwalne USC Shoah Foundation Institute for Visual History and Education (Instytutu Historii Wizualnej i Edukacji Fundacji Shoah USC). Archiwum, założone w 1994 roku przez Stevena Spielberga, to największy zbiór biograficznych relacji wideo na świecie. Obejmuje ponad 50 000 relacji osób ocalonych oraz świadków Holokaustu z 56 krajów, nagranych w 32 językach, w tym ponad 1500 w języku polskim.

Pomysł zarejestrowania na wideo relacji ocalałych z Zagłady zrodził się w Krakowie. Amerykański reżyser Steven Spielberg, zainspirowany pracą nad filmem „Lista Schindlera” i spotkaniami z ocalałymi, założył w 1994 roku w Los Angeles Fundację Zapisu Historii Ocalonych z Shoah (Survivors for the Shoah Visual History Foundation). Celem było zarejestrowanie świadectw osób ocalonych oraz świadków Holokaustu.

W trakcie spotkania przedstawiona zostanie historia powstawania i zasady użytkowania archiwum, możliwości przeszukiwania bazy i sposoby pracy nad tym gigantycznym zbiorem i możliwościami wykorzystania nagrań w pracach naukowych, badawczych i działaniach edukacyjnych.

Dom Spotkań z Historią jako pierwszy w Polsce umożliwia dostęp do całości zbiorów VHA, tj. 120 000 godzin nagrań (52 000 świadectw z całego świata)  za pośrednictwem Uniwersytetu Karola w Pradze. Od kwietnia 2012 ten bezcenny zbiór udostępniany jest w ramach działalności Archiwum Historii Mówionej DSH i Ośrodka KARTA.

PROGRAM:

24 kwietnia 2012, godz. 13.00
Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20

13.00 - Wprowadzenie. Warunki dostępu do VHA w Domu Spotkań z Historią. Partnerstwo Instytutu Fundacji Shoah USC w Los Angeles i Uniwersytetu Karola w Pradze.

13.15 - Monika Koszyńska ( Shoah Foundation Institute w Polsce)
Historia powstawania VHA, rozwój i obecne cele Instytutu; rola jego przedstawiciela w Polsce.

13.45 - prof. Jacek Leociak (Centrum Badań nad Zagładą Żydów)
Refleksje i doświadczenia badacza korzystającego ze zbioru VHA; metodologia pozyskiwania
tego typu źródeł i ich specyfika.

14.15 - Piotr Filipkowski (Polskie Towarzystwo Historii Mówionej , IFiS PAN) oraz Anna Maciąg (Archiwum Historii Mówionej DSH i Ośrodka KARTA)
Jak korzystać ze zbiorów VHA. Prezentacja fragmentów relacji oraz materiałów edukacyjnych dostępnych na stronie Instytutu.

VISUAL HISTORY ARCHIVE


Visual History Archive to największy na świecie zbiór relacji wideo osób ocalałych, ratujących i świadków, Holokaustu. Łącznie w latach 1994–1999 Fundacja Shoah nagrała prawie 52 000 relacji wideo w 56 krajach, w 32 językach. Całość została skatalogowana i zindeksowana. Największa liczba relacji pochodzi z USA i Izraela, niemal 1500 osób nagrano w Polsce. Prawie połowę wywiadów przeprowadzono w języku angielskim, 7000 w języku hebrajskim i niewiele mniej w języku rosyjskim. Ogromna większość relacji pośrednio lub bezpośrednio dotyczy Polski, z czego 1566 to nagrania polskojęzyczne.

Wszystkie nagrania zostały przypisane odpowiednim katalogom oraz opatrzone biogramami świadków, które tworzono w oparciu o relacje oraz kwestionariusze. Indeks zawiera 50 000 słów kluczy i pozwala na wyszukiwanie fragmentów relacji co do minuty, nie tylko poprzez indeks miejsc i osób, ale także poprzez pojęcia opisujące doświadczenia. Zbiór jest nieocenionym źródłem, które może służyć do celów naukowych, edukacyjnych oraz popularyzatorskich.

W 2006 roku Fundacja została włączona w struktury College of Letters, Arts and Science Uniwersytetu Południowej Kalifornii i zmieniła nazwę na USC Shoah Foundation Institute for Visual History and Education (Instytut Historii Wizualnej i Edukacji Fundacji Shoah, USC). Tym samym główną misją Instytutu stało się edukacja na wszystkich poziomach nauczania. Celem jej jest rozszerzenie tradycyjnej już formuły nauczania o Holokauście o działalność na rzecz walki z uprzedzeniami, nietolerancją i fanatyzmem. Jednym z kierunków rozwoju Instytutu stało się udostępnianie zbioru – wraz ze wszystkimi narzędziami wyszukiwawczymi – partnerom na całym świecie.

