Budziki słoneczne, zapachowe czy uciekające? Nowoczesne sposoby na pobudkę

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2026 15:02
Zapachowe budziki, lampy symulujące wschód słońca, albo inteligentne urządzenia analizujące fazy snu - coraz częściej technologia oferuje rozwiązania, które sprawiają, że pobudka staje się bardziej naturalna i przyjemna. Czy warto zainwestować w taki gadżet? 
Szacuje się, że nawet 57 dorosłych zazwyczaj wstaje z łóżka dopiero po powtórnym zadzwonieniu budzika.
Szacuje się, że nawet 57% dorosłych zazwyczaj wstaje z łóżka dopiero po powtórnym zadzwonieniu budzika.Foto: Shutterstock/Andrey_Popov

- Mała-wielka rzecz, której często nie doceniamy, a to prawdziwy game changer, jeśli chodzi o budzenie to... zwykłe wibracje w telefonie. Używanie ich powoduje, że przede wszystkim budzimy się w sposób bardziej zrelaksowany niż przy intensywnym dźwięku - mówił Mateusz Kozłowski, youtuber technologiczny, twórca kanału "Twoja Rzecz". Jak zaznaczał, budząc się wykorzystujemy nasze zmysły, m.in. słuchu. - A w przypadku delikatnej wibracji jest to tylko dotyk. Tu dużym atutem jest też to, że budząc się nie zakłócamy snu naszego partnera czy partnerki - podkreślał ekspert. 

Mateusz Kozłowski w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Gość Czwórki przyznał, że od wielu lat nie korzysta już z tradycyjnych budzików. Nie tylko "zegarowych", ale nawet takich w smartfonie. - Te dźwięki po prostu wywołują we mnie stres, bo są zbyt agresywne - tłumaczył. Jak radził, warto raz na jakiś czas sprawdzić czy takie udogodnienia, z których korzystamy, nie dają nam więcej szkód niż pożytku. - Na przykład zegarki elektroniczne wyposażone są w wibracje. Jednak jest wiele osób, którym korzystanie z tego typu urządzeń przeszkadza spokojnie zasnąć, wolą odłożyć zegarek i założyć go rano po obudzeniu - mówił gość Czwórki. - Z drugiej strony, jeśli korzystamy ze smartfona w nocy, rano możemy sprawdzić, jak nasz sen przebiegał, czyli jak spokojnie spaliśmy, ile mieliśmy wybudzeń w ciągu nocy, jak oddychaliśmy. 

Zobacz także:

Na rynku dostępne są także m.in. zapachowe budziki. - Z reguły bazują one na zapachach cytrusowych, jednak to kwestia indywidualna. Niektórych lepiej obudzi zapach kawy. To jednak wciąż jest nisza, sprzęt w fazie rozwoju - opowiadał ekspert. Jak zaznaczał warto pamiętać, że poranek to nie tylko moment budzenia, ale cała rutyna, która trwa nawet kilkadziesiąt minut bądź kilka godzin. - Budzimy się łagodnie i przyjemnie a potem w ciągu sekundy, włączając niewłaściwą muzykę albo poddając się stresowi możemy zrujnować cały ten stan - tłumaczył ekspert. 

Sprawdź także:

Dla osób, którym nie wystarczą wibracje ani zapach, dostępne są m.in. lampy, imitujące światło słoneczne. - To brzmi tandetnie, jednak oświetlenie to bardzo ważny element życia. Warto zadbać o dobre i odpowiednie światło w domu nie tylko o poranku, ale przez cały czas, kiedy w nim przebywamy - tłumaczył gość Czwórki. - Poranne światło powinno być nieatakujące. O określonej porze to światło po prostu będzie łagodnie rozjaśniać nasz pokój i pozwoli na spokojne wybudzenie. Uważam jednak, że to ryzykowne, bo po prostu może być nieskuteczne - podkreślił Mateusz Kozłowski. 

***

Tytuł audycji: Poranek Czwórki

Prowadzi: Alicja Michalska

Gość: Mateusz Kozłowski (youtuber technologiczny, twórca kanału "Twoja Rzecz")

Data emisji: 06.07.2026

Godzina: 9.15

kd

Czytaj także

Długi weekend. Chcesz odpocząć? Unikaj galerii handlowych

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2026 11:00
W czerwcowy długi weekend niektórzy pracują, inni odpoczywają. Dokąd warto się wybrać, by relaks był naprawdę skuteczny? - Unikajmy wielkich sklepów, typu galerie handlowe. To miejsca zaprojektowane w taki sposób, by nie dać naszym mózgom szans na relaks - tłumaczyła Dagmara Kokoszka-Lasota, psycholożka marketingu i sprzedaży. 
rozwiń zwiń