Bartosz Kędzierski - "Włatcy móch" zmienili jego życie

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2014 11:00
- Ten serial zmienił moje życie. To była fajna robota, dająca też stabilność finansową - przyznaje Bartosz Kędzierski, reżyser. - Dzięki "Włatcom..." dziś jestem znany w branży, nie mam kłopotów by rozmawiać o moich kolejnych projektach.
Audio
  • Bartosz Kędzierski opowiada o swoich filmach animowanych (Czwórka/Ex Magazine)
Bartosz Kędzierski
Bartosz KędzierskiFoto: PAP/Leszek Szymański

Na serialu "Włatcy móch" wychowują się kolejne pokolenia, może niektórym trudno w to uwierzyć, ale pierwsze jego odcinki mają już 8 lat. Bartosz Kędzierski od tamtej cały czas zajmuje się animacją, w Czwórce zdradza szczegóły swoich najnowszych realizacji.
- Cały czas pracuję nad rozmaitymi projektami animowanymi, w tej chwili kończę dwa filmy krótkometrażowe. Jeden z nich jest nietypową, ale jednak animacją komputerową. Oparty jest o scenariusz, który powstał na podstawie książki Marcina Wrońskiego - mówi gość Uli Kaczyńskiej. - To kino noir, czarny kryminał dziejący się w latach 30. w Lublinie. 
Ta piętnastominutowa animacja realizowana jest w studiu Orka. Bartek Kędzierski odpowiedzialny był przy niej za dialogi i reżyserię dubbingu. Przemek Kotliński odpowiadał za warstwę wizualną.

Drugi z projektów krótkometrażowych, nad którym pracuje gość Czwórki to autorski film realizowany we Wrocławiu. - Film roboczo nazywał się "Druciane oprawki" ale zmieniliśmy jego tytuł bo ten jest trudno przetłumaczalny - teraz brzmi on "Wełniane trybiki".

Zespół Bartosza Kędzierskiego stworzył wyjątkową animację analogową, poklatkową, w której występują animowane kukiełki, a każda sekunda to od 12 do 25 klatek. Ciekawostką jest, że będzie to film bezdialogowy. - Opowiada o parze zwariowanych staruszków, którzy zmagają się z czasem i swoja przeszłością  - zdradza Kędzierski. - Wspaniała ekipa pracowała przy tym filmie - te postacie i świat stworzył Krzysiek Opieka  - on też kierował animacją postaci, Piotr Dziubek napisał superancką muzykę, Jarek Czernichowski zrobił dźwięk, a producent Piotrek Krzykwa zajął się kwestiami produkcyjnymi. Jesteśmy już na końcu naszej pracy.

Czytaj także: Jak Oskar poszedł w "Tango", czyli historia polskiej animacji
Gość "Ex Magazinu" przyznaje, że dziś zdarza mu się uczestniczyć w międzynarodowych projektach animacyjnych. Podkreśla też, że praca animatora bardzo się zmieniła na przestrzeni lat. Kiedyś sam tworzył tego typu filmy, dziś "marudzi" innym.
Dziś, m.in. dzięki "Włatcom móch", Bartosz Kędzierski rozpoznawany jest w swojej branży, to daje mu ogromne możliwości dalszej współpracy. A jak zaczynał swoją pracę z animacją, który z jego bohaterów jest mu najbliższy i jakiej wielkiej niespodzianki możemy się spodziewać we wrześniu w ramówce TV6 dowiesz się słuchając załączonej rozmowy z audycji "Ex Magazine".
(pj, aj)

Czytaj także

Nikodem Rozbicki: szukam siebie

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2014 16:47
W poszukiwaniach dotarł na duży ekran i pojawił się m.in. w filmie "Obietnica" Anny Kazejak. - Aktorstwo mnie zafascynowało - przyznał w radiowej Czwórce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wes Anderson przefiltrował Europę Wschodnią przez kino

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2014 20:00
Uwielbia barokowy przepych i przywiązuje uwagę do każdego szczegółu, bo wie, że w nim tkwi diabeł. Z podobną dbałością dobiera aktorów. W "Grand Budapest Hotel" występuje plejada gwiazd, a zarządza nimi jedyny taki wirtuoz - Wes Anderson.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pedro Almodóvar - reżyser kobiet

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2014 15:00
- Świat jest zbyt ciekawy, żeby przeżyć go w z góry określonej roli - mówił w jednym z wywiadów. Dlatego też Pedro Almodóvar nie ogranicza się do jednej aktywności. Pisał opowiadania, grał w punkowej kapeli, robił komiksy, udzielał się w teatrze. Teraz tworzy scenariusze, reżyseruje, produkuje i jest jedną z największych osobowości współczesnego kina.
rozwiń zwiń