Visual History Archive w Domu Spotkań z Historią
Warszawa, 24 kwietnia 2012, godz. 13.00
Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Stacja Treblinka

Książka Richarda Glazara, to wybitna literatura faktu – świadectwo ocalonego spośród blisko miliona ofiar Treblinki.

Richard Glazar przeżył machinę zagłady; opowiada o trwaniu wśród tysięcy ludzi pędzonych na śmierć, ale też o buncie, powstaniu i ucieczce w sierpniu 1943.

Stacja Treblinka Richarda Glazara to jedno z najwybitniejszych świadectw Holokaustu. Rzeczowe, pozbawione emocji zeznanie Glazara dobitnie pokazuje barbarzyństwo dokonywane na autorze oraz na bliskich mu ludziach, także polskich Żydach. Ocalał, jako jeden z kilkudziesięciu wobec blisko miliona zgładzonych, by pełnić misję świadka zbrodni. Glazar pozostawił swój zapis w dwóch oryginalnych wersjach – czeskiej i niemieckiej.

"W miejscu, gdzie przeciwległa prycza dotyka zewnętrznej ściany, staje Salwe. Wyprostowany, zwrócony plecami do małego okienka spogląda w głąb baraku. Na jego czystej i jasnej twarzy nie widać ani jednej zmarszczki, drży tylko delikatna skóra wokół prostego nosa i ust. Stał u progu kariery jako śpiewak operowy, zanim nie zamknęli go w warszawskim getcie. Stamtąd transportem przyjechał do Treblinki. Wskazał na niego jakiś znajomy i esesmani — dla siebie, dla nas wszystkich — wyciągnęli tego niewysokiego, niezwykle przystojnego człowieka.

Na czternastoletniego Edka nikt nie musiał wskazywać. Razem ze swoim akordeonem, który zasłaniał mu prawie całe ciało, wyglądał — sam o tym nie wiedząc — jak element wyposażenia Treblinki. Jego rodzice i rodzeństwo poszli zaraz przez „szlauch”. Nie grali na żadnym instrumencie. Teraz stoi obok Salwego, od dołu widać tylko nogi, a sponad akordeonu wyłaniają się smutne oczy i pociągła twarz pozbawiona dziecinnych rysów.
„Eli, Eli” — strącono nas w ogień, dręczono płomieniem — nikt nie odstąpił od Twego Świętego Pisma...

Salwe wyśpiewuje skargę i ból. Ta melodia, te słowa z mrocznej przeszłości i ten ogień, którego łuna dociera tu stamtąd, z teraźniejszości, rozdzierają wnętrze. Są rozdzierające dla tych, którzy pieśń słyszą po raz pierwszy, ale i dla tych, którzy słyszeli ją wcześniej, w godzinach grozy przy morderczych pościgach i pogromach".

Richard Glazar, Stacja Treblinka

Richard Glazar (1920–1997) urodził się w Pradze, w zasymilowanej rodzinie czeskich Żydów jako Richard Goldschmid. W 1940 roku został przez rodzinę wysłany na wieś, gdzie ukrywał się przez dwa lata. We wrześniu 1942 trafił  do getta Theresienstadt, założonego przez Niemców w dawnym czeskim Terezinie, a następnie do obozu zagłady w Treblince. Po powstaniu w obozie, 2 sierpnia 1943, uciekł i przedostał się do Niemiec, gdzie ukrywał swoją żydowską tożsamość i do końca wojny pracował jako czeski robotnik. W 1945 roku wrócił do Pragi i zmienił nazwisko. Po zdławieniu „Praskiej wiosny” z żoną i dziećmi emigrował do Szwajcarii. W latach 60. i 70. brał udział w procesach zbrodniarzy nazistowskich jako bezpośredni świadek Zagłady.

0 0 0

Czytaj także

Morderca zza biurka ukarany

15 grudnia 1961 r. sąd w Jerozolimie skazał na karę śmierci Adolfa Eichmanna, który był odpowiedzialny za śmierć milionów Żydów.
Posłuchaj
26'05 Rozmowa Tadeusza Nowakowskiego z Szymonem Wiesenthalem - szefem wiedeńskiego biura ściagającego zbrodniarzy hitlerowskich. Zapowiedź - Janina Radulska.
13'58 Rozmowa Tadeusza Nowakowskiego z Szymonem Wiesenthalem - szefem wiedeńskiego biura ścigającego zbrodniarzy hitlerowskich (dokończenie).

W 1945 r. Eichmann przebywał w amerykańskich obozach jenieckich, ale nie odkryto jego prawdziwej tożsamości. W 1950 r. uciekł z Niemiec do Argentyny dzięki pomocy siatki dawnych nazistów. Pod nazwiskiem Klement pozostawał na wolności do maja 1960 r., gdy agenci izraelskiego Mosadu porwali go spod domu w Buenos Aires. W przebraniu pracownika linii lotniczych El-Al i pod wpływem narkotyków przewieziono Eichmanna specjalnym samolotem do Izraela, gdzie stanął przed sądem za zbrodnie dokonane na narodzie żydowskim podczas II wojny światowej.

