Twój Vincent. "Film jak z obrazka"

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2017 15:20
125 malarzy malowało każdą klatkę tego filmu na płótnie, nic więc dziwnego, że "Twoim Vincentem", polską produkcją o holenderskim malarzu, ekscytuje się cały świat...
Audio
  • "Twój Vincet", czyli o wkładzie polskich filmowców w historię światowej animacji (Stacja Kultura/Czwórka)
Na potrzeby produkcji Twój Vincent w Gdańsku oraz we Wrocławiu stworzono tzw. PAWS-y (Painting Animation Work Station), gdzie profesjonalni malarze z Polski i zagranicy, klatka po klatce farbą olejną przemalowywali kolejne ujęcia z filmu
Na potrzeby produkcji "Twój Vincent" w Gdańsku oraz we Wrocławiu stworzono tzw. PAWS-y (Painting Animation Work Station), gdzie profesjonalni malarze z Polski i zagranicy, klatka po klatce farbą olejną przemalowywali kolejne ujęcia z filmuFoto: PAP/Maciej Kulczyński

Hugh Welchman Animacja malarska nie jest nowa, natomiast zawsze robiona była jako krótka forma. Albo była uzupełnieniem do animacji rysowanej, jak w przypadku Walta Disneya. My zrobiliśmy coś, czego jeszcze nie było

"Twój Vincent" jest pierwszym na świecie animowanym filmem pełnometrażowym, który powstał dzięki ręcznie malowanym płótnom. - Bardzo dosłownie zinterpretowaliśmy słowa Van Gogha, który w jednym z listów pisał, że chciałby, żeby mówiły o nim jego obrazy. Ożywiliśmy zatem dzieła mistrza, bo pomyśleliśmy, że to ciekawy trop - opowiada współreżyserka Dorota Kobiela.

W ten sposób powstało 65.000 klatek filmu. Każda z nich jest obrazem olejnym, namalowanym na płótnie przy użyciu tej samej techniki, jaką stosował Van Gogh. W jaki sposób młodzi artyści uczyli się jak być Van Goghiem? Co było dla nich jeszcze większym wyzwaniem? I jak swój udział w filmie wspomina "głos Van Gogh", czyli aktor Robert Gulaczyk? zapraszamy do wysłuchania materiału Beaty Kwiatkowskiej.

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Katarzyna Dydo

Materiał przygotowała: Beata Kwiatkowska

Data emisji: 7.08.2017

Godzina emisji: 10.12

kul


Czytaj także

Edward Norton o bywaniu w Polsce i kręceniu z niepoważnymi ludźmi

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2017 16:20
- Pierwszy raz odwiedziłem Was, kiedy z Wesem Andersonem kręciliśmy "Grand Budapest Hotel" w Görlitz. Wystarczyło tylko przejść przez most i już było się w Polsce - w ten sposób Edward Norton powitał uczestników festiwalu Transatlantyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Luc Besson: chciałbym mieszkać na innej planecie

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2017 13:20
- Na zrobienie tego filmu czekałem całe życie, trzy lata spędziłem na myśleniu o tym jak to zrobić. Dedykuje go mojemu ojcu - tak o najnowszym dziele "Valerian i Miasto Tysiąca Planet" mówi reżyser Luc Besson.
rozwiń zwiń