Morderstwa i surowe mięso, czyli jubileusz "Dziecka Rosemary"

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2018 08:30
50 lat temu - 12 czerwca 1968 roku - odbyła się premiera "Dziecka Rosemary", filmu który do dziś otoczony jest diaboliczną aurą. 
Audio
  • "Dziecko Rosemary" - o wątkach kulinarnych w dziele Romana Polańskiego (Sztuka jedzenia/Czwórka)
Bohaterowie Dziecka Rosemary - Guy Woodhouse (John Cassavetes) i jego żona Rosemary (Mia Farrow), reż. Robert Polański
Bohaterowie "Dziecka Rosemary" - Guy Woodhouse (John Cassavetes) i jego żona Rosemary (Mia Farrow), reż. Robert Polański Foto: PAP/DPA/United Archives/Impress

Czytaj także
papryka widelec 1200.jpg
Sztućce a historia świata. "Diabelski widelec i usłużne ręce"

"Dziecko Rosemary" było pierwszą amerykańską produkcją Romana Polańskiego. W dziele polskiego reżysera, które powstało na postawie powieści Iry Levina. - Główni bohaterowie tego filmu, czyli Guy i Rosemary, często spotykają się przy stole i jedzą na przykład mus czekoladowy. Kolacja, podczas której serwowany jest ten deser, w pewnym sensie odmienia ich życie - opowiada Marcin Radomski. 

Jak wątki kulinarne wpływają na interpretację filmu Polańskiego? Kto na planie "Dziecka Rosemary" jadł surowe mieso? O tym w rozmowie z dziennikarzem filmowym.

***

Tytuł audycji: Sztuka jedzenia

Prowadzi: Beata Kwiatkowska

Gość: Marcin Radomski (dziennikarz filmowy)

Data emisji: 10.06.2018

Godzina emisji: 15.09

kul/ac

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grafologia. Charakter pisma jest jak odcisk palca

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2016 16:06
- W piśmie wyrażamy siebie i naszą osobowość. Co ciekawe, kiedy my się zmieniamy, rozwijamy, nasz charakter pisma ewoluuje wraz z nami - tłumaczyła dr Zuzanna Górska-Kanabus.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Horses on the wall: piszemy po polsku, bo chcemy trafić do ludzi

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2018 18:06
- Najwięcej radości daje nam granie dla ludzi. Kiedy widzimy, jak bawią się pod sceną, to chcemy tworzyć dla nich więcej i dotrzeć do jak największej grupy odbiorców - mówili muzycy Horses on the wall.
rozwiń zwiń