Zbrodniarz przed sądem

Proces Adolfa Eichmanna rozpoczął się 11 kwietnia 1961 r. w Jerozolimie. Ze względu na zainteresowanie mediów na jego miejsce wybrano nowo wybudowany Dom Ludowy (Beit Ha`am), mogący pomieścić 750 widzów. W czasie procesu budynek strzeżony był przez policję i wojsko, a teren wokół niego otoczono wysokim ogrodzeniem. W akcie oskarżenia, odczytanym przez przewodniczącego składu sędziowskiego Mosze Landaua, Eichmannowi zarzucono zbrodnie przeciwko narodowi żydowskiemu. Oskarżono go o to, że w latach 1939-1945 wraz z innymi spowodował śmierć milionów Żydów.

Akt oskarżenia

 "Sprawcy ci - stwierdzał akt oskarżenia - odpowiadali za realizację faszystowskiego planu fizycznej eksterminacji Żydów, programu znanego pod nazwą "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej". "Stojąc tu przed wami, sędziowie Izraela, by przewodniczyć oskarżeniu Adolfa Eichmanna, nie stoję sam. Wraz ze mną stoi sześciomilionowa rzesza oskarżycieli. Ale nie mogą oni wstać i oskarżycielskim palcem wskazać tego, który zasiada na ławie oskarżonych, i powiedzieć: Oskarżam. Bo ich popioły piętrzą się na wzgórzach Auschwitz i na polach Treblinki, bo rozsypano je w polskich lasach. Ich groby są rozrzucone jak Europa długa i szeroka. Ich krew woła, ale ich głosu nie słychać. Dlatego będę mówił w ich imieniu" - tymi słowami rozpoczął swoje wystąpienie na procesie Gideon Hausner, prokurator generalny Izraela. Akt oskarżenia mówił o odpowiedzialności Eichmanna za zbrodnie dokonywane w obozach zagłady w Auschwitz, Treblince, Bełżcu, Sobiborze, Chełmnie i Majdanku. Podkreślał, że Eichmann winny jest śmierci tysięcy Żydów w obozach pracy niewolniczej, gettach i obozach przejściowych, a szczególnie "mniej więcej połowy miliona Żydów węgierskich". W oskarżeniu znalazły się także zarzuty dotyczące odpowiedzialności Eichmanna za działania Einsatzgruppen w Rosji w 1941 r.

Jeden z punktów oskarżenia obejmował krzywdy wyrządzone milionom Żydów w czasie nazistowskich rządów: masowe aresztowania, głodzenie, bicie, niewolnictwo, akcje bojkotu gospodarczego oraz rabunek żydowskiej własności. Wśród zarzutów znalazły się również oskarżenia o zbrodnie popełnione przeciwko ludności nieżydowskiej, dotyczące m.in. masowych deportacji Polaków, Romów, Słoweńców, a także bezpośrednią odpowiedzialność za deportację i śmierć setki dzieci z czeskich Lidic.

Ostatnie punkty aktu oskarżenia dotyczyły przynależności Eichmanna do zbrodniczych organizacji SS, SD i Gestapo. Na każdy z przedstawionych zarzutów Eichmann odpowiadał w czasie procesu: "W rozumieniu aktu oskarżenia - niewinny". Przez dwa miesiące prokurator Hausner oskarżał Eichmanna przedstawiając mu kolejne dowody, dotyczące jego zasadniczej roli w przeprowadzeniu zagłady Żydów. Wysłuchano ponad stu świadków, zaprezentowano setki dokumentów, a także wypowiedzi byłych współpracowników Eichmanna, m.in. Rudolfa Hoessa, komendanta KL Auschwitz. Wśród materiałów przedłożonych sądowi znalazły się również zapisy wywiadów, których udzielił Eichmann w Argentynie Willemowi Sassenowi, pracującemu w czasie wojny w Urzędzie do spraw Propagandy NSDAP. Odpowiadając na zarzuty stawiane mu w akcie oskarżenia Eichmann wypowiadał się w sposób rozwlekły i często trudny do zrozumienia.

Wyrok

14 sierpnia 1961 r., po mowach końcowych, ogłoszona została przerwa w posiedzeniach sądu. Cztery miesiące później sąd w Jerozolimie wznowił obrady. Wyrok, liczący 211 stron, przez 15 godzin odczytywali na zmianę trzej sędziowie. Adolf Eichmann uznany został winnym zbrodni przeciwko narodowi żydowskiemu, zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennych i przynależności do organizacji zbrodniczych.

Bez skruchy

Odnosząc się do wyroku sądu Eichmann stwierdził, że winę za popełnione zbrodnie ponoszą polityczni przywódcy. Jego uchybieniem było bezwarunkowe posłuszeństwo i lojalność, które wykorzystano. Nigdy nikogo nie zabił, zawsze starał się postępować według norm etyki, ale "państwo - mówił - uniemożliwiło mi życie zgodnie z tą zasadą".

