Rafael Lewandowski: uniwersalne historie lubię tworzyć wokół lokalnego problemu

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2013 18:00
Rafael Lewandowski szkołę filmową ukończył we Francji, ale filmy chce robić w Polsce. Teraz przyznaje, że Europa robi się coraz mniejsza, a możliwości polskich reżyserów z roku na rok są coraz większe.
Audio
  • Rafael Lewandowski opowiada o francuskim kinie, polskim "Krecie" i planach na przyszłość (EX Magazine/Czwórka)
Rafael Lewandowski
Rafael Lewandowski

Jego tata był Polakiem, mama Francuzką. Od dzieciństwa przyjeżdżał do Polski, tutaj też postanowił nakręcić swój fabularny debiut "Kret". Dzięki francuskim korzeniom i miłości do tamtejszego kina stworzył obraz nagrodzony Paszportem "Polityki" za "oryginalną i unikającą schematów próbę zmierzenia się z tematem polskiej lustracji i zła, które przechodzi z pokolenia na pokolenie. Za odważne spojrzenie z oddali na legendę Solidarności oraz za doskonałą pracę z aktorami".

- Jestem wielbicielem twórczości François Truffaut i szanuję go zwłaszcza, za literacki wymiar jego obrazów - opowiada Rafael Lewandowski. - Postaci, które występują w jego filmach są rzeczywiste i mam wrażenie, że dobrze je znam. I mnie ten realistyczny ton, który istnieje w kinematografii francuskiej już od lat 30. ubiegłego wieku, niezwykle urzeka.

Rolę główną w "Krecie" reżyser powierzył Borysowi Szycowi. Aktor został za nią nagrodzony na festiwalu filmowym w Montrealu.

- Borysa poznałem w 2001 roku, a do tej roli wybrałem go po pierwsze: ze względu na ogromny talent; po drugie: na cechy, które sprawiają, że mógłby być naszym kuzynem, sąsiadem, kumplem z pracy. Z jednej strony jest zupełnie zwyczajny, z drugiej drzemie w nim ogromna aktorska siła.

Do swojego fachu Rafael Lewandowski gruntownie się przygotował. Studiował na paryskiej Sorbonie, gdzie zdobył licencjat na wydziale studiów kinematograficznych, następnie uzyskał dyplom na wydziale reżyserii francuskiej państwowej szkoły filmowej Le Femis.

- Porównując Polaków i Francuzów zawsze staram się doszukiwać cech wspólnych, a nie przeciwieństw - mówi gość "EX Magazine". - Na pewno łączy nas mocny indywidualizm. Jeśli zaś chodzi o różnice to Francuzi na zewnątrz wydają się być bardziej życzliwi i mają większy luz. Polacy za to są bardziej prawdziwi.

Reżyser zdradził też, że na początku przyszłego roku odbędzie się premiera długometrażowej fabuły jego autorstwa oraz, że kończy pracę nad scenariuszem do nowej fabuły. Tym razem będzie to opowieść o emigracji zarobkowej zrealizowana we francusko-polskiej kooperacji.

kul

Zobacz więcej na temat: Czwórka ex magazine FILM
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

L.U.C.: wszystko, co robię wynika z ogólnej fascynacji światem

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2013 13:30
Artysta multimedialny, który odważnie wkracza na nowe tereny, eksperymentuje i nie chce nigdzie na dłużej zagrzać miejsca. Mimo to L.U.C. w muzyce jest już od dekady, a w Czwórce podsumowuje dotychczasowy dorobek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ewa Braun: zdobywca Oscara ma 30 sekund, żeby odebrać nagrodę i powiedzieć kilka słów

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2013 15:03
Słowo - klucz do branży filmowej, miejsce wielkich namiętność, burzliwych związków, nierzadko też tragedii. W 90. rocznicę powstania napisu "Hollywood" zapraszamy do Fabryki Snów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Borys Szyc o filmach, których... nie oglądał

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2013 16:19
W sobotniej "Kontrkulturze" zagości Iza Rutkowska, która opowie o mobilnych pomnikach, poznamy historię znaczków pocztowych, a Borys Szyc opowie, jakich filmów nie ogląda i dlaczego.
rozwiń zwiń