Fotografia przyrodnicza. Robisz to dobrze?

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2026 14:57
- To nieprawda, że w polskich lasach nie ma zwierząt. Są, tylko nie zawsze umiemy je dostrzec. Nie ganiajmy ich, poczekajmy, aż zwierzęta same do nas przyjdą. Warto usiąść na skraju łąki dwie godziny przed zmierzchem i obserwować w ciszy otoczenie - tłumaczył Piotr Horzela, autor "Horzela Obserwuje". 
By fotografować dzikie ptaki wcale nie trzeba wyjeżdżać z miasta
By fotografować dzikie ptaki wcale nie trzeba wyjeżdżać z miastaFoto: Shutterstock.com/Alitsiya

- W naszej szerokości geograficznej mamy dużo szczęścia, bo las jest dla nas bezpieczny. Nie ma tu wielu groźnych drapieżników, czy jadowitych węży. Oczywiście i tak nierzadko sami prowokujemy groźne sytuacje - opowiadał edukator przyrodniczy Piotr Horzela. 

Piotr Horzela o obserwowaniu i fotografowaniu dzikiej przyrody - nagranie całej rozmowy

W lasach na obrzeżach dużych miast ciężko spotkać jelenie, bo to bardzo płochliwe zwierzęta. Ale są inne osobniki, na które warto się "zasadzić". - Łosie można podziwiać, choć nie należy do nich podchodzić. Widziałem już wielu śmiałków, którzy próbowali zbliżyć się do łosi, by zrobić im zdjęcie. To może się skończyć bardzo źle, bo te zwierzęta osiągają ogromne rozmiary i choć mają przyjazną mimikę, są dość nieobliczalne - opowiadał gość Czwórki. W mediach społecznościowych Piotra Horzeli można je jednak podziwiać. - Lubię przede wszystkim podglądać ssaki, najczęściej są to lisy, dziki, łosie, ale przede wszystkim borsuki - zdradził Piotr Horzela. 

Zobacz także:

Gość Czwórki niegdyś był leśnikiem, teraz dzieli się swoją wiedzą o przyrodzie i doświadczeniem z innymi. - Zwierzęta są aktywne po zmierzchu, ale o tej porze niewiele już widać. Dlatego latem obserwacja dzikiej zwierzyny zaczyna się już o czwartej rano. Sam wychodząc w tym celu do lasu zwykle pokonuję między 2 a 4 km, jednak idę powoli i uważnie. Noszę ze sobą także bardzo dużo sprzętu fotograficznego - mówił gość Czwórki. 

Dla Piotra Horzeli wszystko zaczęło się w czasie pandemii, gdy ludzie siedzieli pozamykani we własnych domach, z dala od natury. - Chodziłem wtedy do lasu w ramach obowiązków zawodowych, więc postanowiłem przybliżać ten las ludziom - wspominał gość Czwórki. Jak podkreśla, żeby skutecznie "ustrzelić" dzikie zwierzę obiektywem aparatu fotograficznego należy trzymać się kilku zasad. - Na przykład stać pod wiatr, by zwierzę nie wyczuło naszego zapachu - wyliczał gość Czwórki. Zanim ruszymy do lasu należy jak najwięcej dowiedzieć się o gatunku, który chcemy obserwować - podkreślał. 

Zobacz więcej:

Dziką przyrodę warto obserwować także w miastach. - Ptaki wykazują różne zachowania, mają własne charaktery. Na przykład sroka to super ciekawe ptaszysko, a wystarczy usiąść na przystanku, by ją dostrzec. Krukowate są niezwykle inteligentne i ciekawe - mówił gość Czwórki. - Zrzucają orzechy na drogę, by rozłupywały je przejeżdżające samochody. 

***

Tytuł audycji: "Szanuj zieleń"

Prowadzący: Marta Hoppe

Gość: Piotr Horzela (edukator przyrodniczy, blog "Piotr Horzela Opowiada")

Data emisji: 09.03.2026

Godzina: 9.12

kd

Czytaj także

Tropienie śladów zwierząt jak kryminalne śledztwo

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2025 11:47
Szkolne wycieczki do lasu były ciekawą odmianą dla zajęć w salach lekcyjnych. Jeśli nie pamiętamy z nich zbyt wiele to możemy to nadrobić w Akademii tropienia dla dorosłych. Tam dowiemy się, dlaczego mocz zwierzęcia może wybarwić się na niebiesko, po kości piszczelowej rozpoznamy konkretny gatunek, po śladach pozostawionych w lesie dowiemy się czy zwierzę było samcem czy samicą, a nawet, jak zginęło. 
rozwiń zwiń