15 grudnia 1961 r. sędzia Landau odczytał wyrok: "Wysyłanie przez oskarżonego każdego pociągu wiozącego tysiąc istnień ludzkich do Auschwitz lub jakiegokolwiek innego obozu koncentracyjnego oznaczało, że oskarżony ma bezpośredni udział w tysiącu zabójstw z premedytacją [...] Nawet gdyby się okazało, że oskarżony w swoim działaniu kierował się, jak przekonywał, ślepym posłuszeństwem, to nadal twierdzilibyśmy, że człowiek przez tyle lat uczestniczący w tak ogromnej zbrodni musi ponieść karę w najwyższym znanym prawu wymiarze". "Przekonaliśmy się jednak - kontynuował sędzia Landau - że oskarżony w swoim działaniu wewnętrznie identyfikował się z rozkazami, które otrzymywał, i z nieugięta wolą dążył do zrealizowania zbrodniczych zamiarów. [...] Sąd skazuje Adolfa Eichmanna na śmierć".

Był to pierwszy wyrok śmierci wydany przez izraelski sąd. Po ogłoszeniu wyroku Eichmann złożył apelację. Apelację rozpatrywano od 22 do 29 marca 1962 r. 29 maja 1962 r. została ona odrzucona. Tego samego dnia Eichmann zwrócił się do prezydenta Izraela z prośbą o ułaskawienie. Dwa dni później poinformowano go, że została ona odrzucona. Wyrok przez powieszenie wykonano tuż przed północą 31 maja 1962 r. w więzieniu w Ramli. Ciało Eichmanna zostało spalone, a jego prochy rozsypane na morzu, poza wodami terytorialnymi Izraela.

Na początku 2011 r. niemiecka prasa ujawniła, że wywiad RFN znał miejsce pobytu Eichmanna już osiem lat przed jego schwytaniem w 1960 r., lecz zataił tę informację.

0 0 0

Czytaj także

Wannsee - tu "rozwiązano kwestię żydowską"

20.01.2015
0 0 0
Selekcja w Auschwitz
Selekcja w AuschwitzFoto: źr.wikipedia
Według protokołu konferencji, zagładzie miało ulec 11 milionów europejskich Żydów, w tym 5 milionów na terenach ZSRR i ponad 3 miliony w Generalnym Gubernatorstwie.
Posłuchaj
16'50 Rozmowa z Janem Karskim w Londynie.

20 stycznia 1942 na konferencji w Wannsee pod Berlinem Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) przedstawił plan "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej", którego konsekwencją miała być eksterminacja 11 milionów europejskich Żydów.

O ZBRODNIACH NIEMIECKICH - WSPOMNIENIA TYCH CO PRZEŻYLI W SERWISIE II WOJNA ŚWIATOWA
Konferencja początkowo miała się odbyć 9 grudnia 1941. Na ten dzień szef RSHA Reinhard Heydrich zaprosił przedstawicieli nazistowskich władz państwowych i SS w celu podjęcia przygotowań "koniecznych dla rozwiązania kwestii żydowskiej w Europie w aspekcie organizacyjnym, rzeczowym i materialnym". Termin planowanej narady przesunięty został jednak o kilka tygodni ze względu na japoński atak na Pearl Harbor i przystąpienie do wojny Stanów Zjednoczonych.
12 grudnia 1941, a więc dzień po wypowiedzeniu przez Niemcy wojny Stanom Zjednoczonym, Adolf Hitler wygłosił w Kancelarii Rzeszy przemówienie do reichsleiterów i gauleiterów, w którym oskarżył Żydów o rozpętanie wojny światowej. Joseph Goebbels w swoich dziennikach zanotował: "Co do kwestii żydowskiej Fuehrer jest zdecydowany zrobić z tym porządek. Przepowiedział, że jeżeli wywołają kolejną wojnę światową, doświadczą własnego unicestwienia. To nie były puste słowa. Oto mamy wojnę światową. Unicestwienie żydostwa musi stać się nieuniknionym skutkiem. Na tę kwestię trzeba patrzeć bez sentymentów".
16 grudnia 1941 gubernator Hans Frank, zwracając się do wysokich urzędników administracji, mówił: "W Generalnym Gubernatorstwie mamy 2,5 miliona - a z tymi, którzy są spokrewnieni i tym podobne, 3,5 miliona Żydów. Nie możemy rozstrzelać 3,5 miliona Żydów, nie możemy ich otruć, ale musimy być w stanie podjąć kroki prowadzące do skutecznej eksterminacji".

