Beata Chomątowska prawdziwych przyjaciół poznała w Bredzie

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2013 13:00
- Kiedy autor napisze coś, co zostanie dobrze przyjęte, rosną wobec niego oczekiwania. Żeby im sprostać odeszłam od reportażu na rzecz wspomnień - mówi Beata Chomątowska, autorka książki "Dobrych przyjaciół poznaje się w Bredzie".
Audio
  • Beata Chomątowska opowiada o książce "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Bredzie" (Czwórka/Poranek OnLine)
Port w Bredzie
Port w BredzieFoto: wikipedia.org/Ralf Roletschek

Beata
Beata Chomątowska w Czwórce

- Mimo, że sama nie jestem osobą szczególnie wesołą, postanowiłam nie powielać obrazu Polski zdominowanej przez syf, mrok i zło - mówi autorka. - A wszystkie nasze przywary i charakterologiczne rysy starałam się pokazać w krzywym zwierciadle. Tak, żeby czytelnik mógł się od czasu do czasu uśmiechnąć.

Beata Chomątowska jest dziennikarką, założycielką Stowarzyszenia Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych Stacja Muranów i autorką książki pod tym samym tytułem. W swoim drugim wydawnictwie wraca do przeszłości i wspomina czasy stypendium w Bredzie, na które wyjechała pod koniec lat 90. - Co prawda pamiętnika wówczas nie pisałam, ale notatki sobie robiłam, żeby zachować w pamięci co ciekawsze scenki i bohaterów - opowiada gość "Poranka OnLine". - Ale zaznaczam, że to nie jest książka autobiograficzna, tylko para-reportaż.

Okładka
Okładka książki

"Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Bredzie" opowiada o dwójce bohaterów, którzy podobnie jak Beata Chomątowska, wyruszają po raz pierwszy na Zachód w poszukiwaniu wolności. Celem ich wyprawy jest Breda, gdzie tuż po przyjeździe, za sprawą spotkanego na ulicy nieznajomego, znajdują mieszkanie i pracę w knajpie, w której panuje atmosfera jak z "Dymu" Wayne’a Wanga. Między opowieściami o imprezach, starych polonusach, sprzątaniu urzędu pocztowego i zajęciach na uniwersytecie rysuje się obraz współczesnej Holandii. Kraju, o którym wiemy wciąż niewiele, choć dziś jest drugim w Europie skupiskiem naszej zarobkowej emigracji.

Na szczególną uwagę zasługuje też oprawa graficzna książki. Okładka inspirowana jest kultowymi brulionami z PRL, w których zapisywało się złote myśli. - To dzieło chłopaków z łódzkiego studia graficznego, którzy maczają też palce w projekcie "Pan Tu Nie Stał" - opowiada Chomątowska. - Oni to wymyślili, oni zrobili szablon, oni też mi go wysłali, a ja wszystko zaakceptowałam i radośnie okładkę zabazgrałam, jak to się wtedy robiło.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Czarne i uzyskała rekomendację Andrzeja Stasiuka, który we wstępie napisał: "Sex, drugs and rock ’n’ roll w gastarbajterskim wcieleniu. Piękną energię ma ta "Breda"! Ech, chciałoby się tak wyjeżdżać i tak pisać...".

(kul)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Andrzej Poczobut: Białoruś to państwo jednego aktora

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2013 10:45
Dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, Andrzej Poczobut, w swojej najnowszej książce "System Białoruś" pokazuje życie w kraju za murem oraz ludzi, którzy trwają w chorym systemie i cierpliwie czekają na zmianę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Lady Pank. Biografia nieautoryzowana". Wyjątkowa historia wyjątkowej grupy

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2013 17:05
Michał Grzesiek, autor książki pt. "Lady Pank. Biografia nieautoryzowana" przyznaje, że nie ma jednaj, ulubionej piosenki tej formacji. - Nie da się wskazać jednego utworu. Chyba miałbym problem nawet z ulubioną płytą... - śmieje się pisarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

J.K. Rowling aka Galbraith - literacki coming out roku

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2013 10:00
- Robert to mojej ulubione imię męskie, zaś Galbraith to wymarzone w dzieciństwie nazwisko - tłumaczyła wybór pseudonimu J.K. Rowling, autorka książek o Harry Potterze i kryminału "Wołanie kukułki", który właśnie trafił do polskich księgarń.
rozwiń zwiń