X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Juliusz Machulski: "Seksmisja" rozjuszyła amerykańskie feministki

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2013 10:00
Słowo "kultowy" odmieniane jest dziś przez wszystkie przypadki, ale ten film zasługuje na to określenie. W przyszłym roku minie 30 lat od premiery "Seksmisji" Juliusza Machulskiego.
Audio
  • Reżyser Juliusz Machulski wspomina pracę na planie "Seksmisji" (Czwórka/Stacja Kultura)
Kadr z filmu Seksmisja
Kadr z filmu "Seksmisja" Foto: mat.pras.

W salonach Empik pod wspólną nazwą Empik Art Unlimited pojawiły się się kolekcje gadżetów sygnowane przez znanych polskich artystów. Najnowsza to "Seksmisja" związana bezpośrednio z filmem Juliusza Machulskiego.

Był rok 1983, Juliusz Machulski miał wówczas 28 lat i marzyła mu się kariera w stylu Stanleya Kubrica. Dlatego po zrobieniu kryminału "Vabank" Juliusz Machulski postanowił nakręcić film science fiction: - Wiedziałem, że to musi być komedia. Nic innego nie wchodziło w rachubę, bo byłoby zbyt pretensjonalne - wspomina reżyser. - Zacząłem kombinować, co jest przyszłościowym tematem. Przeglądając książkę o prognozach na XXI wiek, w rozdziale poświęconym genetyce natrafiłem na pojęcie partenogenezy. Kiedy dotarło do mnie, że kiedyś mężczyźni będą niepotrzebni postanowiłem zrobić o tym film.

Tak powstała historia o dwóch śmiałkach - Maksie i Albercie, którzy ku chwale ojczyzny i w imię nauki poddają się hibernacji. Podczas ich snu wybucha jednak bomba nuklearna. Uczestnicy eksperymentu budzą się w 2044 roku. Od opiekującej się nimi doktor Lamii dowiadują się, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat geny męskie zostały całkowicie zniszczone promieniowaniem, a oni są prawdopodobnie jedynymi osobnikami płci męskiej, którzy przetrwali kataklizm.

Już na wstępnym etapie pisania scenariusza rola Alberta powstawała z myślą o Olgierdzie Łukaszewiczu. Za to Jerzy Stuhr dołączył do obsady przez przypadek, w trakcie realizacji filmu: - Wpadliśmy na siebie gdzieś w okolicach Wieliczki. Ja wracałem z dokumentacji, Jerzy ze spektaklu. Wtedy jednak nie odważyłem się wystąpić z taką propozycją - mówi Machulski. - Dzień później spotkaliśmy się na pokładzie samolotu lecącego z Krakowa do Warszawy. Po wylądowaniu na Okęciu postawiłem wszystko na jedną kartę i dałem mu do przeczytania scenariusz.

Premiera "Seksmisji" odbyła się 14 maja 1984 roku. Sukces, jaki film osiągnął, zaskoczył jego twórców.

- W tamtych czasach było dużo łatwiej, choćby dlatego, że filmy dłużej pozostawały na ekranach. Mimo to nie sądziłem, że w ciągu roku "Seksmisję" obejrzy prawie 12 milionów widzów - opowiada twórca obrazu. - Szczerze mówiąc myślałem wówczas, że już każdy mój film będzie mieć taką widownię.

Jeszcze większym zaskoczeniem była reakcja amerykańskiej publiczności. Zwłaszcza tamtejszych feministek. - Po pokazie w Minneapolis zostałem bardzo surowo oceniony przez feministki - wspomina gość "Stacji Kultura". - One nie odebrały tego filmu jako krytyki ustroju totalitarnego. Dla nich była to opowieść o wyższości mężczyzn nad kobietami. I mam wrażenie, że tak na Zachodzie "Seksmisja" odbierana jest do dziś.

W 2008 roku "Seksmisja" otrzymała Złotą Kaczkę w kategorii Polska Komedia Filmowa i do dziś jest jednym z najchętniej oglądanych polskich filmów.

Nad projektem Empik Art Unlimited patronat objęła Radiowa Czwórka.

kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Stan polskiej kinematografii. "Ciągle myślimy o przeszłości"

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2013 12:30
- Pieniądze nie przesądzają o jakości filmu. Liczy się pasja i talent - mówią krytyk filmowy Artur Cichmiński i Karol Kwiatkowski ze Stowarzyszenia Nowe Horyzonty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tomasz Raczek: polscy widzowie coraz bardziej doceniają polskie kino

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2013 15:00
Fani filmów czekają na to wydarzenie przez cały rok. Nie ma w tym nic dziwnego, bo toruński TOFIFEST to prawdziwe święto kina niepokornego. 11. edycja zbliża się ku końcowi, a wielki finał już w niedzielę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Martin Šulik: filmowiec nie może zapomnieć o swoich korzeniach

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2013 08:00
Trzykrotny zwycięzca Cottbus IFF, zdobywca 5 nagród w Karlovych Varach, dwukrotnie czeskich Lwów i gość specjalny Tofifestu, Martin Šulik zdradził nam, że kocha kino za to, że pozwala ono konfrontować różne punkty widzenia.
rozwiń zwiń