O II WOJNIE W SERWISIE RADIA WOLNOŚCI
20 stycznia 1942 w Wannsee pod Berlinem rozpoczęła się przełożona konferencja na temat "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej" (Endloesung der Judenfrage) zorganizowana przez Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA). Przybyło na nią kilkunastu nazistowskich funkcjonariuszy reprezentujących najważniejsze instytucje III Rzeszy zaangażowane w program Zagłady: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Ministerstwo Sprawiedliwości, Ministerstwo Okupowanych Terytoriów Wschodnich, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Biuro Planu Czteroletniego i Generalnego Gubernatorstwa. Obok szefa RSHA Heydricha obecni byli m.in. szef Gestapo Heinrich Mueller, dowódcy policji bezpieczeństwa w Generalnym Gubernatorstwie i na Łotwie - Karl Schoengarth i Otto Lange, oraz Adolf Eichmann - ekspert RSHA do spraw deportacji.
Przebieg narady, która trwała 90 minut, tak przedstawia prof. Michel Burleigh: Heydrich, który wziął na siebie ciężar rozstrzygania "problemu żydowskiego", wyjawił niedwuznacznie, że Żydzi mają zginąć, przy czym najsilniejsi fizycznie, którzy przetrwają niewolniczą pracę, będą zgładzeni z zastosowaniem jakiejś radykalniejszej metody. Zebrani biurokraci nie wyrazili sprzeciwu. W końcu Heydrich stwierdził, że osobiście odpowiada za realizację "ostatecznego rozwiązania", i to zarówno kwestii dotyczących samej likwidacji Żydów, jak i tego, czy Żydów należy deportować - "bez oglądania się na granice geograficzne".

Dyskusji nie było
Nikt z obecnych - pisze prof. Burleigh - nie przejawiał ochoty do dyskusji nad którymś z tych zagadnień. [...] Heydrich i ludzie z SS nakreślili ogólny zarys problemu i wyjawili, jak mają zamiar go rozwiązać. Odetchnąwszy z ulgą, nie słysząc od obecnych nawet słowa sprzeciwu wobec tego potwornego przedsięwzięcia, a także podekscytowany władzą, jaka mu przypadła, Heydrich udał się na krótką naradę z Eichmannem i Muellerem w jednym z bocznych pokojów i tam uczcił okazję koniakiem, wyzbywając się napięcia. Okazało się, że nie wynikły problemy, jakich oczekiwał w związku uzyskaniem zgody na wymordowanie jedenastu milionów ludzi. (M. Burleigh "Trzecia Rzesza. Nowa historia").
Według protokołu konferencji, zagładzie miało ulec 11 milionów europejskich Żydów, w tym 5 milionów na terenach ZSRS i ponad 3 miliony w Generalnym Gubernatorstwie. Nazistowskie plany eksterminacji przyjęte w Wannsee obejmowały również ludność żydowską, która na początku 1942 roku znajdowała się poza terenami kontrolowanymi przez III Rzeszę. "Ostateczne rozwiązanie" miało więc dotyczyć także Żydów z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szwajcarii, Hiszpanii czy Turcji.
W protokole z narady w Wannsee zapisano: "Żydzi mają być użyci jako siła robocza na terytoriach wschodnich. Ci, którzy są zdolni do pracy, zostaną podzieleni na grupy czy ekipy - osobno mężczyźni i kobiety - i ewakuowani do określonych miejsc. Podczas przesiedlania mają być użyci do budowy dróg, co wyeliminuje większą ich część. Ci, którym uda się przeżyć muszą być traktowani w wiadomy sposób. Każde uchybienie w tej dziedzinie doprowadzić by mogło do odnowienia się Żydostwa w Europie".
O to, ażeby właśnie od Generalnego Gubernatorstwa rozpocząć realizację "ostatecznego rozwiązania" na konferencji prosił jego przedstawiciel, sekretarz stanu Josef Buehler, który jak najszybciej chciał "usunąć" ze swojego terenu 2,5 miliona Żydów. Po konferencji w Wannsee, w celu przyspieszenia działań eksterminacyjnych, naziści rozpoczęli budowę obozów zagłady, w których Żydzi mieli być mordowani w komorach gazowych. Pierwszy taki obóz powstał jeszcze w grudniu 1941 roku w Chełmnie nad Nerem. W ciągu następnych miesięcy powstały obozy w Bełżcu, Sobiborze, Treblince, na Majdanku i Auschwitz-Birkenau.
Do obozów zagłady Żydów przywożono z gett utworzonych przez Niemców na ziemiach polskich, a także z innych krajów europejskich okupowanych przez III Rzeszę. Ogromna większość ofiar mordowana była tuż po przybyciu do obozów. Wypędzeni z wagonów ludzie musieli zostawić bagaż, a następnie pod pozorem kąpieli kierowano ich do przypominających łaźnie komór gazowych, gdzie byli uśmiercani. Zwłoki pomordowanych uprzątali więźniowie z tzw. Sonderkommano, paląc je w krematoriach lub specjalnych dołach.

