- Doomscrolling to bezmyślne, długie, bezcelowe i trochę pozbawione naszej kontroli przewijanie mediów społecznościowych - tłumaczyła reporterka Czwórki Marta Zinkiewicz. Na czym polega zależność między zbyt długim przewijaniem mediów społecznościowych, a naszym społecznym statusem?
Jak podkreślała, większość ludzi jest uzależniona od dopaminy, a tę dają nam właśnie social media. - Im bardziej ludzie są wypaleni, przebodźcowani i im bardziej ciężko im na co dzień wiązać koniec z końcem, tym bardziej potrzebują ucieczki - mówiła Marta Zinkiewicz. - A ponieważ nie stać ich na "prawdziwą ucieczkę", czyli na przykład wyjazd na wakacje, uciekają w świat internetu.
Posłuchaj nagrania całej rozmowy ze studia w audycji "Poranek Czwórki"
To swoiste błędne koło. Scrollujemy, scrollujemy, marnujemy w ten sposób czas, zamiast poświęcić go na wartościowe zajęcia, co powoduje dodatkowy stres, a ten sprawia, że tym chętniej uciekamy w internet. - Powoduje nami chęć ucieczki od szarej codzienności - podkreślała reporterka Czwórki. Ta teoria wypłynęła m.in. po tym, jak magazyn "New York Post" opublikował w swoich mediach społecznościowych wideo użytkowniczki Jamie, która twierdzi, że technologia i uzależnienie od dopaminy są nieodłącznymi towarzyszami wypalenia zawodowego i... biedy.
Ważne jest nie tylko to, że scrollujemy, ale też, jakie treści wyświetlamy najchętniej i najczęściej. - Osoby o niższym statusie społeczno-ekonomicznych mają scrollować więcej i inaczej niż ci, którzy mają wyższy status i dochody - podkreślała dziennikarka Czwórki. - Są badania i książki potwierdzające tą teorię. Gdy ludziom brakuje pieniędzy czasu lub bezpieczeństwa, ich uwaga działa nieco inaczej. Jest bardziej reaktywna, krótkoterminowa i skupiona na bodźcach alarmowych - mówiła reporterka Czwórki. - Dlatego klikamy w mediach społecznościowych w nagłówki alarmowe: konflikty, kryzysy, dramy. - Często też porównujemy się z innymi - wyliczała.
Zobacz także:
Jak się okazuje osoby o wyższych zarobkach częściej przeglądają treści pozytywne, inspirujące. - To oczywiście duże uproszczenie, ale naukowcy udowodnili tez, że osoby o wyższych zarobkach częściej oglądają treści związane z dalekimi podróżami, piękne miejsca, szukają przepisów na pyszne potrawy, a nawet zapisują je sobie, by potem pójść do konkretnej restauracji i ich spróbować, albo odtwarzać je samodzielnie w domowym zaciszu. To też treści rozwojowe, psychologiczne, dotyczące rozwoju osobistego i fizycznego - wyliczała dziennikarka Czwórki.
Ta teoria, jak podkreślała Marta Zinkiewicz, zyskuje na popularności. - Oczywiście badania przeprowadzano wyłącznie w amerykańskiej rzeczywistości, jednak w każdej szerokości geograficznej warto zwracać uwagę na to co właściwie przeglądamy i jakie treści konsumujemy. Jeśli to dla nas forma ucieczki warto zapewnić sobie inne rozrywki, np. czytanie tradycyjnych książek - mówiła dziennikarka.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Bartek Czarkowski
Materiał przygotowała: Marta Zinkiewicz
Data emisji: 13.01.2025
Godzina: 08.15
kd