Jak naprawdę wygląda gotowanie na planie programu telewizyjnego, gdy za kamerą stoi głodna ekipa, a czas na antenie goni nieubłaganie? Dlaczego idealnie zorganizowana lodówka ułatwia życie całej rodzinie i czy da się zbudować formę bez skomplikowanych diet i morderczych treningów na siłowni? W "Poranku Czwórki" zagościła Marieta Marecka - autorka książek kulinarnych i prowadząca program Proste Smaki.
Posłuchaj audycji "Poranek Czwórki" z Marietą Marecką
Wbrew temu, czego można by oczekiwać od autorki programów kulinarnych, Marieta Marecka nie rozpoczyna dnia od wykwintnego posiłku. Pierwsze godziny po pobudce to czas na opiekę nad dziećmi i kawę. Do pierwszego posiłku siada dopiero około południa, stawiając na dużą ilość warzyw, twaróg i tzw. "dobijanie białka".
- Jestem bardzo nieśniadaniowa. Pierwszy raz jem dopiero wtedy, gdy moja mama stawiałaby już rosół na obiad. Ale za to dbam o to, co ląduje na talerzu i w lodówce. U mnie wszystko zapakowane jest w przezroczyste, szklane pojemniki. Dzięki temu ani ja, ani dzieci nie stoimy przed otwartą lodówką, zastanawiając się, co jest pod talerzykiem. Zawsze mam pojemnik ze świeżymi sałatami, sery, wędliny, twaróg i pastę sambal oelek, którą dodaję niemal do wszystkiego - opowiadała w studiu Czwórki.
Autorka przyznała jednak, że ma słabość do tradycyjnych, białych bułek z masłem i szynką oraz śniadań hotelowych podczas wyjazdów.
Zapytana o kulisy kręcenia programów telewizyjnych, Marieta Marecka obaliła mit, jakoby potrawy powstające na planie były niejadane lub służyły jedynie jako rekwizyty. Wszystko, co powstaje przed kamerą, trafia bezpośrednio do żołądków operatorów i dźwiękowców.
- Na planie jemy wszystko, a ekipa tylko czeka na wyłączenie kamer. Panowie najszybciej podbiegają do dań mięsnych, dziewczyny do deserów. Oczywiście przygotowanie takiego programu trwa około miesiąca. Trzeba przetestować przepisy i zaplanować etapowanie potraw, bo nikt nie będzie czekał półtorej godziny, aż wyrośnie ciasto drożdżowe. W przeszłości zdarzały się też zabawne sytuacje sprzętowe, gdy musiałam udawać, że myję śliwki w kranie bez wody, nad zlewem z miską zamiast odpływu - wspominała z uśmiechem prowadząca program Proste Smaki.
Domowa siłownia i powrót do smaków z dzieciństwa
W rozmowie poruszono również wątek spektakularnej formy fizycznej i dbania o zdrowie. Prowadząca stawia na elastyczne podejście – zamiast wyjazdów na siłownię czy treningów z trenerem personalnym, wybiera hantle i bieżnię w domowym zaciszu.
- Ćwiczę 3-5 razy w tygodniu na macie przed telewizorem, zazwyczaj łącząc trening siłowy z cardio. Robię to wtedy, gdy mam wolne okienko w ciągu dnia. Przestrzegam jednak przed wpędzaniem się w kompleksy, zapracowane kobiety i matki powinny zacząć od małych kroków, nawet od 5 czy 10 minut ruchu dziennie - apelowała.
Na koniec Marieta Marecka podzieliła się swoimi ulubionymi propozycjami śniadaniowymi (m.in. ekspresowymi jajami po turecku ze skyrem i awokado) oraz wspomnieniami smaków dzieciństwa, gołąbkami teściów, smażonymi buraczkami mamy oraz racuchami z jabłkami, których przygotowanie na planie wywołało u niej łzy wzruszenia.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Kasia Dydo
Gościni: Marieta Marecka
Data emisji: 02.11.2026
Godzina: 09.15
ak