Machina śmierci

Stworzony przez nazistów system eksterminacji ludności żydowskiej był przerażająco sprawny. W Treblince w ciągu jednego dnia można było zagazować 10-12 tys. osób.
Oblicza się, że w obozach zagłady Niemcy zamordowali blisko 3 milionów Żydów. W Auschwitz-Birkenau ok. 960 tys., w Treblince ok. 900 tys., w Bełżcu ok. 500 tys., w Sobiborze ok. 250 tys., w Chełmnie nad Nerem ok. 150 tys., na Majdanku ok. 60 tys.
Poza obozami zagładami Żydzi ginęli w masowych egzekucjach, umierali z głodu i chorób w gettach, w czasie transportów na miejsce Zagłady, a także podczas "Marszów Śmierci" organizowanych przez Niemców w czasie ewakuacji obozów pod koniec wojny. Liczbę Żydów zamordowanych przez nazistów i ich sojuszników w czasie II wojny światowej ocenia się łącznie na około 6 milionów. Prawie 5 milionów z nich zgładzono na ziemiach polskich okupowanych przez III Rzeszę. Blisko 3 miliony ofiar to polscy Żydzi.

pd

0 0 0

Czytaj także

Niemiecka maszyna śmierci

15.02.2012
0 0 0
Brama obozowa Auschwitz fot. Wikimedia Commonsdp.
Brama obozowa Auschwitz fot. Wikimedia Commons/dp.
15 lutego 1942 roku, Niemcy deportowali do obozu Auschwitz pierwszy transport polskich Żydów, aresztowanych przez Gestapo w Bytomiu. Wszystkich zgładzono tuż po przywiezieniu.
Posłuchaj
13'40 Wspomnienia z Auschwitz: Michał Sumiński

O zgładzonych Żydach z Bytomia niewiele wiadomo. Wysadzono ich na rampie przy obozowej bocznicy kolejowej. Tam zostawili bagaże. Tragedia rozegrała się najprawdopodobniej w obozie macierzystym Auschwitz I, a nie w bunkrze numer I w Auschwitz II-Birkenau, jak początkowo sądzono. Zaważyć na tym mogły kłopoty z doprowadzeniem Żydów do Birkenau oraz ich pogrzebaniem na zamarzniętej łące nieopodal bunkra.

Rozkaz zabić!

Obozowe pogotowie SS odebrało Żydów i przeprowadziło do komory gazowej, mieszczącej się w obozowym krematorium. Tam zabito ich przy pomocy gazu cyklon B.
Historyk z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Franciszek Piper powiedział, że w dokumentacji muzealnej informacje na temat transportu są bardzo lakoniczne. Wzmianka o nim znajduje się jedynie w przypisach do wspomnień komendanta obozu Rudolfa Hossa. Nie wiadomo, ilu Żydów trafiło w tym transporcie do obozu.

Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie nie posiada dokumentów z Bytomia. Istnieją jedynie relacje mieszkańców: Jozuy Blumenfelda i Ludwika Szlezyngera. Wynika z nich, że zimą z 1941 na 1942 rok aresztowano pewną liczbę Żydów, którym zarzucano różne wykroczenia, często zupełnie błahe. Następnie zostali deportowani do Auschwitz, skąd wkrótce przysłano urny z prochami.

Przygotowania do zbrodni

Adolf Hitler wydał rozkaz rozpoczęcia masowej eksterminacji Żydów w obozach prawdopodobnie w czerwcu 1941 roku. Budowa maszynerii zagłady trwała całe lato i jesień 1941 roku. 20 stycznia 1942 roku Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) zorganizował w Wannsee na przedmieściach Berlina konferencję na temat zagłady Żydów. Jej zadaniem było potwierdzenie "ostatecznego rozwiązania" (Endloesung) oraz koordynacja wysiłków do jego osiągnięcia. Od tego momentu wszystko, co wiązało się z realizacją "ostatecznego rozwiązania", otrzymało absolutny priorytet, nawet przed wysiłkiem wojennym.

Niemieckie obozy

Po konferencji nastąpiło przyspieszenie działań. Obóz w Bełżcu był gotów już w lutym. W marcu rozpoczęła się budowa obozu w Sobiborze. Równocześnie obozy Auschwitz, na Majdanku i w Treblince zostały przekształcane w obozy zagłady. Niemcy zamierzali objąć akcją Żydów zamieszkałych w Rzeszy, krajach sojuszniczych, terenach okupowanych i neutralnych, a także w krajach, które planowali w przyszłości zająć.
Większość Żydów polskich została zamordowana w innych ośrodkach natychmiastowej zagłady znajdujących się: w Chełmnie nad Nerem, Bełżcu, Sobiborze, Treblince, także Majdanku oraz w masowych egzekucjach w pobliżu lub w samych miejscach ich zamieszkania. Około 150 tysięcy zmarło z głodu lub na skutek epidemii w gettach. Spośród Żydów zamordowanych w KL Auschwitz zdecydowana większość była od razu po przywiezieniu kierowana do komór gazowych.

