Kino hiszpańskie. "Śmiech czasami przez łzy"

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2016 12:00
- Rok 2015 w hiszpańskim kinie należał do komedii, co pokazuje, że pomimo kryzysu mieszkańcy tego kraju chcą się bawić. Nawet jeśli to oznacza, że oglądają się w krzywym zwierciadle - opowiada współorganizatorka Tygodnia Kina Hiszpańskiego.
Audio
  • Tydzień Kina Hiszpańskiego - jakie filmy warto obejrzeć? (Stacja Kultura/Czwórka)
Film Teraz albo nigdy rozbawi wielbicieli dobrej komedii, ale w programie festiwalu coś dla siebie znajdą także amatorzy kina autorskiego
Film "Teraz albo nigdy" rozbawi wielbicieli dobrej komedii, ale w programie festiwalu coś dla siebie znajdą także amatorzy kina autorskiegoFoto: mat. promocyjne/kino Muranów

Tydzień Kina Hiszpańskiego odbywa się w Polsce już po raz 16. W tym roku w programie znalazła się m.in. słodko-gorzka opowieść "Jak być normalną". - To nie tylko kasowy przebój ale także wielkie odkrycie tamtejszego kina. Film jest bowiem debiutem aktorki Leticii Dolery w potrójnej roli: scenarzystki, reżyserki i producentki - opowiada Kinga Kowalska.

Oprócz komedii w ubiegłym roku Hiszpanie bardzo chętnie oglądali też filmy z jednego z najbardziej ulubionych przez Amerykanów gatunków, a także po raz kolejny udowodnili, że są mistrzami kina środka.

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Katarzyna Dydo

Gość: Kinga Kowalska (współorganizatorka Tygodnia Kina Hiszpańskiego)

Data emisji: 12.04.2016

Godzina emisji: 10.00

kul/pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Filmowe snapowanie. Jak to robić dobrze?

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2016 15:09
- Technologie w smartfonach pozwalają nam na montowanie właściwie wszystkiego, to działa jak profesjonalne studio - mówił o kulisach tworzenia filmików do sieci Piotr Łukasiak z Warszawskiego Liceum Filmowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Werner Herzog. Reżyser końca świata

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2016 17:40
- O Wernerze Herzogu mówi się, że wieszczy apokalipsę. Jednak według mnie nie jest on profetą, tylko uważnym obserwatorem, który potrafi wyciągać wnioski - przekonuje reżyserka Ana Brzezińska.
rozwiń zwiń