Piekło Auschwitz

Dokładna data rozpoczęcia w Auschwitz masowej zagłady Żydów nie jest znana. Niektóre źródła wskazują, że pojedyncze transporty uśmiercano już jesienią 1941 roku. Część badaczy przyjmuje, że masowe zabójstwa rozpoczęły się w styczniu 1942 roku. 15 lutego 1942 roku jest najwcześniejszą ustaloną dotąd datą przybycia transportu Żydów do Auschwitz w ramach "ostatecznego rozwiązania".

Spośród 1,1 miliona przywiezionych do Auschwitz Żydów około 200 tysięcy zostało zarejestrowanych jako więźniowie. Pozostałych 900 tysięcy zostało zamordowanych niemal natychmiast po przyjeździe, bez wprowadzania do obozowej ewidencji. Łącznie Niemcy zgładzili w Auschwitz co najmniej 960 tysięcy Żydów. Przedstawiciele tego narodu stanowią około 90 procent liczby wszystkich ofiar, którą historycy szacują na co najmniej 1,1 miliona osób. Oprócz Żydów byli to także Polacy, Romowie, jeńcy sowieccy i więźniowie innych narodowości.

0 0 0

Czytaj także

USA chcą zagrabić barak z Birkenau

28.02.2012
0 0 0
Auschwitz. Pierwszy transport więźniów trafił tu 14 czerwca 1940 roku
Auschwitz. Pierwszy transport więźniów trafił tu 14 czerwca 1940 rokuFoto: Glow Images/East News
Amerykanie nie chcą zwrócić Polsce wypożyczonego im do Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie baraku z Birkenau.

Amerykanie nie chcą zwrócić Polsce wypożyczonego im do Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie baraku z Birkenau. Termin wypożyczenia zabytku minął dwa lata temu, pisze "Rzeczpospolita".

Barak został wypożyczony Amerykanom w 1989 roku na 10 lat. Potem umowę przedłużono jeszcze na kolejne dziesięciolecie.

Przedmioty związane z Holokaustem nigdy nie będą przedmiotem targów, powiedział gazecie Piotr Cywiński, dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. - Szanujące się muzeum zwraca wypożyczone obiekty. To podstawowa zasada w tej branży.
Waszyngtońskie muzeum nie odpowiada jednak na kolejne pisma i mobilizuje środowiska żydowskie. Głos w sprawie zabrał m.in. najsłynniejszy amerykański ocalały z zagłady Elie Wiesel, według którego barak powinien zostać w USA. W gazetach pojawiły się zaś sugestie, że Polacy jako współodpowiedzialni za Holokaust nie zasługują na to, aby opiekować się obiektem.

To nie w Waszyngtonie byli mordowani ludzie, to nie Waszyngton jest wielkim cmentarzem. Niech więc sobie tego prawa nie uzurpuje, podkreślił w rozmowie z "Rz" inny były więzień Auschwitz prof. Władysław Bartoszewski. Jeżeli amerykańskie muzeum nie zmieni stanowiska, to będzie to koniec jakiejkolwiek współpracy Polski z muzeami żydowskimi na całym świecie. Oprócz Yad Vashem, z którym nasza współpraca układa się znakomicie, dodał Bartoszewski.

0 0 0

Czytaj także

Niemcy likwidują getto w Krakowie

13.03.2012
0 0 0
Brama Getta w Krakowie
Brama Getta w KrakowieFoto: wikipedia
13 marca 1943 roku rozpoczęła się likwidacja getta dla ludności żydowskiej w Krakowie, które było jednym z pięciu największych gett utworzonych przez hitlerowców w Generalnym Gubernatorstwie.

13 i 14 marca 1943 roku, kiedy Niemcy likwidowali krakowskie getto, na ulicach zginęło blisko dwa tysiące Żydów, a wszyscy mieszkańcy getta zdolni do pracy, około 7 tysięcy osób, zostali przeniesieni do obozu pracy w Płaszowie, później przekształconego w obóz koncentracyjny. Było to miejsce eksterminacji ludności żydowskiej nie tylko z Krakowa, ale także spoza granic Polski.

WIĘCEJ NA TEMAT ZBRODNI NIEMIECKICH W SERWISIE II WOJNA ŚWIATOWA I W RADIACH WOLNOŚCI

Z getta w Krakowie hitlerowcy wywozili Żydów także do obozu w Auschwitz, gdzie trafiło około 2 tysięcy osób, oraz do obozu w Bełżcu. W getcie powstawały żydowskie grupy oporu - Żydowska Organizacja Bojowa, które ze wsparciem Armii Krajowej podejmowały akcje zbrojne. W odróżnieniu od getta warszawskiego, nie doszło tutaj do wybuchu powstania przed likwidacją getta. Bezpośrednio przed wybuchem drugiej wojny światowej krakowska ludność żydowska liczyła ponad 60 tysięcy osób. Okupację przeżyło niespełna tysiąc z nich.

Decyzję o utworzeniu w Krakowie getta - "żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej" w dzielnicy Podgórze - podjął 3 marca 1941 roku gubernator dystryktu krakowskiego Otton Wächter. Nazistowska propaganda tłumaczyła, że jest to konieczne, by chronić Aryjczyków przed epidemiami szerzącymi się wśród Żydów. Wcześniej, w maju 1940 roku, hitlerowcy wydali rozkaz o przesiedleniu Żydów z Krakowa. W ciągu pół roku Kraków opuściły 32 tysiące Żydów. W październiku 1941 roku w getcie mieszkało około 16 tysięcy Żydów. Miało ono powierzchnię 20 hektarów, znajdowało się tam 15 ulic, przy których stało 320 domów.

Dzielnicę otoczono ogrodzeniem z drutu kolczastego, a w niektórych miejscach murem. Pierwsze wysiedlenia z getta nastąpiły pod koniec maja 1942 roku. W nocy z 31 maja na 1 czerwca Żydów spędzono na centralny Plac Zgody, a następnie wywieziono do obozów koncentracyjnych, między innymi kilka tysięcy osób do obozu w Bełżcu. Kilkaset osób zamordowano na miejscu. Od tej pory Niemcy rozpoczęli systematyczną wywózkę Żydów z getta do okolicznych obozów koncentracyjnych. Ostateczną likwidację getta przeprowadzili w dniach 13-14 marca 1943 roku.

0 0 0

Czytaj także

Niemcy rozpoczynają zbrodniczą akcję Reinhard

16.03.2012
0 0 0
Getto w Lublinie
Getto w LublinieFoto: wikipedia
W nocy z 16 na 17 marca 1942 roku rozpoczęła się likwidacja getta w Lublinie.
Posłuchaj
00'26 Likwidacja lubelskiego getta

Datę tę uznaje się za początek "Akcji Reinhard" - zagłady Żydów na terenie Generalnej Guberni. Nad ranem 17 marca pierwszy transport Żydów z lubelskiego Umschlagplatzu został wysłany do obozu zagłady w Bełżcu. Wywieziono wówczas około półtora tysiąca osób. Akcja wywozu Żydów pod pozorem ich przesiedlania na wschód trwała do 15 kwietnia. W tym czasie przetransportowano do obozu w Bełżcu, według różnych źródeł, od 26 do ponad 30 tysięcy Żydów.

Akcja rozpoczęła się późnym wieczorem - mówią historyk Robert Kuwałek i świadek wydarzeń Janina Tataj.

WIĘCEJ O ZBRODNIACH NIEMIECKICH W SERWISIE II WOJNA ŚWIATOWA

Niemcy ustalili dzienny limit osób wysyłanych z getta w Lublinie do obozu zagłady na 1400 osób. Pozostałe przy życiu 4 tysiące osób zostało najpierw przeniesione do getta na Majdanie Tatarskim - było to drugie getto utworzone na przedmieściach Lublina - i tam zamordowane lub przewiezione na pobliski Majdanek. Ostatni z dawnych mieszkańców getta zostali poddani egzekucji na Majdanku i w obozie w Trawnikach.

Podczas akcji likwidacyjnej wielu Żydów zginęło zastrzelonych na ulicach lubelskiego getta, w mieszkaniach lub kryjówkach. Osoby stare, chore, ułomne likwidowano w pierwszej kolejności. W połowie kwietnia, wstrzymano "przesiedlenia na wschód".

Stworzony przez nazistów system eksterminacji ludności żydowskiej był przerażająco sprawny. W Treblince w ciągu jednego dnia można było zagazować 10-12 tys. osób.
Oblicza się, że w obozach zagłady Niemcy zamordowali blisko 3 milionów Żydów. W Auschwitz-Birkenau ok. 960 tys., w Treblince ok. 900 tys., w Bełżcu ok. 500 tys., w Sobiborze ok. 250 tys., w Chełmnie nad Nerem ok. 150 tys., na Majdanku ok. 60 tys.

Poza obozami zagładami Żydzi ginęli w masowych egzekucjach, umierali z głodu i chorób w gettach, w czasie transportów na miejsce Zagłady, a także podczas "Marszów Śmierci" organizowanych przez Niemców w czasie ewakuacji obozów pod koniec wojny. Liczbę Żydów zamordowanych przez nazistów i ich sojuszników w czasie II wojny światowej ocenia się łącznie na około 6 milionów. Prawie 5 milionów z nich zgładzono na ziemiach polskich okupowanych przez III Rzeszę. Blisko 3 miliony ofiar to polscy Żydzi.

0 0 0